Koncerty w Ozonie i Smoku (relacja, zdjęcia, wideo)
Pierwszym miejscem które odwiedziłem był klub Ozon. Na scenie wystąpiły puławskie kapele, oraz zespół Striptiz z Radomia, który jest już znany puławskim słuchaczom. Zespół Striptiz wystąpił trzy tygodnie temu jako support przed The Bill. Niestety, z niewiadomych powodów koncert odbył się przy minimalnej frekwencji. Tylko około 20 osób pojawiło się na deskach OZONu. Powodem tak niskiej sprzedaży wejściówek był warunek ukończenia 18 lat.
Wśród fanów ciężkiego brzmienia wybuchła burza nastrojów, oraz licznych, negatywnych komentarzy.
– Mając 17 lat nie mogłam wejść na koncert, nie wiadomo z jakiego powodu. Bez problemu można było wejść na poprzedni koncert, który również odbywał się tutaj. Nikt wtedy nie patrzył w legitymację szkolną. Jeśli nie bierzemy narkotyków, nie upijamy się w trupa, to dlaczego w wolnym kraju zakazuje nam się słuchania muzyki – żali się jedna z fanek zespołu Kevlar.
Następnym miejscem, które odwiedziłem była kawiarnia Smok, w której można było posłuchać death metalu, modern trashu oraz trash metalu. Zaraz po koncercie miałem okazję porozmawiać z artystami o ich twórczości oraz pierwszych odczuciach na deskach kawiarni.
Rozmowa z Lessem z zespołu Fantrash
Jak podobała Ci się atmosfera w czasie koncertu?
Zaskakująco fajna akustyka, przyjemnie było słychać dźwięk. Pomimo małej ilości ludzi, klimat naprawdę jest ciekawy, uważam że nasz występ się udał.
Jak myślisz, czy tutaj obecni młodzi ludzie, poczuli Twoje przesłanie w tekstach?
Każdy rodzaj sztuki jaki jest tworzony, musi mieć w sobie przesłanie. Jeśli sztuka jest dla samej sztuki i jest w niej brak przesłania, to możnaby ją odebrać zupełnie przypadkowo, ale przesłanie być musi. Dlatego, że jest to zbyt ważna dziedzina życia społecznego, żeby można było sobie pozwolić na frywolność w tym temacie.
Mogłbyś przybliżyć Wszystkim czytelnikom rodzaj wykonywanej przez Ciebie muzyki?
Trash jest odłamem metalu, zaś metal wywodzi się z rejonów robotniczych, które były zbuntowane przeciwko właścicielom fabryk. Genezy są różne, aczkolwiek właśnie ta wersja jest najbardziej powszechną. Jest to muzyka zdecydowanie buntownicza, z mocnym przekazem i brzmieniem. Myślę że również potrafi ona poruszać serca.
Jeżeli chodzi o Wasz zespół, ile to już lat ze sobą razem współpracujecie?
Zespół powstał w 1986 roku. Natomiast w 1992 roku zawiesiliśmy swoją działalność. Na szczęscie w roku 2007 powróciła koncepcja powrotu na scenę.
Czego mógłbym Wam życzyć na następne lata działalności?
Myślę że szerokiego grona odbiorców. Generalnie tworząc sztukę wiadomo, że ona musi poruszać nieporuszane tematy, trafiać do świadomości człowieka. Więc jeśli będzie rozwijać kogoś, to własnie to jest nasze nieskryte marzenie.
Rozmowa z Robertem, wokalistą zespołu Carnal
Występujemy tutaj zupełnie przypadkowo. Miał być koncert formacji Despite ze Szwecji. Okazało się jednak, że Despite się rozchorował i dosłownie kilka dni temu odwołali tę część swojej trasy, która obejmowała terytorium Polski. Koledzy z Chain Reaction zaprosili nas jako zastępców szwedzkiego zespołu. Bardzo martwiła nas sytuacja promocji w Puławach. Wiedzieliśmy, że jest to bardzo krótki czas na promowanie zespołu, potraktowaliśmy koncert „ot, tak" żeby przy sprzyjającej aurze go po prostu zagrać. Jestem bardzo mile zaskoczony obecnością ludzi, mimo że nie jest ich jakoś dużo, ale te kilkadziesiąt osób które przyszło na koncert, przyszło po to by posłuchać dobrej muzyki, w doborowym stylu i wiedzieli po co przychodzą.
Jak myślisz, czy powstaje nowe pokolenie odbiorców muzyki metalowej?
Moim zdaniem, ono juz powstało. Za każdym razem muzyka przechodzi swoje mutacje. Wszystko zaczeło się od Black Sabbath czy Led Zeppelin którzy grali mocniejszego bluesa. Później zaczęło to nabierać innego kształtu – był trash, heavy, death i innego pokroju metal. Dla mnie metal to nie tylko pochodna death metalu. Jest rzeczą która ma być mocna, w końcu ma w swojej nazwie ciężkość, głównym nurtem tego wszystkiego jest przekazywanie nieporuszanych tematów, mówienie o nich wprost, oraz brak strachu przed hałasem. Generowane dźwięki z gitar czy wokalu są piękne, czasami pewne ważne rzeczy trzeba wykrzyczeć aby je zrozumieć, i to mi nadal odpowiada.
Rozmowa z Wodzirejem, gitarzystą zespołu Chain Reaction
Jesteśmy świeżo po koncercie, dokładnie pięć minut po... Mogę od razu wszystkim czytelnikom na świeżo zdać relację. Było świetnie jeżeli chodzi o nagłośnienie, w innych miejscach bywało gorzej. Mimo niedzieli publika zaskakująco dobrze się bawiła, jestem bardzo zadowolony.
Zaczynaliśmy swoją działalność jak byliśmy młodzi i naszym życiem rządziła tylko szkoła i zespół, chociaż to ostatnie pozostało nam do dziś. Każdy z nas pracuje w Warszawie, ma już swoje rodzinne obowiązki, tak więc muzykę traktujemy raczej jako hobby. Aczkolwiek nie szufladkujemy muzyki gdzieś na sam dół...
Czego mógłbym życzyć Wam na kolejne lata owocnej współpracy?
Zdecydowanie żeby się nie poddawać w tym ciężkim kraju, bo niestety, ale jest ciężko. Oraz szerokiego grona odbiorców i przede wszystkim dobrej zabawy!
Wideorelacja z koncertu w kawiarni SMOK
_______________________________________________________________________________
Relacja z koncertu w Smoku to część naszej akcji Relacja za akredytację
- Organizujesz imprezę i chcesz, żebyśmy o niej napisali, zrobili zdjęcia - zgłoś się do naszej redakcji
- Chcesz być naszym reporterem na biletowanej imprezie - również zgłoś się do nas

































Kontakt:
Warunek ?
Robert Szczepaniak napisał:
... Powodem tak niskiej sprzedaży wejściówek był warunek ukończenia 18 lat...
Skąd takie ograniczenie do, jak by nie patrzeć, kultury?! Czy to zespół miał taki super pomysł na promocję, czy może organizator z obawy przed zbyt dużą frekwencją?!
Ozon moim zdaniem nie pasuje
Ozon moim zdaniem nie pasuje do koncertów. Poprzedni właściciele zrobili kilka koncertów i to zespołów z Puław, a jeszcze wcześniejsi byli znani z dyskotek i rozpierduch przy lubelskiej.
Do tego dochodzi dzień poprzedzający szkołę/pracę.
Ale sam pomysł 18+ to głupota, zgadzam się z Hylexuly..