Peron nie dla niepełnosprawnych
– Sama jestem matką z dzieckiem. O ile nieodśnieżony chodnik jest dla mnie poważnym utrudnieniem, ponieważ muszę przenieść wózek dziecięcy, o tyle w przypadku osób poruszających się na wózkach inwalidzkich jest to dyskryminacja – pisze.
Pani Renata zwraca także uwagę, że podjazd dla osób niepełnosprawnych umiejscowiony jest zbyt daleko w stosunku do wyjścia na perony. – Teraz dzień się szybko kończy. Jak niepełnosprawny ma dojechać 300 metrów po ciemku na koniec peronu przez hałdy śniegu? To niemożliwe – oburza się.
Gdy zaczęliśmy interweniować, Polskie Linie Kolejowe PKP S.A. Oddział Regionalny w Lublinie szybko wziął się za odśnieżanie peronu. – Przeważnie pociągi zatrzymują się tylko do końca wiaty. Ponadto wątpię, by dużo osób niepełnosprawnych korzystało z przejazdów pociągami. To nas jednak nie usprawiedliwia. Przepraszamy wszystkich niepełnosprawnych za nasze zaniedbanie. Obiecujemy monitować sytuację – mówi Barbara Rejmak, rzecznik lubelskiego PLK PKP S.A.
Wszelkie nadzieje na zmianę sytuacji wiążą z modernizacją budynku, jaka jest planowana przez Oddział Gospodarowania Nieruchomościami PKP S.A. Wtedy ma być zbudowana m.in. winda, która choć trochę przynajmniej ułatwi podróżowanie osobom z wózkami.
























Kontakt:
Nie tylko niepełnosprawni mają problem
Brak osłony peronów od wiatru, śliskie płytki peronowe to też problemy do rozwiązania w przypadku modernizacji. Ale znając sytuację ekonomiczną kolei mamy małe szanse na szybką zmianę.
Zmarnowano szansę, gdy przy władzy był PiS :-(
@szpak:Niestety mamay Małgosie a Gosia ;-) Małgosia nie potrafiła załatwić Puławom peronu z prawdziwego zdarzenia. To nie ona ,a Gosio miał wiecej do powiedzenia. Dlatego Włoszczowa pokonała Puławy ;-(((