Ostatnie pożegnanie arcybiskupa Józefa Życińskiego
Do zadań nam powierzonym należało między innymi zapewnieniem spokojnego i bezpiecznego przebiegu uroczystości. Pomoc w pełnieniu służby porządkowej i medycznej. Czuwaliśmy nad zabezpieczeniem karawanu w trakcie uroczystego konduktu żałobnego ulicami Lublina oraz mięliśmy okazję pełnić wartę honorową przy trumnie z ciałem arcybiskupa.
Mieliśmy również okazję spotkać ministra obrony narodowej, pana Bogdana Klicha przybyłego do Lublina na uroczystości i osobiście zamienić z nim kilka zdań.
Pogoda dała nam w kość, ale mimo tego nikt z nas nie żałuje tego wyjazdu. Mogliśmy osobiście pożegnać i złożyć hołd Metropolicie Lubelskiemu.
Więcej zdjęć na:
http://zs3.pulawy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=543&Itemi...































































Kontakt:
Przylansowaliście się,nie ma co
a karabiny z piernika czy czekolady zrobione?
Mogli iść na piwo
Może to i lans ale Ci młodzi ludzie nawet z karabinami z "piernika" aktywnie uczestniczą w życiu publicznym. Można zamiast tego pić piwo i lansować się " piernicząc" głupoty na mmpulawy.