KS Góra Puławska cudem zremisowała z Turem Milejów
Później gra się wyrównała, a w 40 min prowadzenie objęli gospodarze. Łukasz Jasik przymierzył z dystansu, ale piłkę zdołał odbić Cezary Bakiera. Do futbolówki doszedł jednak niezawodny Paweł Czekaj i pokonał bezradnego golkipera.
W przerwie trener Jacek Kubicki regulował chyba swoim podopiecznym celowniki, bo w drugich 45 minutach byli już zdecydowanie skuteczniejsi. W 50 min do remisu doprowadził Mirosław Pietraś. Młody napastnik przyjął piłkę w narożniku boiska i kropnął z całej siły w okienko bramki strzeżonej przez Piotra Jeduta. – Stadiony świata – zachwycał się golem Nowak. Kilkanaście minut później było już 2:1 dla gości, gdy na solową akcję zdecydował się Łukasz Gołąb.
Po tym golu jednak podopieczni Kubickiego niepotrzebnie cofnęli się. „Obrona Częstochowy” może przyniosłaby pożądany rezultat, gdyby nie Czekaj, który w 84 min piękną główką doprowadził do remisu. – Nie rozumiem jak można było zremisować ten mecz. W szatni wszyscy byliśmy wściekli, bo strasznie zależało nam na zwycięstwie – tłumaczy Mirosław Pietraś, napastnik Tura.
– W głowach moich podopiecznych gdzieś jeszcze siedzi wspomnienie po kompromitującej porażce 1:10 z Wieniawą Lublin. Dobrze, że udało się nam wywalczyć jeden punkt, który, mam nadzieję, pomoże im się przełamać – wyjaśnia Nowak.
KS Góra Puławska – Tur Milejów 2:2 (1:0)
Bramki: Czekaj (40, 84) – Pietraś (55), Ł. Gołąb (68).
Góra Puławska: Jedut – Wójcik, Migdal, Wolski, Cieślak, Kowalik (70 Kamola), Cybula, Jasik (77 Lewtak), Chabros (57 Skomra), Banaś (61 Kajdan), Czekaj.
Tur: Bakiera – Krasny, K. Roczon, Walicki, Wróbel (46 Zielony), S. Gołąb, Ł. Gołąb, Turski (75 Kozak), Franczak (85 Słomka), Czubacki (70 Idzik), Pietraś.
Żółte kartki: Migdal, Lewtak. Sędziował: Pastusiak. Widzów: 70.



























Kontakt: