Martwe kury leżą na błoniach
Śnieg stopniał i puławskie błonia wyglądają jak po "wojnie". Puste opakowania po petardach z Sylwestra, śmieci wszędzie psie odchody...
To jeszcze nic w porównaniu z tym co już kilkakrotnie zdarzało się na błoniach. Po raz kolejny przy przejściu przez rów, przy parkingu, na trawie leżą kury bez głów ale z tzw. "całą resztą". Podejrzenia osób spacerujących popołudniami po błoniach są takie, że kury te wyrzucane są przez osoby handlujące w środy na parkingu, ale nikt nie widział kiedy to się dzieje. Są to tylko przypuszczenia.
Może ktoś powinien zająć się tym, bo nie wiadomo jakiego pochodzenia są te zwierzęta, czy nie były chore. Zaczyna się sezon wiosenno letni i wiele rodziców z dziećmi zacznie przychodzić na spacer na błonia.

























Kontakt:
Przecież ptasia grypa to przeszłość !
Problemem były by leżące na błoniach świńskie truchła. ( świńska grypa etc. ). Problemem są psie odchody zalegające nie tylko błonia, ale chodniki, trawniki w mieście.. To tyle tytułem ironii czy jak kto woli sarkazmu, cynizmu etc.!
winnych połogu martwego
winnych połogu martwego drobiu do więzienia!!! a grono ludzi mających prawo pisania artykułów na mm ograniczyć do minimum (kropka)
ironii i sarkazmu ciąg dalszy nastąpił
Re; ptasia grypa
Ptasia grypa to przecież nie jedyna choroba drobiu... To była jedna z nagłośnionych a takich chorób jest zdecydowanie więcej...
Yyy
Gumis, naprawdę nie możesz pisać o czymś ciekawszym? Kogo interesują jakieś kury leżące na błoniach od 27 lutego od godziny 17-stej...? Uważasz, że słusznie jest wydać na badania kilka tysięcy, stwierdzając, że przyczyną zgonu kur była chęć przeznaczenia ich na rosół? Jakaś paranoja...
Re; paoka
Może i rosół a może nie... Tylko że wszystkim przeszkadzają psie odchody na trawniku a mi przeszkadzają te leżące kury i pióra dookoła. Nie masz ochoty to nie czytaj,przecież nie musisz. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie na temat tego co dzieje się w naszym mieście.
Wszyscy widzimy jak jest na
Wszyscy widzimy jak jest na błoniach, szczególnie po stopnieniu śniegów... Ale może zamiast pisać artykuły o kurach, lepiej porozmawiać z osobą koordynującą zarządzanie tym terenem żeby uporać się z tym problemem i stworzyć jakieś rozwiązanie na przyszłość???
błonia
Trzeba przyznać że służby miejskie się postarały bo błonia zostały wczoraj całkowicie oczyszczone z leżących śmieci,
Co do osoby koordynującej to nie wiem kto to jest i niestety moje obowiązki nie pozwalają mi aby latać po urzędach z pismami czy pukać od drzwi do drzwi.
Pisząc ten artykuł moim celem było poznanie opinii innych na ten temat.
Re; paoka
Nie wiem użytkowniku paoka jak często przechodzisz przez błonia, ale naprawde widok rozkładających się zwierząt nie jest przyjemny, Widzę że myślisz tylko o sobie, nie potrafisz obiektywnie patrzeć na to co piszą inni. Widocznie Ciebie to w żadnym stopniu nie dotyczy, i dlatego artykuł ten tak Ci przeszkadza.
Ja przechodzę deptakiem po błoniach ...
od ul. Norwida do wspinalni strażackiej i pola ćwiczeń naprzeciwko Straży Pożarnej przynajmniej 2 razy dziennie ( do pracy i z pracy, bo na ul. Południowej wynajmuję garaż ). Dziwnym trafem nie trafiłem na żadną porzuconą kurę. Wielokrotnie zaś trafiłem na "psia minę", nie tylko po zimie, zdarza się to również i latem, nawet częściej. Kilka razy moje spodnie zostały wypróbowane przez pieski puszczone samopas przez ich właścicieli zawzięcie dyskutujących o zaletach swoich pupilków a także o swoich chorobach, a przecież wyposażenie w kaganiec pieska wolno biegającego to kolejny obowiązek spoczywający na jego właścicielu. Tyle że ten obowiązek właściciele piesków obsrywających błonia mają głęboko w psiej d..pie.
psy
W co właściciele mają zbierać psie miny skoro wiecznie nie ma woreczków, w pojemniku który stoi w pobliżu boiska KEN. Co do kur to myślę że nie zauważył pan po prostu, nie zwrócił uwagi przechodząc przez rów.