Odchodzą następni prezesi puławskich spółek miejskich. Tym razem od targów i śmieci
Andrzej Ryl nie otrzymał od walnego zgromadzenia, czyli od prezydenta, absolutorium ze swojej pracy. – Przede wszystkim z powodu niezadowalających postępów w aplikowaniu o środki zewnętrzne – tłumaczy Grzegorz Nakonieczny, wiceprezydent Puław.
Absolutorium nie zostało udzielone mimo, że rada nadzorcza pozytywnie oceniała pracę prezesa. W obronę wzięli go nawet związkowcy ze spółki. On sam uważa, że do takiej decyzji prezydent nie miał żadnych podstaw. – Zarzuty wobec mnie są albo nieprawdziwe, albo mało istotne – uważa Andrzej Ryl.
Prezydent przy okazji zmienił też radę nadzorczą w ZUK, której kadencja się właśnie zakończyła. A już w miniony piątek nowa rada powołała nowego prezesa. Został nim Tomasz Wadas, który do tej pory pracował jako główny technolog i zastępca dyrektora w warszawskim Zakładzie Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych.
– Uważam za kuriozalny fakt, że rada podjęła decyzję o moim odwołaniu już na pierwszym swoim posiedzeniu nie wiedząc nic na temat spółki i nie rozmawiając z zarządem – mówi Ryl.
Zmiany cieszą z kolei niektórych radnych. – Mam nadzieję, że nowowybrany prezes będzie się zajmował pracą na rzecz spółki i mieszkańców, a nie polityką – komentuje Michał Sadura (PO).
To jednak nie jedyne zmiany w spółkach miejskich. W ubiegłym tygodniu rezygnację z pełnionej funkcji od 15 lipca złożył Wojciech Liszka, prezes Targowisk Puławskich. – Nie ma sensu żebyśmy o tym rozmawiali – ucina Wojciech Liszka.
Szef spółki prowadzącej miejskie targi był ostatnio krytykowany przez miejską opozycję z powodu kłopotów podczas budowy hali przy ul. Piaskowej. Otwarcie hali opóźniło się o kilka tygodni. Jednym z powodów było to, że nadzór budowlany nie udzielił zgody na jej użytkowanie, bo znalazł odstępstwa od projektu. Koszt budowy hali wyniósł też więcej o milion niż pierwotnie zakładano.
– Pozytywnie odniosłem się do decyzji pana prezesa Liszki – komentuje wiceprezydent Nakonieczny.
























Kontakt:
żadna strata
w ogóle te stanowiska powinny być zlikwidowane - to wyrzucanie pieniędzy w błoto co na dobra sprawę robią ci panowie kto ustala ich uposażenia ??? ale jak znam życie niebawem znowu dostaną ciepłe państwowe posadki, w końcu rusza budowa stadionu :)