"Ona" na zdjęciach Marcina Szwaczko
Pierwsza wystawa zatytułowana „Kwiatów szepty poranne”, na której zaprezentował swoje prace, była dość romantyczna, mimo że ideą Marcina Szwaczko było fotografowanie przyrody, a nie przekazywanie subtelnych uczuć i emocji. To stało się poniekąd mimo woli, ale wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem. Piękne, barwne zdjęcia z wyraźną głębią uwypuklały kruchość i subtelność życia przyrody.
Kolejna zaskoczyła odbiorców – jej tematem była architektura gotycka. A to był wybór tematyki biegunowo inny niż kwiatki. Marcina Szwaczko zafascynował gotyk w najczystszej postaci. Podporządkował mu wszystko – czerń i biel, światło i cień, detale, klimat mroczny, tajemniczy, czas przeszły jak z powieści grozy.
Teraz Marcin Szwaczko znów zmienia temat. Jego najnowsza wystawa jest zatytułowana „Ona”.
– To twórca młody, ciągle poszukujący swojej artystycznej drogi – mówi Monika Dudzińska, dyrektor Kazimierskiego Ośrodka Kultury. – Myślę, że jeszcze nieraz zaskoczy nas wyborem tematu, techniki, formy. Fotografuje stosunkowo niedługo, ale już znalazł uznanie u wielu odbiorców, którzy z aprobatą przyglądają się jego pracom, bo ma coś ciekawego do zaoferowania. Teraz prezentuje zdjęcia osoby bliskiej. Są to również jej akty.
Szwaczko zrezygnował z fotografii cyfrowej na rzecz analogowej, ale w tej chwili jest na etapie fascynacji tą czarno-białą. To trafny wybór, bo potrafi znakomicie oddać nastrój, całości nadać posmak sekretu, tajemnicy, do której tylko nieliczni są dopuszczeni. Kiedyś powiedział, że jest romantykiem. To widać w atrybutach, jakich używa, w scenerii, delikatności, jaka emanuje z jego fotografii. Być może to także wynika z relacji między nim, a modelem. Jak by nie było, te subtelne emocje udaje mu się doskonale wyrazić.
Wystawa fotografii Marcina Szwaczko pt. „Ona” czynna jest w Kazimierskim Ośrodku Kultury (ul. Lubelska 12).

























Kontakt: