drukuj

Koszmar Wisły Puławy: Porażka z Karpatami Krosno

Po raz kolejny w tym sezonie piłkarze Wisły Puławy przegrali mecz ligowy w samej końcówce. Tym razem gracze Jacka Fiedenia niemal przez całe spotkanie prowadzili w Krośnie, ale ostatecznie stracili dwa gole w doliczonym czasie gry i nie przywieźli do domu ani jednego punktu po porażce 2:3.

Świetne zawody rozgrywał Konrad Nowak, który w 12 min przymierzył na 1:0 z dystansu. Miejscowi wyrównali tuż po przerwie, ale wracający po kontuzji kolana Łukasz Giza znowu wyprowadził „Dumę Powiśla” na prowadzenie i przy okazji zdobył swojego 14 gola w sezonie. Niestety, najpierw przypadkowa bramka po stałym fragmencie gry, a następnie zdaniem obu ekip mocno problematyczny rzut karny spowodowały, że Wisła przegrała wygrany mecz.

– To niesamowite, koszmar powrócił, bo znowu przegraliśmy w samej końcówce. Wszystko mieliśmy pod kontrolą, przy stanie 2:1 mogliśmy zdobyć kolejne bramki, ale niestety Wojtek Kępka zagapił się przy wrzutce z rzutu wolnego i gracz rywali z „czuba” trafił na 2:2. Później sytuacja z jedenastką, której nie widziałem dokładnie, ale moi piłkarze byli przekonani, że to była typowa „symulka”.

Nie wiem co powiedzieć po takim spotkaniu, graliśmy dobrze, wydawało się, że przedłużymy dobrą passę, a w bardzo dramatycznych okolicznościach przegraliśmy. Wcześniej czegoś takiego w mojej przygodzie z piłką jeszcze nie przeżyłem – mówi trener Jacek Fiedeń.

Karpaty Krosno – Wisła Puławy 3:2 (0:1)

Bramki: Buczek (57, 90+3-karny), Włodarski (90) – Nowak (12), Giza (75).
Wisła: Beszczyński – Dryk, Pietroń, Procyk, Gawrysiak, Nowak, Chmielnicki, Krakiewicz, Litun, Giza, Rzędzicki.
Żółte kartki: Fydrych, Śliwiński, Buczek (K) – Rzędzicki, Nowak (W).
Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 250.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać