drukuj

Niepełnosprawne marzenia

Marzenia dzieci, tych niepełnosprawnych, są prozaiczne. 5-letni Hubert marzył by zostać policjantem. Policja przyjęła go, więc oficjalnie w swoje szeregi. Był uszczęśliwiony. Dwa dni potem umarł.

Tysiące dzieci w Polsce zmaga się z nieuleczalnymi chorobami (mukowiscydoza, rdzeniowy zanik mięśni, białaczka, nowotwory itd.). Każdy dzień ich życia naznaczony jest walką z chorobą. Większość z nich nie tylko nie ma szans na normalne dzieciństwo, ale nawet na realizowanie swoich marzeń. W większości są to proste pragnienia, na które nie stać ich rodzin: zabawki, gry, książki... A czasem bardziej skomplikowane organizacyjnie przedsięwzięcia - jak wycieczka w wymarzone miejsce albo spotkanie ze znanym człowiekiem.

Marzenia dzieci, tych niepełnosprawnych, są prozaiczne. 5-letni Hubert marzył by zostać policjantem. Policja przyjęła go więc oficjalnie w swoje szeregi. Był uszczęśliwiony. Dwa dni potem umarł. Na jego grobie napisano: sierżant Hubert. - Aż smutno się robi, kiedy się słucha, że o tym można marzyć, a nie o wyprawie do Disneylandu czy przelocie helikopterem.

Spełnienie marzeń przynosi dotkniętym przez los najmłodszym chwile szczęścia, które pomagają im przetrwać ciężkie dni. W te marzenia angażują się rodzice, rodzina, opiekunowie, nie będą one możliwe bez wsparcia naszego państwa.

I tak naszym marzeniem jest otrzymanie;

1.Uznania trudu i wysiłku osób opiekujących się nami, ·te codzienne zmagania to najcięższa praca bez prawa do wolnych dni, urlopów i gratyfikacji.

2. Zapewnienia szeroko pojętej rehabilitacji, edukacji i opieki zdrowotnej dostosowanej do naszych specyficznych potrzeb tak często niedostrzeganych lub lekceważonych;

3. Zabezpieczenia społecznego dla nas i dla naszych opiekunów abyśmy, jako najsłabsi nie pozostawali bez opieki państwa i czuli się pełnoprawnymi obywatelami naszego kraju.

4.Uznania opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi za pracę zawodową.

Czy w stosunku do dzieci niepełnosprawnych w naszym kraju są przestrzegane konstytucyjnie zagwarantowane prawa?

Jesteśmy pełni wiary i nadziei, że worek z prezentami otworzy się wreszcie i zostaniemy zauważeni, a nasi rodzice i opiekunowie otrzymają od państwa pomoc w codziennym zmaganiu się z naszymi chorobami i niepełnosprawnością.

Marzenia naszych dzieci są inne, niepełnosprawne.

www.razem-mozemy-wiecej.org/portal

Współpraca: Jurek tata Paulinki
taki sobie lamer
ariel
Autor:ariel

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać