Na oddziale dziecięcym przydałby się program dla maluchów
fot. www.sxc.hu
Wprawdzie mają wprowadzić bezpłatny telefon „do mamy”, ale dzieci nie mają co oglądać w telewizji. Są programy o biznesie, pogodowe, ale nie ma żadnego z bajkami.Oglądanie telewizji jest płatne bez względu na to, jaki jest to oddział. Za każdą godzinę trzeba zapłacić 2 zł. Po wrzuceniu monety pacjent może wybrać jeden z siedmiu kanałów, który w danej chwili chce oglądać. Jest m.in. TV 1, Polonia, Polsat, ale żadnego kanału dla dzieci.– Do tej pory nie wiedziałem, że tak jest – przyznaje Marian Jedliński, dyrektor puławskiego SPZOZ. Jedliński po naszym sygnale zadzwonił do firmy, z którą szpital ma umowę na telewizję.– W następnym tygodniu do pakietu mają być dołączone dwa kanały dla dzieci na wszystkich oddziałach dziecięcych – zapowiedział.Jednocześnie zdradził pomysł, aby zacząć telewizję używać także do komunikacji z pacjentami. Na ekranach miałyby się wyświetlać komunikaty np. informujące o prawach pacjenta. – Ale tej zmiany na pewno nie zdołamy wprowadzić w tym roku. Gdy tylko telewizyjna firma będzie taką usługę oferowała, zdecydujemy się na jej wprowadzenie także i u nas – mówi dyrektor.To nie koniec skarg pacjentów naszego szpitala. Czytelnik poskarżył się także na łazienkę dla dorosłych. Korzystają z niej rodzice, którzy towarzyszą dziecku podczas jego hospitalizacji. Problem w tym, że od jakiegoś czasu nie mogą. – Jest zamknięta – pisze Czytelnik.– Mieliśmy małą awarię. Łazienka zostanie otwarta jak najszybciej, być może w przyszłym tygodniu. Przepraszam osobę, która się do waszego tygodnika zgłosiła za tę sytuację – wytłumaczył Jedliński.


























Kontakt: