drukuj

Markuszów: Największy na świecie obraz wykonany haftem

Monika Derecka wyszywała prawy górny róg obrazu. Spod jej ręki wyszła m.in. szara chorągiew, postać biskupa i krzyżaka

Fot. Archiwum Moniki Dereckiej

13 marca w Markuszowie będzie można obejrzeć największy na świecie obraz wykonany haftem krzyżykowym. To kopia Bitwy pod Grunwaldem.

Jedna z hafciarek pochodzi z podlubelskiej gminy. Praca jest wierną kopią obrazu Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem" w skali 1:1. Ma ponad 4 metry wysokości i prawie 10 metrów szerokości. Przez ponad 2 lata pracowało nad nią 35 osób.

Haft składa się z 40 części, dwie z nich wykonała Monika Derecka, hafciarka i wnuczka poety ludowego Jana Pocka.

– Na informację o projekcie trafiłam na forum internetowym. Postanowiłam spróbować – opowiada Derecka. – Wstawałam codziennie o 6 rano i z przerwami wyszywałam do późnego wieczora. To gigantyczna praca, nawet 12 godzin na dobę. Ale też wielka przyjemność.

Pani Monika haftuje od 14 lat. – Traktuję to czysto hobbystycznie. Na takie produkty nie ma u nas zbytu, bo są za drogie. Haftowałam m.in. okolicznościowe kartki czy obrazki na ścianę. Udział w takim projekcie, to coś zupełnie innego. Efekt końcowy jest imponujący – stwierdza pani Monika.

Na pomysł wyhaftowania obrazu Matejki wpadła Janina Panek, artystka z Działoszyna (woj. łódzkie) i jej syn Adam. Wiąże się z tym pewna anegdota.

– Pan Adam, obserwując mamę zażartował, że haftuje tak dużo, że wyhaftowałaby już "Bitwę pod Grunwaldem". I tak się zaczęło. Finał naszej pracy zbiegł się z 600 rocznicą Bitwy pod Grunwaldem – opowiada Derecka.

Premierowy pokaz odbył się we wrześniu. Haft był m.in. prezentowany podczas obchodów 50-lecia Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Ma być także wystawiony w Krakowie, Brukseli i Berlinie.
Ale na razie, gigantyczne dzieło hafciarek przyjeżdża do woj. lubelskiego.

– To wydarzenie bez precedensu, pierwsza prezentacja haftowanego działa w naszym regionie – podkreśla Sławomir Łowczak, dyrektor Gminnego Domu Kultury w Markuszowie.

13 marca będzie go można obejrzeć w Zespole Szkół w Markuszowie na wystawie "Igłą malowane – Bitwa pod Grunwaldem". Ekspozycję będzie można oglądać przez tydzień.

– W planach mamy kolejny projekt – zdradza Monika Derecka. – Będzie to "Hołd Pruski".

Zdjęcia

  • Monika Derecka wyszywała prawy górny róg obrazu. Spod jej ręki wyszła m.in. szara chorągiew, postać biskupa i krzyżaka

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Hortensja
Hortensja czw., 2011-02-24 09:43

.................

Warto to dzieło obejrzeć , szczególnie jak się jest miłośnikiem haftu krzyżykowego:).
A tak z innej beczki : Szkoda , że w Puławach nikt nie pomyślał o sprowadzeniu tego dzieła np; do Domu Chemika...............

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.................
Gruby
Gruby czw., 2011-02-24 10:30

Może co sie odwlecze,

@Hortensja:

to tym razem nie uciecze ;-)))

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
press27
press27 czw., 2011-02-24 15:54

Haftowało się za studenckich czasów u kolegów na stancji

ale rzadko i dawno temu.

Imponujące dzieło,szacunek dla autorów.

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
żabol
żabol pt., 2011-02-25 07:15

:)

Ja się cieszę, po wschodniej stronie Wisły nie ma żadnej tego typu imprezy czy wystawy. A wystaw na zachodzie jest co roku kilka.

Gruby
Gruby pt., 2011-02-25 07:29

e żródęł nieźle poinformowanych dowiedziałem sie,

że haftowanej Bitwie pod Grunwaldemi wyrasta konkurent, bo jakis pan postanowił obraz Matejki .... wyrzeźbić ;-)))

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
gin
gin pt., 2011-02-25 08:04

A który to przodek godziemby?

ten z krzyżem, czy ten z toporem?

ps. ten od rzeżbienie już kończy.

gin-niezależny radykał bez sztandaru
godziemba
godziemba pt., 2011-02-25 08:35

Rozgozin twierdzi, że to jego przodek zaciukał Ulryka

@gin:

http://kurierwilenski.lt/2011/02/06/litwa-rogozin-von-jungingena-pod-gru...
<<
Ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin twierdzi, że to jego przodek zadał śmiertelny cios wielkiemu mistrzowi krzyżackiemu Ulrichowi von Jungingenowi pod Grunwaldem. Dyplomata napisał o tym w książce, której prezentacja odbyła się w tym tygodniu w Wilnie.
<<
- tak więc nie wiem czy w tym kontekście znalazłoby się tam miejsce dla mojego przodka obok praprapradziada zawziętego rosyjskiego nacjonalisty. znając cięty język mojego rodu mógł się z poróżnić z praRogozinem nt. biernych stosunków jego przodków z mongolskim Hanem, któremu Moskale służyli jeszcze w XIVw. ;))))

>>Twoje komentarze upewniły mnie że Gross napisał prawdę Głosisz poglądy które oby były marginesem w narodzie polskim. Gdyby było inaczej wstydził bym się być Polakiem.<< - charakterystyczny paradoks post-sowieckiej logiki, czyli "feniks749" O MNIE ;)))
kropkaka
kropkaka pt., 2011-02-25 09:07

Piękna sprawa - szacunek dla autorów pomysłu.

Na pewno warto pojechać, bliżej do Markuszowa niż do Berlina.

miko
miko sob., 2011-02-26 01:00

klocki lego

W zeszłym roku pod zamkiem w Malborku widziałem to samo, tylko że ułożone z klocków LEGO. Robiło wrażenie. Wybieram się do Markuszowa. http://www.wiadomosci24.pl/artykul/obraz_bitwy_pod_grunwaldem_z_klockow_...