Pieniądze wiszą na ulicach Puław
Firmy udzielające pożyczek zadbały o nas w czasie kryzysu. Dlatego w razie kłopotów finansowych wystarczy jedynie wyjść na ulicę, a tam znajdziemy rozwiązanie naszych problemów – szybki, tani kredyt, bez zbędnych formalności, bez poręczycieli, a co najważniejsze bez konieczności przedstawiania zaświadczeń o dochodzie.
Kredytodawcy prześcigają się między sobą, coraz bardziej upraszczają procedury i ostro się reklamują. Reklamują się do tego stopnia, że na słupach wiszą prawie same reklamy takiego typu. Inne ogłoszenia nie mają szans w konkurencji z kredytami, których codziennie przybywa nowa warstwa. Mieszkańcy miasta się denerwują, bo plakaty z pożyczkami zasłaniają inne ogłoszenia. A kiedy zrobi się nich gruby plik, zwyczajnie odpadają i plączą się po ulicy.
Zapytaliśmy naszych czytelników, co sądzą o szybkich kredytach. Jedni uważają, że to dobrze, że coś takiego istnieje. – To dobra sprawa. Wszystko można szybko załatwić i mam pieniądze na to, co chcę. A reklamy pożyczek są potrzebne, żeby wiedzieć, skąd można je wziąć – mówi Zofia Faliszek z Puław
Inni są jednak negatywnie nastawieni do sprawy. – A ja bałabym się wziąć taki kredyt – stwierdza jedna z klientek puławskiego sklepu. Po czym dodaje: - Dla mnie te procedury są podejrzane. Bierze się szybko i łatwo, ale dużo gorzej spłaca.


























Kontakt: