Osiny: 19-letni kierowca zginął wyprzedzając w gęstej mgle (wideo) (zdjęcia)
Tragedia rozegrała się tuż po godz. 7 rano na prostym odcinku krajowej 17-tki. – Z wstępnych ustaleń wynika, że kierowca toyoty zaczął wyprzedzać ciąg pojazdów i zderzył się czołowo z tirem jadącym od strony Lublina – relacjonuje Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.
– Jechaliśmy może 50, 55 na godzinę. Prędkości nie było żadnej, bo była mgła i nic nie było widać – opowiada jeden z mężczyzn, którzy jechali tirem. – I sznur samochodów leciał od strony Warszawy. On wyprzedzał i na trzeciego wjechał na nas – dodaje.
Po zderzeniu oba pojazdy wpadły do rowu. Tir z naczepą przewrócił się na bok. Całkowicie zmiażdżył i przygniótł toyotę na warszawskich numerach rejestracyjnych. Ciężarówka był załadowana butelkami wódki. Dopiero po przetransportowaniu towaru można było za pomocą dźwigu podnieść ciągnik i naczepę.
Przez kilka godzin droga z Lublina do Warszawy była zablokowana. Policja wyznaczyła objazdy. Jednak niektórzy kierowcy chcieli skrócić sobie drogę i dojeżdżali do miejsca wypadku. Dla niektórych skończyło się to groźnie. Kierowca fiata cinquecento z powodu gęstej mgły dopiero w ostatniej chwili dostrzegł stojące na drodze auta i ratując się skręcił na pobocze, a w ten sposób uszkodził zawieszenie auta. Kilkadziesiąt minut później w pachołki stojące na drodze wjechał karawan pogrzebowy. Kierowca hamował z piskiem opon, ale także za późno zauważył miejsce zdarzenia.
Film z wypadku tutaj:


























Kontakt: