Kontrofensywa wyszła znad Wieprza
Wódz Naczelny Józef Piłsudski w samochodzie, z którego dowodził podczas ofensywy znad Wieprza, sierpień 1920.
Z lewej stoi gen. Edward Rydz-Śmigły, obok w głębi siedzi adiutant ppłk Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Źródło: http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje43/jp47.jpg
Był to manewr, który miał uchronić przed rewolucją sowiecką nie tylko walczącą Polskę, ale także Europę i Świat.
Michał Tuchaczewski- dowodzący frontem zachodnim w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 pisał m.in. „...jest zupełnie jasne, że w razie zupełnego rozgromienia Polski „panów", wojna klasowa nie mogła zostać przerwana i musiała by stanowczo przelać się żywiołowo do krajów Europy (...) wówczas rewolucja ogarnęła by płomieniem cały ląd europejski( (...) Armia spod Czerwonego Sztandaru i armia łupieżczego Orła Białego stają twarzą w twarz w śmiertelnym pojedynku..."
Odradzająca się Polska nie miała jednolitej koncepcji polityki wschodniej. Obóz narodowy dążył do inkorporacji tych ziem dawnej Rzeczpospolitej, na których Polacy stanowili znaczącą mniejszość narodową. Ugrupowania skupione wokół Józefa Piłsudskiego opowiadały się za koncepcją federalistyczną, uwzględniającą prawo do samostanowienia narodów: Litwy, Białorusi i Ukrainy, jako bufora między odradzającą się Polską, a Rosją Radziecką. Zmagania z bolszewikami 1919 roku w części doprowadziły do realizacji tych planów. Józef Piłsudski pisał: „...zadania tego dokonałem (...) ta wielka przestrzeń, którą zabezpieczyłem od „Rewolucji z zewnątrz", miała nawet dla celów wojny swoje złe strony..." (Józef Piłsudski, Pisma zbiorowe, T. VII, Warszawa 1937). Już w lipcu 1920 rozpoczęła się kontrofensywa frontu północno-zachodniego Armii Czerwonej pod dowództwem Michała Tuchaczewskiego. W ciągu pierwszych tygodni bolszewicy zajęli Wilno, Mińsk i Grodno. 10 sierpnia wojska polskie opuściły linię Bugu, grupując się nad Wieprzem i Wisłą do rozstrzygającej bitwy. Jednocześnie 4 armia bolszewicka nacierając wzdłużgranicy z Prusami Wschodnimi, wdarła się pod Mławę. Nad Polską zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo. Na terenach zajętych bolszewicy pospiesznie organizowali komitety rewolucyjne.
W obliczu największego zagrożenia Rzeczpospolitej, po upadku twierdzy Brześć, zza której miało rozwinąć się polskie kontruderzenie i droga do Warszawy stanęła otworem, nastąpiła konsolidacja społeczeństwa polskiego. W szeregi armii wstąpiło ponad100 tys. ochotników. Mnożyły się dobrowolne ofiary na Fundusz Ochrony Państwa. Powołana do życia 1 lipca Rada Obrony Państwa złożona z przedstawicieli Sejmu, Wojska i Naczelnika Państwa, jak również powołany w końcu lipca rząd koalicyjny z przywódcą PSL „Piast" Wincentym Witosem, jako premierem i socjalistą Ignacym Daszyńskim jako wicepremierem stanęły przed wyzwaniem opracowania skutecznego planu obrony Warszawy.
W dniach 12-15 sierpnia rozegrała się decydująca bitwa o Warszawę. W zaciętych walkach o Radzymin, Zielonkę i Ossów szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną raz nadrugą stronę. Jednak decydującą dla losów całej bitwy ofensywę przeprowadzonoznad Wieprza rozpoczęte 16 sierpnia. W książce „Rok 1920" Józef Piłsudski napisał .m.in.: „...po krótkiej dyskusji wybraliśmy miejsce koncentracji okolice, przykryte względnie szeroką rzeką Wieprzem, z oparciem lewego skrzydła o Dęblin i przykryciem w ten sposób mostów zarówno przez Wisłę jak i Wieprzu...". O autorstwo planu kontruderzenia toczyły się zaciekłe spory. Jedni przypisują go wyłączniePiłsudskiemu, inni podkreślali rolę gen. Maxima Weyganda lub gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Adolf Małyszko w książce „O roku 1920" pisze m.in.: „...czyje to były projekty (...) mniejsza o to. Ważnem jest to że Piłsudski jako naczelny wódz, wybrał nadonośliejszy wskutkach, wykonał go i zwyciężył..."
W rozkazie nr 71 datowanym na 14 sierpnia 1920, świadom zagrożenia jakie wynikało z sowieckiej ofensywy, Szef Sztabu Generalnego gen. Rozwadowski pisał: „...albo rozbijemy zupełnie dzicz bolszewicką i udaremnimy zamach sowiecki na byt Ojczyzny i byt Narodu, albo ciężka niewola i nowe jarzmo czekają na nas wszystkich (...) pomni tradycji rycerskich (...) pomni hasła odwiecznego Bóg iOjczyzna natężmy w tych dniach wszystkie siły (...) Polskę od nich oswobodzimy zgotujemy tej czerwonej hordzie takie przyjęcie, żeby nic z niej nie zostało...".
Z rozkazu operacyjnego Naczelnego Wodza- Józefa Piłsudskiego, datowanego na 15 sierpnia 1920 r. wynika m.in. że „...obejmuje bezpośrednie kierownictwo nad kontrofensywą (...) zadaniem 4 Armii jest uderzenie i jak najszybsze posunięcie się w kierunku północnym, ażeby ruch ten zdegażował obronę Wisły między Dęblinem, a Warszawą (...) ja będę znajdował siędnia 16 VIII na skrzyżowaniu szos Dęblin-Kock i Warszawa-Lublin pozostawiając szefa sztabu w Puławach...". W opracowaniu Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920, na które powołuje się m.in. Jan Rećko autor książki „Szlakami Józefa Piłsudskiego na Lubelszczyźnie" można przeczytać m.in., że do dyspozycji Naczelnego Wodza pozostawały wydzielone formacje III i IV Armii działające pod dowództwem gen. Edwarda Rydza-Śmigłego. Z 4 Armii pod komendą gen. Leonarda Skierskiego, zajmującej pozycję od Dęblina po Kock grupę uderzeniową tworzyły: 14 Dywizja Piechoty gen. Daniela Konarzewskiego, 16 Dywizja Piechoty gen. Kazimierza Ładosia i 21 Dywizja Górskagen. Andrzeja Galicy, a przy niej grupa kawalerii mjr. Feliksa Jaworskiego. W przywoływanym już rozkazie Józef Piłsudski stwierdzał z całą stanowczością, „...wszystkie wojska zrozumieć muszą, że bitwa ta rozstrzyga losy wojny i kraju i że dać ona może pożądane rezultaty tylko przy najwyższym wysiłku sił i woli, każdego poszczególnego żołnierza i oficera..." . Piłsudski zdawał sobie sprawę, że tylko pełne zaangażowanie żołnierza może przechylić szalę zwycięstwa na polską stronę. Stąd jego wizytacje w Puławach, Gołębiu, Baranowie, Firleju i Dęblinie, gdzie odznaczał zasłużonych żołnierzy i oddziały.
Dokładny opis przygotowań i przebiegu ofensywy przedstawił w internetowym artykule „Kontrofensywa polska znad Wieprza w sierpniu 1920 r." Paweł Żarkowski. Opisując sytuację w przededniu kontrofensywy stwierdza: „...realizującrozkaz do natarcia 4 armia zdołała do 15 sierpnia przegrupować swoje siły nawyznaczone rubieże, rozwijając 14 DP w rejonie Ryki- Swaty-Brzeziny, 16 DP wrejonie przepraw pod Baranowem i Łysobykami (...) odwód armii miał pozostać wrejonie Sieciechów- Wola Klasztorna. W myśl założeń 14 DP miała uderzyć 16 sierpnia o godz. 4 00 główną kolumną wzdłuż szosy Moszczanka -Garwolin (...)15 p.uł. wzdłuż Wisły przez Maciejowicę na Wilgę...". Andrzej Przedpełski w artykule „Manewr lotniczy znad Wisły i Wieprza w 1920r. „ ([w:] Dęblin wczoraj i dziś) napisał m.in.: „...w poniedziałek 16 sierpnia rozpoczęło się kontruderzenie znad Wieprza na rozrzuconą wzdłuż 100 kilometrowego frontu sowiecką Grupę Mozyrską. IV Armia i przeznaczona do ofensywy część III Armii liczyły łącznieponad 45 tysięcy bagnetów i szabel, 187 dział i około 750 karabinów maszynowych. Współpracowały w tymi wojskami cztery pociągi pancerne i pięć samolotów (...) wojska polskie dysponowały na tym kierunku co najmniej pięciokrotną przewagą nad kompletnie zaskoczonym nieprzyjacielem...". Jak wskazują wszystkie opracowania w momencie rozpoczęcia akcji uderzeniowej Marszałek wraz ze sztabem wyruszył z okolic Ryk i szedł mimo grożącego niebezpieczeństwa w pierwszych szeregach 14 Dywizji Piechoty, która jak pisze Przedpełski:„...zamaszyście minęła Garwolin, spychając Grupę Mozyrską osłaniającą od południa armię frontu Michała Tuchaczewskiego bezpośrednio atakującą Warszawę...". W czasie pierwszego dnia kontrofensywy polskiej, na odcinku 4 Armii dużą rolę odegrało przydzielone armii lotnictwo. Paweł Żarkowski podkreślając znaczenie lotnictwa twierdzi, żedostarczało ono nie tylko cennych informacji na temat ruchu nieprzyjaciela, ale podejmowało ataki na jego siły przy użyciu karabinów maszynowych i bomb. Generał Hubert Camon w 1929 r. napisał „...w tem strategicznym położeniu marszałek Piłsudski rozwija 16 sierpnia manewr natyły bolszewików, manewr, który w przeciągu dwu dni powoduje ich gwałtownyodwrót: Polska jest uratowana...". Kontruderzenie znad Wieprza stało się punktem zwrotnym w wojnie. Załamana została ofensywa sowiecka a armie czerwonej rewolucji zmuszone zostały do odwrotu. W końcu września siły Armii Czerwonejzostały rozbite w bitwie nad Niemnem. Adam Grzymała-Siedlecki w książce „Cud Wisły: wspomnienia korespondenta wojennego" stwierdza: „...z otchłani klęski wydobyliśmy się na wierzch, aż ku szczytomtryumfu. Sprawiły ten cud armia, rząd i naród. Oby najdalsze pokolenia mogły się uczyć na tym przykładzie, co można zdziałać, gdy (...) cały naród poprzysięgnie sobie muszę zwyciężyć...".
Lord Edgar Vincent d' Abernon podsumował w następujący sposób znaczenie Bitwy Warszawskiej: „...gdyby Piłsudskiemu i Weygandowi nie udałosię powstrzymać triumfalnego pochodu Armii Czerwonej w wyniku bitwy pod Warszawą, nastąpiłby nie tylko niebezpieczny zwrot w dziejach chrześcijaństwa, ale zostałoby zagrożone samo istnienie zachodniej cywilizacji...". Tym samym Bitwa Warszawska wpisana została na listę 18 najważniejszych bitew decydujących o losach Europy i Świata. Pierwszorzędne znaczenie dla bitwy miał „manewr znad Wieprza", którego rocznicę obchodzili będziemy 16 sierpnia w Moszczance.
Dziś, 90 latpóźniej, mieszkańcy Powiatu Ryckiego podjęli inicjatywę upamiętnienia tych wydarzeń. Odsłonięcie Kamienia Pamiątkowego upamiętniającego to wydarzenie maznaczenie historyczne nie tylko dla naszego regionu, ale również całegoWojewództwa Lubelskiego. Patronat nad przedsięwzięciem objął Starosta Rycki,Leszek Filipek.
W trakcie organizacji uroczystości został powołany Komitet Honorowy Obchodów, w którego skład weszli: Jarosław Żaczek –poseł na Sejm RP, Genowefa Tokarska– Wojewoda Lubelski, Grzegorz Kapusta - radny Sejmiku Województwa Lubelskiego, płk. pil dr Marek Bylika – zastępca komendanta Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie płk dr inż. Zbigniew Ciołek- Komendant Centrum Szkolenia Inżynieryjno-Lotniczego w Dęblinie, ks. Kanonik Krzysztof Czyrka- dziekan Dekanatu Ryckiego.
Powołano również Komitet Organizacyjny Obchodów, w którego skład weszli: Silvetta Szczepaniak- Przewodnicząca Rady Powiatu w Rykach, Leszek Filipek- Starosta Rycki, dr Andrzej Przedpełski – inicjatorprzedsięwzięcia, Tadeusz Pudło –przedsiębiorca, prof. Jerzy Karski -NZOZ „Klinika", Lidia i Andrzej Dąbrowscy – właściciele posesji, na której zostanie wzniesiony pamiątkowy kamień, Wojciech Niedziółka-dyrektor Powiatowej Biblioteki Publicznej w Rykach, Piotr Kania dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Rykach, oraz Waldemar Bauman – ofiarodawca kamienia.
Wojciech Niedziółka
Bibliografia
Grzymała-Siedlecki A., Cud Wisły: wspomnienia korespondentawojennego, Warszawa 1921
Małyszko A., O Roku 1920, Warszawa 1925
Piłsudski J., Pisma zbiorowe, Warszawa 1937
Przedpełski A., Manewr znad Wisły i Wieprza w 1920 roku [w:] Dęblin wczoraj i dziś, Dęblin 2006
Radziwiłł A. Roszkowski W, Historia 1871-1939, Warszawa 2000
Rećko J., Szlakami Józefa Piłsudskiego po Lubelszczyźnie, Lublin 2006
Wiek XX w źródłach, Warszawa 1998
W internecie
Żarkowski P., Kontrofensywa polska znad Wieprza, on-linehttp://www.caw.wp.mil.pl/biuletyn/b18/b18_6.pdfdostęp 26.07.2010
W/w artykuł ukazał się również w 30 i 31 numerze tygodnika lokalnego Twój Głos



























Kontakt: