Orlęta Łuków - Cisy Nałęczów 2:3 (1:0). Dopóki piłka w grze...
To bardzo bladziutkie światełko, ale zawsze – mówi trener Cisów Andrzej Depta. Jak zapewnia, jego zespół będzie walczył do końca, choć oprócz sportowych przeciwników musi zmagać się również z problemami finansowymi.
– Wiadomo, że kwestie sportowe to jedno. Tutaj liga nas nie przerosła. Gorzej jednak z kasą. Okazuje się, że dla Nałęczowa gra w piłkę na poziomie IV ligi jest ponad stan. – Trochę mnie to dziwi, bo przecież kurort nie należy do najbiedniejszych gmin w regionie. Z jednej strony chciałoby się utrzymać Cisy na tym poziomie, z drugiej jednak przy takim wsparciu to rozgrywki ponad stan – przyznaje smutno Andrzej Depta.
Wg. wyliczeń nałęczowian na same utrzymanie sekcji piłki nożnej potrzeba około 40 tys. zł na rundę. – Nie mówię o opłatach ZUS, wodzie czy kosztach wywozu śmieci – uzupełnia Depta. Po ostatnim naborze wniosków o dotacje na sport kwalifikowany z gminnej kasy wpłynęło 37 tys. zł, ale do podziału na dwie sekcje – piłki nożnej i siatkowej. – To za mało – mówi Depta i dodaje: W przeliczeniu na zespoły mamy chyba mniej niż Drzewce, które występują w klasie „A”.
Mimo trudnej sytuacji sportowej i organizacyjnej nałęczowianie nie rezygnuja z walki o utrzymanie się w lidze. – Skoro udało nam się w Łukowie, może powieźć się również z Roztoczem. Analizowaliśmy ostatnio naszą sytuację. Bardzo żałujemy tej pechowej porażki z Huraganem. Te punkty mogły okazać się kluczowe. Cóż, dopóki piłka w grze, będziemy walczyć. Chwała chłopcom, że mimo trudności nie odpuszczają. Mogę tylko patrzyć na nich z podziwem – uważa trener Andrzej Depta.
Orlęta Łuków – Cisy Nałęczów 2:3 (1:0)
Bramki: Izdebski (30), Orzyłowski (55) – Dudek (62), Adamczyk (68), Zawadzki (86, z karnego).
Orlęta: Sych – Szewczak, Piotr Ozygała, Grula, Izdebski (46 Orzyłowski), Szlaski, Wryk, Buga, Matuszewski, Gaj (75 Fortuna), Kiryło (70 Lasota).
Cisy: Gołębiowski – Plewiński, Paluch, Lenartowicz, Zgierski, Malesa, Gieroba (80 Polak), Staniecki (69 Kramarz), Adamczyk, Dudek, Zawadzki (88 Kamiński).
Żółte kartki: Grula (O) – Lenartowicz (C). Sędziował: Erwin Paterek (Lublin). Widzów: 300.



























Kontakt: