Nowy dom kultury i biblioteka w Wąwolnicy
Uroczyste otwarcie z udziałem mieszkańców odbyło się w sobotę. – To dla nas historyczna chwila, na którą czekaliśmy długie lata – cieszy się Rafał Plewiński, wójt Wąwolnicy.
Pierwotnie inwestycja miała kosztować ok. pół miliona zł i tyle miał dostać wyłoniony w przetargu wykonawca. – Ale w trakcie realizacji okazało się, że koszty będą większe, bo konieczne są roboty dodatkowe – mówi Wojciech Skowronek z Urzędu Gminy Wąwolnica. W sumie, stanęło na 840 tys. zł, ale 339 tys. zł gmina pozyskała z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.
Budowa rozpoczęła się we wrześniu 2009 i trwała rok. – Kolejny rok zajęło nam jednak załatwienie wszystkich formalności i procedur, żeby móc użytkować lokal – tłumaczy Plewiński. Mimo że nie wszystko w nowym budynku zostało jeszcze dokładnie urządzone, to mieszkańcy gminy już mogą z niego korzystać. Cieszą się zresztą nie tylko oni, ale też sami pracownicy domu kultury i biblioteki, którzy teraz będą mogli działać w komfortowych warunkach.
– Wcześniej urzędowaliśmy w przedwojennym budynku, który miał ponad 100 lat – opowiada Irena Kolibska, dyr. Gminnego Domu Kultury w Wąwolnicy. – Dach przeciekał, nie było ogrzewania, więc tułaliśmy się po szkole i remizie. To dlatego ta nowa siedziba jest taka upragniona i wyczekana.
Budynek ma trzy kondygnacje. Na niskim parterze są cztery sale, kotłownia, zaplecze socjalne i toalety. Mieści się tam klub abstynenta. Na piętrze umiejscowiono bibliotekę i sale do zajęć kulturalnych. Na poddaszu znajduje się gabinet dyrektora i kolejne sale. – Prężnie rozwijają się u nas grupy wokalne, instrumentalne i taneczne, więc wszystkie pomieszczenia na pewno nie będą stały puste – podkreśla Kolibska.



























Kontakt:
Niestety autor nie wspomina o
Niestety autor nie wspomina o wielu niedociągnięciach.
Budynek po wybudowaniu przez firmę nie spełniał podstawowych wymagań dopuszczenia do użytku, nie został przez to przyjęty i Gmina musiała dopłacić z własnej kieszeni za REMONT DOPIERO CO WYBUDOWANEGO BUDYNKU!!! Między innymi nie było wyjścia ewakuacyjnego (zamiast wymaganych dwóch - było jedno główne), kostkę przy wejściu głównym pracownicy komunalni musieli obniżyć, ponieważ nie moża było normalnie korzystać z drzwi wejściowych, albo trzeba było wymieniać niektóe z wewnętrznych drzwi, bo były za wąskie. To z grubsza co pamiętam.
Gmina sama musiała poczynić te poprawki (dlaczego nie firma, której zlecono wybudowanie domu kultury i która zbudowała taki bubel?!) bo inspektor nadzoru budowlanego nie chciał przyjąć budynku i straciłaby wtedy dofinansowanie.
Zgadzam się z tym, że potrzebny był nowy budynek, stary się rozpadał, ale sposób w jaki już zrealizowano inwestycję jest porażający. Zresztą to nie jedyny przykład bezmyślności (jeśli nie nazwać pewnych rzeczy łamaniem prawa) w tej Gminie.
A skąd o tym wiem? Jestem mieszkańcem tej gminy, a jeden z członków mojej rodziny ma "zaszczyt" w niej pracować (niestety wójtem ani skarbnikiem nie jest :P ).
Naprawdę chcę, żeby moja gmina rozwijała się i była coraz piękniejsza, ale żeby obyło się bez kręcenia i załatwiania własnych szemranych spraw, głównie kosztem nas, mieszkańców Gminy Wąwolnica.