drukuj

Kółko i trójkąt, czyli czego potrzeba w Puławach

Kategorie: Tagi:
WC

fot. sxc.hu

Od lat obserwuję inwestycje publiczne na terenie naszego miasta i jestem pełen uznania. Ostatnio choćby tzw. "Miasteczko holenderskie" do którego odniosłem się krytycznie. Dotyczy to jego kosztów oraz ruchu drogowego. Natomiast dla pieszych rozwiązanie znakomite.

Budowę nowego stadionu uważam za potrzebną, a co istotne - perspektywiczną dla rozwoju młodego pokolenia.

W planie rozbudowa przystani wiślanej, no i śmiała inwestycja na tzw. błoniach.

 

W tym rozpędzie dla dobra mieszkańców chyba zapomniano o czymś może prozaicznym ale niestety niezbędnym.

Mam dwie uwagi diametralnie odmienne.
Po pierwsze. Brakuje szalet publicznych na osiedlach mieszkaniowych. O ile w centrum Puław istnieje - pożal się Boże tzw. przybytek - o tyle w pozostałej części miasta nie uświadczysz takiego obiektu. Stali mieszkańcy korzystają z pomieszczeń użyteczności publicznej. Znają "rozkład jazdy". Przeważnie przychodnie opieki zdrowotnej lub pomieszczenia firm i instytucji. Niezbyt przyjemnie udawać, że się jest interesantem, klientem bądź pacjentem. 

- A jak czują się w tej sytuacji, ci którzy nas odwiedzają.

 

Po drugie. Odnoszę wrażenie, że Urząd Miasta nie uwzględnia infrastruktury ewentualnych potrzeb mieszkańców w poszczególnych dzielnicach miasta w kwestii tzw. małej gastronomii, czy potrzeb kameralnych spotkań. Wydawanie koncesji przedsiębiorcom na działalność usługowo-handlową jest wyłączną domeną osoby zainteresowanej w kwestii branży. Brakuje zachęty i motywacji, a może i wsparcia w uzgodnionej formie. Oczywiście liczy się opłacalność przedsięwzięcia. Nam brakuje małych kameralnych kawiarni i nie większych jadłodajni.

Widziałem ją ostatnio na studniówce. Spotkaliśmy się, o tak przypadkiem po trzydziestu latach. Jesteśmy na osiedlu np. "Górna Niwa", "Kołłątaja", "C.K. Norwida", "Gościńczyk" albo "Wróblewskiego".
- I co? Gdzie ją zaproszę na kawę i pyszne ciastko?
- Albo gdybym spotkał, też przypadkiem, sympatyczną wiceprezydent panią Ewę Wójcik, której jestem wielbicielem, na jednym z tych osiedli?
- No i co? Obciach!
- A gdyby u kogoś z nas zaszła potrzeba "na stronę"?
- Zaniemówiłem!

Zdjęcia

  • WC

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
press27
press27 pt., 2009-12-11 10:23

Masz pretensję do UM,że nie masz gdzie się piwa napić?

Człowieku to nie PRL, miasto nie jest od otwierania kawiarni,czy pubów. Zawsze możesz dać przykład innym i otworzyć własny biznes osiedlowy.

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
MamaMi
MamaMi pt., 2009-12-11 16:02

Nie zgodzę się z Panem

...moim zdaniem lokali jest aż nadto. Zapewne trudno jest trafić w indywidualne upodobania klientów, ale z pewnością na kawkę jest gdzie pójść. Nawet "rzut beretem" od UM. Na dole Galerii, w niedawno otwartym lokalu nad księgarnią czy w kawiarni Domu Chemika. Mam sporo znajomych, którzy próbowali tego typu działalności i niestety okazuje się, że nawet ambitne plany spełzają na niczym. Na szczęście przychodzą nowi, ze świeżymi pomysłami i otwierają nowy lokal z innym wystrojem ;-).
Nie mówię tu o lokalach z tanim piwkiem dla stałych bywalców, ale o takich gdzie można się napić kawy czy nawet piwka w miłej atmosferze.
Mnie np. brukuje baru sałatkowego czy nawet Mc'Donalda (wiem, wiem ...:-))< ale lubię ich sztuczne lody jak żadne inne.
Co do toalet - moim zdaniem problemu nie ma. Niestety publiczne toalety mają to do siebie, że jak to u nas w kraju - są strasznie brudne i strach tam wchodzić.
Ja nie raz miałam problem z małym brzdącem (i proszę mi wierzyć trzeba go szybko załatwić). W lokalu można zostawić symboliczną złotówkę i czystą deskę po sobie a zapewne nikt nie będzie robił problemu. Poza tym w Carrfurze czy np. w GZ są toalety i te ostatnie są w całkiem przyzwoitym stanie.

Co do kawy z panią Ewą W. - może pani prezydent sama z ochotą coś zaproponuje, może warto czasem dać pole do popisu kobiecie. Pan zaprasza - ona wybiera (z rachunkiem nie powinno być problemu, bo nasze lokale raczej nie powinny zaskoczyć cenami) :-).
Pozdrawiam i życzę, żeby się udało z tą kawą ...

~mamaMi