drukuj

Nadzór budowlany od dwóch lat podejmuje "kroki prawne" w sprawie nielegalnego muru

Piotr Różycki

Piotr Różycki nie może się pogodzić z faktem, że nadzór budowlany nie potrafi wyegzekwować rozbiórki muru.

Państwo Różyccy z Puław czekają na rozbiórkę muru oporowego, który został nielegalnie zbudowany na sąsiedniej działce. Mimo, że jest nakaz rozbiórki, mur jak stał – tak stoi. A nadzór budowlany twierdzi, że podejmie „kroki prawne”. I tak od dwóch lat...

Problem z murem ciągnie się od 2006 r., kiedy sąsiad państwa Różyckich nielegalnie rozpoczął budowę. Jak twierdzą poszkodowani, chciał w ten sposób powiększyć parking. – Prowadzi firmę instalacyjno-budowlaną w Łuszczowie. Ale tutaj przechowuje materiały i parkuje samochody dostawcze. Ściana miała stanowić opór dla ziemi i piachu, które tu przywiózł, żeby nie ponosić kosztów ich wywozu z firmy – opowiada pan Grzegorz. – Poza tym sąsiad nielegalnie utwardził teren.

 

Mur ma 2 m wysokości i styka się z garażami i zabudowaniami gospodarczymi państwa Różyckich. – Napór jest tak duży, że pękają ściany w naszych budynkach. Poza tym nie ma systemu odprowadzenia wody i wszystko spływa do nas. W końcu dojdzie do tego, że wszystko nam się zawali – mówi Piotr Różycki, ojciec pana Grzegorza.

 

W 2008 r. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Puławach wydał nakaz rozbiórki, ale jak do tej pory nic się nie zmieniło. – Sąsiad udaje, że jest w trakcie rozbierania muru – uśmiecha się pan Grzegorz.

 

Państwo Różyccy po wydaniu decyzji kilkakrotnie kontaktowali się z PINB, niestety bez skutku. – Cały czas słyszeliśmy to samo: sprawa zostanie doprowadzona do końca. Ostatnio poradzono nam, że możemy wystąpić na drogę sądową. A przecież to organ, który wydał nakaz ma obowiązek kontrolowania sytuacji i egzekucji nakazu – mówi pan Grzegorz. – Niestety, do tej pory nie wiemy jak zamierzają to rozwiązać. Nikt nas też nie poinformował o terminie rozbiórki.

 

Elżbieta Dudzińska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie chciała nam udzielić żadnych informacji.

– Skoro jest nakaz rozbiórki, to na pewno zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne – komentuje zdawkowo. – Szczegółów nie będę zdradzała osobom, które nie są stroną w sprawie. Zainteresowani powinni się do mnie zgłosić i wtedy dowiedzą się, na jakim etapie jest postępowanie. I rzuciła słuchawką.

 

Do sprawy wrócimy.

Zdjęcia

  • Piotr Różycki

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
gebels
gebels ndz., 2010-03-07 11:36

żyjemy w państwie prawa

żyjemy w państwie prawa , gdzie prawo stosowane jest do tych którzy nie maja układów, znajomości ani kasy - zastanawiające jest dlaczego tak expresowo dom na Łęce człowiekowi rozebrali???

chudy
chudy ndz., 2010-03-07 11:56

równi i równiejsi, ot cała tajemnica. Trzeba po prostu zawsze wiedzieć do kogo i z czym się udać,żeby sprawiedliwość była po "naszej" stronie.

chudy
Robert Sosik
Robert Sosik ndz., 2010-03-07 13:09

Dziwne, że Pani Dudzińska

Dziwne, że Pani Dudzińska nagle nie chce udzielać informacji na temat tej sprawy. Przecież w sprawie domu z Bronowic bardzo chętnie udzielała wywiadów mediom, wszelkie szczegóły były znane. Nie tylko decyzję podjęto bardzo szybko, ale egzekucję nakazu również.

gebels
gebels ndz., 2010-03-07 13:47

jeżeli od 2008r inspektor Dudzińska

jeżeli od 2008r inspektor Dudzińska nie jest w stanie wyegzekwować nakazu rozbiórki który ktoś wydał i obowiązuje to może ta pani nie powinna zajmować owego stanowiska albo celowo zaniedbuje wykonania swych obowiązków a to już dyscyplinarką zalatuje a nawet postępowaniem prokuratorskim

Gruby
Gruby ndz., 2010-03-07 15:24

Wyegzekwowanie wykonania decyzji związanych

@gebels:

z samowolą budowlana niestety nie jest proste. Na rozbiórkę chałupy w Bronowicach trzeba było czekac chyba 4 lata.. Ale to nie zmienia faktu, że skoro sprawa tego muru już się upubliczniła, to należy się nam rzetelna ibnormacja na ten temat. _ _ _ Bardzo by mnie interesowało co starostwo zrobiło, aby wyegzekwować stosowanie się Castoramy do decyzji sądu, nakazujacej wstrzymanie budowy. Chciałbym wiedzieć, czy i kiedy p. Dudzińska zajrzała do dziennika budowy, aby odnotować w nim stan w dniu wydania przez sąd zakazu.

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
MamaMi
MamaMi ndz., 2010-03-07 13:57

No comment, wiadomo jak jest

...wszyscy którzy mieli do czynienia w ostatnich latach czy z nadzorem budowlanym czy Wydz. Bud. i Arch. w puławskim Starostwie mają pewnie swoją opinię. Ja wyrobiłam sobie swoją.
Państwu Różyckim radzę lekturę przepisów prawnych i komunikowanie się z nadzorem jedynie listownie (za potw. odbioru). Ewentualnie wejście na wojenną ścieżkę w formie Sądu Administracyjnego. Skoro przez 4 lata Ci państwo tak cierpliwie czekali to Nadzór przyjął zapewne, że długoletnie "podejmowanie kroków prawnych" powinno ich usatysfakcjonować, tak jak wielu dla których pójście do Sądu kojarzy się z drogą przez mękę.
Państwu Różyckim życzę cierpliwości i powodzenia. Na otuchę mogę powiedzieć, że skuteczna lektura KPA i Prawa Budowlanego czyni czasem cuda. Jeśli Państwo nie zadbacie o siebie to nikt o Was nie zadba...

~mamaMi
gisbern
gisbern ndz., 2010-03-07 14:40

Póki nie nastąpi „wyższa”

Póki nie nastąpi „wyższa” faza komunizmu, socjaliści żądają najsurowszej kontroli ze strony społeczeństwa i ze strony państwa nad normą pracy i spożycia, z tym jednakże, że kontrolę tę należy rozpocząć od wywłaszczenia kapitalistów, od kontroli robotników nad kapitalistami, i że kontrola przeprowadzona być winna nie przez państwo biurokratów, lecz przez państwo uzbrojonych robotników. w.I.Lenin- Państwo a rewolucja

gisbern
press27
press27 ndz., 2010-03-07 14:50

Pani Dudzińska nie panuje nad instytyucją,której jest szefową

..a może właściciel nielegalnego muru z "koniaczkiem" do starostwa biega?

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
Andrzej10
Andrzej10 ndz., 2010-03-07 16:04

A ja bym chciał wiedzieć

A ja bym chciał wiedzieć dlaczego te garaże są tak blisko granicy dzaiałki? Skoro są tak jak są to i sąsiad miał prawo przybliżyć się do granicy działki na taką samą odległość. Pozdrawiam

topgrzes
topgrzes ndz., 2010-03-07 18:44

Jako strona bezpośrednio

@Andrzej10:

Jako strona bezpośrednio zainteresowana odpowiem: stoją tam od 30 lat i zostały postawione zgodnie z prawem za zgodą poprzedniego właściciela posesji, której obecnie właścicielem jest mój sąsiad. I nie rozpatrujmy tu odległości od muru, tylko tego, że został postawiony bez projektu, bez pozwolenia, bez możliwości odprowadzenia wody z przestrzeni pomiędzy budowlami, bez możliwości oczyszczenia tej przestrzeni ze śmieci. Do tego nielegalnie podwyższył teren i w związku z tymi czynnościami został wydany prawomocny już od dawna nakaz rozbiórki.

Bazyl
Bazyl ndz., 2010-03-07 17:11

Na zdjęciu nie widać aby mur

Na zdjęciu nie widać aby mur stykał się z garażami i budynkami jak pisze w tekście, więc i ten napór od którego pękają budynki to też chyba fikcja

"Przyrost mądrości daje się dokładnie mierzyć ubywaniem żółci" - Fryderyk Nietzsche
topgrzes
topgrzes ndz., 2010-03-07 18:48

A czy według Ciebie, jeśli

@Bazyl:

A czy według Ciebie, jeśli czegoś nie ma na zdjęciu, to oznacza automatycznie, że to coś nie istnieje? Mur styka się z budynkami na sąsiedniej działce w narożniku. Nie widać tego na zdjęciu. Za to odpowiednie materiały fotograficzne zostały załączone do dokumentacji przesłanej do Nadzoru Budowlanego. Miejsce styku jest o tyle newralgiczne, że wszystko styka się rogami i mocno pracuje, przez co cierpią budynki, do których przylega mur.

Bazyl
Bazyl pon., 2010-03-08 13:53

topgrzes

@topgrzes:

A czy według Ciebie jeśli ktoś pisze że coś nie wynika ze zdjęcia to automatycznie oznacza że jego zdaniem to coś nie istniej. Z tego tylko wynika że na publikowanym zdjęciu tego nie widać tylko to i nic więcej reszta to Twoje domniemania. Jeżeli załączone zdjęcie nijak ma się do tekstu, po jakiego grzyba go publikować, nie lepiej pokazać zdjęcie fajnego sierściucha

"Przyrost mądrości daje się dokładnie mierzyć ubywaniem żółci" - Fryderyk Nietzsche
bravo15
bravo15 ndz., 2010-03-07 18:25

koniaczek

na pewno ten mur jeszcze długo postoji przez ten koniaczek jest w puławach jeszcze kilka większych samowolek budowlanych ale to nie bronowice

Gieneck Hockey
Gieneck Hockey ndz., 2010-03-07 18:38

Ale nie rozpatrujemy tutaj

Ale nie rozpatrujemy tutaj ani oddalenia garaży od granicy działki, ani też ich styczności.
Sprawa dotyczy egzekucji prawomocnego nakazu rozbiórki i jako taka nie podlega dyskusji.