Mniejsza kara za obrazę uczuć religijnych
Pozostała część kary, czyli rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, jest wciąż aktualna. – Ale cieszę się, że chociaż tych pieniędzy nie będę musiała płacić – mówi Karolina (imię zmienione) w rozmowie z nami.
Dziewczyna w listopadzie ubiegłego roku została przyłapana na malowaniu obraźliwych haseł na puławskim kościele. Przerobiła m.in. napis „Żyj jak Maryja” na „Żryj jak Maryja”. Jeden z księży z parafii pw. Matki Bożej Różańcowej złożył doniesienie w sprawie obrazy jego uczuć religijnych. W tej sprawie dziewczyna usłyszała właśnie wyrok więzienia w zawieszeniu, który jest już prawomocny.
Wcześniej zapadł też wyrok za zniszczenie mienia – czyli kościelnych tablic pomazanych przez Karolinę. Wtedy dziewczyna dostała grzywnę 550 zł, które odpracowała sortując przez 40 godzin śmieci na wysypisku.
























Kontakt:
a Pan Bóg ....
a Pan Bóg kazał wybaczać i nawracać a nie po sądach ludzi ciągać , być może rozmowa więcej by dala niż karanie - co do księży niech nie będą tacy obraźliwi bo ich środowisku aż huczy od rożnych skandali i skandalików co do osób świeckich najbardziej chyba uraziło tych co tak sumiennie przestrzegają dekalogu :)
Jak to było z prokuraturą?
@Gosia:Z informacji w "NIE" wynika, że za tę obrazę uczuć proboszcza, prokuratura wnioskowała nie karę więzienia, a tylko grywnę w wysokości 600 zł.
Z wyroku wiem, że prokuratura nie uczestniczył w rozprawie.
Ciekawe dlaczego?
Ps.
Nadal interesuje mnie, czy rezygnacja z grzywny zasadzonej wraz z karą pozbawienia wolnosci, to była decyzja tego samego sędziego, czy tez może jakiegos mniej ortodoksyjnego w wierze :-(
Szariat po puławsku :-(
Wczoraj skomentowałem tę sprawę w telefonie do Szkła kontaktowego
Po drastycznych cięciach niezbednych ze względu na limit czasu :-(
- polecialo to tak:
***
Witam Panów!
Czujcie się skomplementowani,
a ja tym razem do sądów.
Często mamy okazję powtarzać znane powiedzenie
"Są jeszcze sądy w Rzeczypospolitej!"
To prawda, ale niestety oprócz sądów są także powiedzmy sądki ;-)
Kilka lat temu oszczerstwa Milczanowskiego zachwiały państwem,
a wczoraj sąd uznał, że to była znikoma społeczna szkodliwość czynu.
W mojej rodzinnej wsi zaszło wydarzenie o zdecydowanie większej,
wręcz ogromnej społecznej szkodliwości.
Gupia małolata z równie gupim kolegą, przerobili flamastrem
napis nad drzwiami kościoła na - przyznaję, mocno niestosowny.
Ktoś wskazał sprawców proboszczowi, ten zawiadomił prokuraturę,
a 25 marca sąd w Nowej Aleksandrii wymierzył dziewczynie karę - taką z górnej półki:
- rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 400 zł grzywny.
Dodatkowo wyrok został wywieszony w sądzie no i oczywiście w kościele.
Sprawa wspólnika tej zbrodniarki jeszcze w toku,
Nawiasem mówiąc proboszcz, którego uczucia religijne obraziła ta smarkata,
ma dosyć swobodny stosunek do prawa Rzeczypospolitej.
Kopia wyroku mogła wisieć na parafialnej tablicy ogłoszeń do 24 czerwca,
a jeszcze dzisiaj wisiała sobie w najlepsze.
Gdyby smarkata miała dobrego papugę, to by pewnie wydębiła od parafii niezłe odszkodowanie ;-)
No, ale dosyć o tym naszym żałosnym polskim szariacie.
VI Ogólnopolski Biwak Kontaktowego Układu Szklanych
organizujemy we wrześniu - tym razem w Karpaczu.
Szczegóły na forach
Zapraszamy!
Pozdrowienia dla całej załogi Szkiełka i wszystkich Kłusowiczów
Gruby
***
Komentarze na forum Szkła kontaktowego do zobaczenia tu:
http://www.tvn24.pl/1,251,24,59122682,158010517,2119702,0,forum.html
Pan Bóg kazał.... Sąd kazał.... A proboszcz ma to gdzieś :-(
Sędzia - tak chyba po sąsiedzkiej znajomości z proboszczem - przyłożył gupiej dziewusze zgrubej rury, a właściwie to z trzyrurki .
Skazał ją na pozbawienie wolności, grzywnę i na dodatek pręgierz, czyli upublicznienie wyroku przez wywieszenie go na tablicach ogłoszeń - sądowej i kościelnej - przez okres 3 miesięcy.
Wyrok został wydany 25 marca, a więc 3 miesiące minęły 24 czerwca!!!
Wczoraj ponownie sprawdzałem.
Na tablicy ogłoszeń w Sądzie już go nie ma, ale na tej przy kościele, wisiał sobie nadal w najlepsze :-(((
Lepiej późno niz wcale ;-)
Dzisiaj, w 41 dniu po terminie wyznaczonym przez Sąd Rzeczypospolitej, wreszcie zniknął z tablicy ogłoszeniowej kościoła garnizonowego bezprawnie tam upubliczniany wyrok na gupią dziewuchę, która obraziła uczucia religijne proboszcza !
Czyżby moje pyszczenie w Szkle kontaktowym i na forach poskutkowało? ;-)*;-)