drukuj
Koniec snów o potędze... Redukcja etatów w największym markecie w Puławach?
Utworzono: 05-11-2009, godz. 18.35, Ostatnia aktualizacja: 06-11-2009, godz. 10.58
Jednak jak się nieoficjalnie dowiedziałem w największym markecie w Puławach pojawiła się konieczność redukcji niektórych etatów. Oznacza to między innymi przerzucenie obowiązków zwolnionych na pozostałych, a w związku z tym konieczność zostawania po godzinach w pracy...
Nieodpłatnie... Tak wynika przynajmniej z relacji zaprzyjaźnionego źródła. Wynika z niej również, że obroty nocne sklepu, a co za tym idzie liczba klientów do najwyższych nie należą.
Czy czarne prognozy się spełnią? Czy szykują się kolejne zwolnienia? Prosiłbym o komentarze ludzi związanych z poruszonym problemem...

























Kontakt:
Czego oni się spodziewali? Że
Czego oni się spodziewali? Że dużo w nocy zarobią? Takie rzeczy to tylko w największych miastach gdzie życie nocą tętni aż miło;-) a u nas grób kaplica. Nawet nie ma gdzie potańczyć w piątek i sobotę;-( Kaszanka się robi jak nie wiem. Zobaczymy jakie obroty będzie miał kolejny market Brico Depot. Mają inny asortyment niż spożywaczaki których jest już bardzo dużo w naszym mieście. Bardzo potrzeba takiego miejsca w Puławach jak market budowlany. Jestem za.
Kupuj taniej w Tesco?
W Puławach jest bardzo dużo supermarketów, żeby zrobić codzienne domowe zakupy po pracy, nikt nie będzie przecież gnał specjalnie na Dęblińską. Wybór towarów, owszem jest duży ale poza wybranymi produktami w promocji, wcale nie jest tak tanio. Tym bardziej, tutaj robi się większe zakupy raz na jakiś czas albo jak ktoś ma firmę i często uzupełnia zaopatrzenie. Myślę jednak, że zdecydowana poprawa nastąpi przed Świętami Bożego Narodzenia, kiedy to wszystkich ogarnia wszechobecny szał zakupów. A do tego dojdą jeszcze bony, talony z zakładów pracy.
Jest po prostu drogie
@majka:Ja również się cieszyłam na otwarcie supermarketu z prawdziwego zdarzenia i to poza centrum Puław, na mało "wizytowej" ul. Dęblińskiej.
Lubię Tesco ze względu na art. przemysłowe czy odzież dla dzieci - to akurat plus, że w znośnych cenach można kupić przyzwoite gatunkowo ciuchy, ale takie zakupy robię góra 2x w miesiącu. Musiałoby mnie na prawdę "przypilić", abym jechała po coś z "przemysłówki" na drugi koniec miasta. Co innego gdybym mogła zrobić zakupy spożywcze przy okazji.
Niestety. Ostatnio z mężem kupowaliśmy troszkę spożywki w Tesco. W zasadzie znam ceny spożywki w marketach i w każdym są tańsze i droższe produkty. Ja akurat (też selektywnie) często robię zakupy w Lidlu, tu jest dosyć tanio, ale produkty spożywcze takie sobie.
W Tesco przeżyłam mały szok na cenach spożywki produkty podstawowe t.j. mąka (tu mąka szymanowska), z którą płacę zwykle ponad 2 zł tu kosztowała 3,5!. Może niewiele, ale jak się kupuje dużo to można być nieźle zaskoczonym (to ok. 50% drożej).
Nie wiem czy widzieliście na spożywce gdzieniegdzie na cenach produktów karteczki np. przy sosie bolońskim winiar "dziś w lidlu 2,4" i na półce oczywiście ta sama cena.
Jednak większość produktów (która również jest w Lidlu) nie miała takich "tabliczek ułatwiających decyzję".
Generalnie spożywkę mają strasznie drogą jak na tak duży market. Można powiedzieć, że odbijają sobie za te nocne zmiany, ale moim zdaniem gdyby ceny spożywki były niższe obroty również byłyby lepsze.
Nadmienię, że mąkę szymanowską kupowałam wczoraj w groszku - cena uwaga: 2,0zł (co prawda w promocji, ale standardowo nie przekracza 2,5).
Tak czy inaczej ja jako zwykły zjadacz chleba nie będę zbyt częstym gościem tesco, mimo iż miałam szczere chęci. Nawet spory mediaexpert mnie nie zachęcił. Ceny niestety nie porażają.
A tym, którzy tracą pracę w TESCO, życzę powodzenia w poszukiwaniu nowej, lepszej. Plus dla nich taki, że nie będą zasuwać tak jak koledzy.
Moim zdaniem TESCO po prostu skróci sprzedaż nocną do północy. Tak jak ma to miejsce w miastach podobnych do Puław.
Swięta Bożego Narodzenia???
Swięta Bożego Narodzenia??? Już teraz współczuję tym pracownikom, którzy tam zostali... Jest mowa o nadgodzinach bezpłatnych, tak że Ci ludzie będą pracować po 12 nawet godzin, a płacone będą mieć za 8... Zawsze oszczędności wprowadza się kosztem pracownika...
x
szczerze powiedziawszy nie byłem przeciwny budowie tesco ze względu na jego lokalizację ... niestety "Puławy dobijają nawet takie kolosy" ... ale to tylko gdybanie, nie ma pewności co do tej informacji chyba?
Nie ma pewności? Proponuję
Nie ma pewności? Proponuję zapytać się kogoś, kto pracuje w tym markecie (oczywiście kogoś z pracowników niższego szczebla). To nie jest gdybanie, ponieważ redukcja miała już miejsce.
SPOKOJNIE.... z lubelskim tesco też nie było rewelacji
jak zaczęli być czynni 24/h. To się szybko zmieniło-ludzie się przyzwyczaili i często w nocy na zakupy przyjeżdżają,nie wspominając o taksiarzach których jest pełno pod marketem.Sam robiłem duże zakupy przed ostatnimi świętami o 1 w nocy i muszę powiedzieć że to niesamowity komfort-nikt się nie rozpycha,nie stuka wózkiem,nie ma kilometrowych kolejek przy kasie. Pozatym to nie jest tak że że jesli sklep byłby zamknięty w nocy dla klientów to by nie pracował.Markety w nocy uzupełniają towary na półkach,w magazynach więc i tak część ludzi musi pracować w tych godzinach.
Przed otwarciem "Galerii Zielona" mówiono, ze sie zawali ;-))
Bo stoi na podmokłym terenie ;-))) "wedrowycz" proponuje poczekać na potwierdzenie tych hiobowych wieści z innych źrodeł .
_ _ _ "Paput" to, że supermarkety TESCO działaja 24 godziny nie jest spowiodowane oczekiwaniem kokosów z handlu w nocy. Ten handel, to raczej działalnośc uboczna. Podstawowe zadanie to przyjęcie i rozmieszczenie towarow, porzadki, itd. itp. Tak aby wszystko było gotowe na rano. A jezeli trafia się klienci to się im sprzeda.
Ten system wykorzystywania pracowników jest przemyślany i sprawdzony, co oczywiscie nie oznacza, żee sprawdza sie w każdym konkretnym przypadku iże sprawdzi sie w Puławach.
W kazdym bądź razie mozecie mi wierzyc, że Prezes Zarządu Tesco Polska p. Ryszard Tomaszewski nie należy do ludzi naiwnych i dogmatycznych. Wie co robi ;-)))
_ _ _ _ "press27" dopiero teraz zauważyłem, że tym razem jesteśmy zgodni ;-)))
to, że będą/są/były redukcje
to, że będą/są/były redukcje etatów, to żadna nowość. Wiadome było, że żeby przyciągnąć klientów, na sam początek Tesco (kosztem ludzi) będzie próbowało wywrzeć pozytywne wrażenie porządkiem, bogatą ofertą towarów, dużą liczbą pracowników. W tej chwili ruch się u nich zmniejszył (no cóż, ciekawość ludzka dotycząca jednego miejsca nie trwa wiecznie), więc zatrudnianie tylu pracowników nie jest już opłacalne. A ruch zmniejszy się jeszcze bardziej, ponieważ markety w centrum mają w większości niższe ceny (wiem z doświadczenia, porównywałam ceny Tesco i Kauflandu, Kaufland jest tańszy).
2 rady dla tesco
Ja bym dał dwie ale bardzo cenne rady tesco. Wprowadźcie darmowy autobus dowożący do Waszego hipermarketu. Jestem studentem i widziałem jaki egzamin to zdawało w Lublinie. 3 linie autobusów Tesco dowożące do marketu klientów to był strzał w 10. Market wyrobił sobie markę wśród mieszkańców Lublina i teraz mnóstwo ludzi jeździ tam na zakupy. Druga sprawa to cena, bardzo istotne jest to by być konkurencją dla innych tutejszych sklepów, ale widzę że Carrefour i Kaufland dzielnie walczą by nie stracić klientów. Pozdrawiam
"citson21" , Puławy to nie Lublin
Wątpię, czy Tesco będzie zainteresowane utworzeniem takiej linii. Zbyt wiele sprzecznych interesów. Natomiast w interesie mieszkańców Puław, zwłaszcza tych niezmotoryzowanych, powtarzam - w interesie mieszkańców - a dopiero potem sieci handlowych, byłoby uruchomienie wahadłowej linii miedzy targowiskiem na Składowej a Tesco, z przystankami obsługującymi Lidla, oba Carrefoury, Kaufland i Halę przy Piaskowej. Myślę, że w ogólnym rozrachunku wyszłoby to na dobre wszystkim sieciom z wyjątkiem ... puławskiego MZK ;-))) _ _ _ Dlatego to władze miasta musiały by sie mocno zaangażować w sprawę i wymusić porozumienie miedzy sieciami, uwzględniające również interesy MZK. Obawiam sie, że to niezbyt realne, a wiec może program minimum, czyli zwiększenie częstotliwości na liniach obok Tesco plus ewentualnie dodatkowe kursy lub linia z przystankiem końcowym przy Tesco. Tu oczywiście konieczne by było dogadanie się Tesko z MZK, a więc także wskazany udział władz miasta w tych rokowaniach.
Świta mi jeszcze jedna propozycja, ale pozwolę sobie podzielić się nią najpierw z p. R. Tomaszewskim ;-)
"wedrowycz" nadal nie ma pewności ;-)
Nie musiałeś radzic aby popytać. Sprawdzanie informacji w innych źrodłach to mój zawodowy nawyk.. Popytałem i z dwóch niezaleznych od siebie źródeł ( pracownice "niskiego szczebla") uzyskałem identyczna informacje. Nic nie słyszały o redukcji persoonelu. Wiedzą natomiast, że został wywalony pewien cienias , ktory teraz chodzi i roznosi plotki o redukcjach.
Nie muszę pytać pracowników,
@Gruby:Nie muszę pytać pracowników:)
"MamaMi" podzielam Twoją opinie o cenach
Pomijając promocje, są chyba ogólnie wyższe niż w innych Puławskich marketach, zwłaszcza w "spożywce" ;-))) _ _ _ Wprawdzie spotkałem pracownicę "wyższego szczebla" ;-) robiącą przegląd stoisk i dająca opeer pracownikom za różne niedoróbki i chociaż jej uwagi i oceny moim zdaniem były trafne to chyba będzie miała jeszcze dużo do zrobienia. Na półkach zbyt szybko pojawia sie bałagan,. Oznakowanie cenami pozostawia dużo, a nawet bardzo duzo do zyczenia. Cześć personelu - jak to mówi "wedrowycz" niskiego szczebla - ma taki bardziej socjalistyczny stosunek do klienta. Tak wyraźnie cierpią pracując, że chyba długo nie popracuja i "wedrowycz" bedzie miał okazje znowu napisac o redukcjach.
Gazetki reklamowe.
Nie tak długo po otwarciu Tesco dotarła do nas gazetka reklamowa. Produkty przedstawione tam były tak nieprzyzwoicie tanie, że zdecydowaliśmy się na wyprawę na drugi koniec miasta, specjalnie po to, aby obejrzeć, zobaczyć.
Rozczarowaliśmy się, albowiem się okazało, że gazetka nie prorok, nieprawdę mówiła. Choćby sok, rzekomo kosztujący 2-3 zł, w rzeczywistości kosztował 5 zł. Szkoda tutaj słów...
A w nocy, na Dęblińską? Generalnie z mojego domu jest bliżej na Orlen, a tak samo drogo, jak w Tesco:-)
Warto zwracać uwagę na temin obowiazywania gazetki
Wtedy uniknie sie pisania bzdur. Zapewne trafiłes na gazetke albo przeterminowaną, albo taka, ktora miała obowiazywać za pare dni. Niestety okres wazności jest zwykle podawny małym drukiem. Jest w tym trochę premedytacji.. Zawsze jakis jeleń sie złapie bo nie doczyta w jakim okresuie obowiazuja ceny proomocyjne ;-))0