drukuj

Osiny: Słupy na drodze do domów, nawet karetka tu nie dotrze

Jak mam dojechać do swojego domu? – pyta bezradnie Alicja Filipek

Kilkunastu mieszkańców Osin nie może dojechać do swoich posesji. Drogę z dwóch stron blokują słupy energetyczne. – Nawet karetka do nas nie dotrze – zaalarmowała nas Czytelniczka.

Problemy mieszkańców Osin (gmina Żyrzyn) zaczęły się przed miesiącem, kiedy Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach sprzedał sąsiednią działkę, a nowy właściciel rozpoczął na niej prace budowlane.

– Kiedy ogrodził swoją posesję, my straciliśmy dojazd do naszych domów. Do tej pory jeździliśmy po tej działce, bo była to nasza jedyna droga – mówi Alicja Filipek, jedna z mieszkanek Osin. – Teraz nie dojedzie do nas ani pogotowie, ani wóz do odbioru odpadów.

Wszystko dlatego, że na drodze, przy której mieszka kilkunastu mieszkańców od dawna stoją dwa słupy elektryczne. To one blokują wjazd do posesji. – Ktoś źle postawił te słupy, a teraz nikt nie chce nam pomóc – narzeka pani Alicja.

Poszkodowani mieszkańcy Osin wystąpili do Lubzelu o przesunięcie słupów. – W odpowiedzi usłyszeliśmy, że jest to możliwe, ale musimy zapłacić ponad 50 tys. zł za ich usunięcie. To ogromne pieniądze, a nas na to nie stać – wyjaśnia Alicja Filipek.

Dlatego mieszkańcy zwrócili się o pomoc do Urzędu Gminy Żyrzyn. Usłyszeli jednak, że to droga wewnętrznai nie należy do gminy. – Bo tak rzeczywiście jest. Budynki stoją naterenie, który należał do IUNG. To Instytut sprzedawał działki i to on powinien teraz rozwiązać tę sytuację – podkreśla Henryk Łaszcz z Urzędu Gminy w Żyrzynie. – My nie mamy środków i możliwości.

Ze stanowiskiem gminy nie zgadza się wicedyrektor IUNG, Michał Polkowski.– To również sprawa gminna. W końcu przepisy nakładają na samorząd m.in. obowiązek odbierania nieczystości. A przecież mieszkańcy odciętych domów płacą podatki, tak jak inni – mówi Polkowski.

IUNG stara się rozwiązać kuriozalną sytuację i pomóc mieszkańcom, ale rozmowy z Lubzelem przebiegają bardzo opornie.

– Otrzymaliśmy kosztorys opiewający na 50 tys. zł. Zakład energetyczny chciałby, żeby koszt przebudowy poniósł IUNG, a później przekazał Lubzelowi gotową instalację w bezpłatne użytkowanie. My uważamy, że to energetycy powinni sfinansować usunięcie słupów. W końcu to oni postawili je w drodze – uważa Polkowski.

Zdjęcia

  • Jak mam dojechać do swojego domu? – pyta bezradnie Alicja Filipek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać