Markuszów: Radny przed sąd
– Akt oskarżenia obejmuje siedem czynów, do których dochodziło w okresie od marca do maja 2010 roku. Chodzi m.in. o obelgi kierowane pod adresem urzędników w czasie ich pracy – mówi Dariusz Lenard, szef prokuratury w Puławach.
Co ciekawe, początkowo prokuratura odrzuciła wniosek pracowników o ściganie radnego z urzędu sugerując wniesienie prywatnego oskarżenia. Ci złożyli odwołanie do sądu, a ten nakazał jeszcze raz przyjrzeć się sprawie. – Po analizie materiałów uznaliśmy tym razem, że rzeczywiście są podstawy do postawienia zarzutów – tłumaczy Lenard.
Leszkowi B. grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet do roku więzienia. W przypadku prawomocnego wyroku skazującego radny straci też mandat.
Pierwsza rozprawa w puławskim sądzie odbędzie się najwcześniej w marcu 2012 roku.



























Kontakt:
Gdyby jego sprawę prowadziła
Gdyby jego sprawę prowadziła pewna pani prokurator z Puław, to nawet gdyby wszystkich urzędników walił szpadlem po głowie do nieprzytomności, to by mu sie upiekło.
Biedny ten B
Tak chciał wszystko zamykać, a tu teraz zamkną jego....