drukuj

Klientka oburzona obsługą w Tesco. Rzecznik sklepu przeprasza

Pani Grazyna nie chce ju z robić zakupów w tym supermarkecie

Fot. Paweł Buczkowski/Archiwum

Ostatni raz byłam w Tesco po zakupy. Z takim zachowaniem personelu jeszcze się nie spotkałam. I niech się nie dziwią, że mają coraz to mniej klientów – oznajmia mieszkanka Puław.

Grażyna Kowalska z Puław kilkakrotnie robiła zakupy w Tesco przy ul. Dęblińskiej w Puławach. I wcale nie ukrywa, że za każdym razem wychodziła z niego zdenerwowana i niezadowolona. Jednak w środę przelała się czara goryczy. Nasza Czytelniczka zarzeka się, że do Tesco już nigdy po zakupy nie pojedzie. Zwłaszcza do tego w Puławach.

 

 – Zajechaliśmy z mężem do Tesco w drodze powrotnej z Dęblina, bo właśnie wracałam od lekarza. Obiecałam dzieciom, że kupię im tortillę. Szukaliśmy kilka dobrych minut gdzie może ona leżeć. Mimo napisów pomiędzy poszczególnymi regałami nigdzie nie mogliśmy jej znaleźć – relacjonuje Grażyna Kowalska.

 

– Postanowiłam zapytać kogoś z obsługi. Ale osoba, którą zapytałam najnormalniej mnie drwiąco zignorowała. Potem zapytałam drugiego pracownika i sytuacja się powtórzyła. Zostałam zlekceważona a na to sobie nie pozwolę, żeby tak traktować klienta. Zrezygnowałam oczywiście już z tej tortilli, ale mimo wszystko w kasie zapytałam kasjera może on wie, na którym regale znajdę ten nieszczęsny produkt. Kasjer był o wiele milszy i odesłała mnie do Punktu Obsługi Klienta – dodaje kobieta.


Pani Grażyna zapłaciła za zrobione zakupy, po czym zjawia się w Punkcie Obsługi Klienta. Tam niestety znowu została źle potraktowana.

 

– Byli zdziwieni jakbym nie wiem o co pytała. Z taką ironią, ignorancją oraz bezczelnością to ja się w życiu nie spotkałam. Obsługa w Tesco jest okropna, są niemili w stosunku do klienta. Młodzi i bezczelni, a niektórzy z tych pracowników mogliby być moimi dziećmi. Wszystkich znajomych poinformuję o tym, jaką to obsługę ma puławskie Tesco, a sama już tam więcej nie pojadę – dodaje na koniec zdenerwowana kobieta.

 

Skontaktowaliśmy się z rzecznikiem prasowym Tesco. Opowiedzieliśmy historię, jaka przydarzyła się klientce w minioną środę.

 

– Opisana sytuacja jest niedopuszczalna. Każdy pracownik naszej firmy, bez względu na zajmowane stanowisko, powinien robić wszystko, aby pomóc klientowi i poświęcić mu tyle czasu ile klient potrzebuje – odpowiada Michał Kubajek, rzecznik Tesco.

 

– Poinformowałem dyrektora sklepu o zaistniałej sytuacji. Wspólnie ustaliliśmy, że zarówno pracownicy sklepu oraz pracownicy Punktu Obsługi Klienta zostaną upomnieni i niezwłocznie przejdą ponownie szkolenie z zakresu standardów obsługi klienta obowiązujących w naszej firmie. Zrobimy wszystko, żeby nie powtórzyła się ona w przyszłości. W imieniu dyrektora i całej załogi sklepu przepraszam klientkę za zaistniałą sytuację – dodaje rzecznik.

Zdjęcia

  • Pani Grazyna nie chce ju z robić zakupów w tym supermarkecie

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 15:06

Hahaha tere fere kuku!

Hahaha tere fere kuku! Szkolenie zacznijcie od dyrektora, który nie potrafi rozmawiać z pracownikiem nie używając przy tym wyrazów na chu... i na ku...... Przykład idzie z góry! Myślicie, że jak ktoś ma do końca zmiany 10 minut a zostało mu do opisania jeszcze ze 100 produktów to będzie wam szukał tortilli??? Pani z artykułu jest ignorantką i nie ma nawet śladowego pojęcia jak wygląda praca w Tesco. To jest KOŁCHOZ. Niejednokrotnie trzeba zostawać po pracy za DARMO. Jeśli dyrektor zobaczy, że w czasie kiedy pracownik powinien coś robić oprowadza klienta po sklepie - notka gotowa. Kilka notek i papa... Ten system wartości stworzyło kierownictwo TEsco i widzę, że niektórzy klienci nie potrafią uszanować czyjejś pracy. Nie zrozumie tego nikt, kto nie pracował z ludźmi. Zawsze się znajdzie jakiś dzbanek, który będzie szukał dziury w całym. Zapraszam do pracy w Tesco każdego, kto ma jakieś pretensje. W Lublinie kasjerki zarabiające 1500 na rękę strajkowały, że im źle. Tutajkasjer nie ma nawet 1200 i musi siedzieć grzecznie jak msyzka. Najlepiej jeszcze jak w międzyczasie wszystkie kasy będą otwarte, towary ułożone i ometkowane. Są ludzie i taborety. Ludzie idą na zakupy do Tesco. Taborety idą się pokłócić z personelem. Nawiasem mówiąc pani Grażyna musi być dosyć zamożna, skoro stać ją na zakupy w Tesco. Nic dziwnego, że oczekuje od pracowników Tesco postawy "służalczej"...

Krispol
Krispol pt., 2010-01-29 16:08

Apropo Taborety...

Mi sie wydaje ze to Ty jestes taboret... Nie znasz hasła "Klient nasz pan"??? Obowiązkiem pracownika Tesco jest pomóc klientowi jesli tego potrzebuje, a jak komuś sie nie podoba praca w Tesco to droga wolna...

Wejdz to pierwszej lepszej hurtowni motoryzacyjnej i znajdz sam na półce silniczek wycieraczek przednich... Powodzenia taborecie...

PS. czyzbyś to TY był tym chamowatym kierownikiem Tesco Puławy ? A może jego zastępcą?
Totalny brak szacunku do ludzi których nawet nie znasz.

Krispol
wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 16:24

Nie znam - nie lubię Ani mru

@Krispol:

Nie znam - nie lubię Ani mru mru:D

press27
press27 pt., 2010-01-29 16:11

W tym,co mówi ta kobieta jest coś na rzeczy

...kulturą to pracownicy puławskiego TESCO nie grzeszą-ostatnio jak tam byłem nasłuchałem się "kur*w" i "chu**w" wykonaniu pracowników działu RTV.Oczywiście nie pod swoim adresem-kolesie tak prowadzili między sobą dialog, w miedzyczasie polerując telewizory. Bluzgi uchodziły im bezkarnie,bo były to poranne godziny otwarcia sklepu,klientów było jak na lekarstwo...ale słyszałem ich na dziale mięsnym.

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
hot dog
hot dog pt., 2010-01-29 16:23

Lubię robić zakupy w Tesco

duży parking, duży wybór towarów, promocje, obsługa ? jak w innych marketach. Osobiście najgorsze wspomnienia mam z Kaufa, ale przemilczę.

http://www.youtube.com/watch?v=pwGwap0Ozsg&feature=player_embedded
wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 16:24

Na dzień dobry od dyrektora

Na dzień dobry od dyrektora pracownicy puławskiego Tesco usłyszeli: "Jak wam się k... coś nie podoba to wypier...". Relacje kierownictwa z podwładnymi tak właśnie wyglądają. Wy sobie myślicie wszyscy, że w sklepie każdy ma wokół was latać jak wokół księcia! Jeśli niektórzy z was nie potrafią uszanować ciężkiej pracy drugiego człowieka to wasza sprawa, ale czy musicie na litość bogów pisać donosy??? Przecież to przerasta ludzkie pojęcie... Pracownik ma się wam ukłonić, oprowadzić po sklepie, rozłożyć czerwony dywanik, pomóc znaleźć produkt (a skąd ma wiedzieć, gdzie jest ten produkt, skoro on jest z innego działu a pracownik tamtego działu skończył już pracę. W Tesco pracują ludzie! Ludzie a nie wasi niewolnicy. Ludzie, których spotkacie kiedyś w knajpie, kiedy skoczycie na piwko czy na kawę. Kiedy robotnicy ocieplali mój blok też klęli cały czas. Na ulicy ludzie też czasem klną i jakoś nie widzę, żeby na mmpulawy ktoś o tym pisał... W Tesco dla kierownictwa nie liczy się człowiek. Ani klient, ani pracownik. Liczy się tylko PIENIĄDZ... Więc moglibyście z łaski swojej szanować czyjąś pracę.

joy
joy pt., 2010-01-29 17:02

kultura musi obowiazywac kazdego

powiem tylko jedno fakt faktem dyrektor tesco jest okropny! widzialam go i powiem szczerze nie ma szacunku do ludzi i wyglada jakby byl z lapanki. z reszta jak reszta personelu. spoko ja do tego nic nie mam widzieli kogo zatrudniali. ale tak na przyszlosc to kultura kazdego obowiazuje i pracownikow i klientow. jej brak swiadczy tylko i wylacznie o wychowaniu. w zasadzie jezeli ktos jest niemily dla mnie dlaczego ja mam byc mila dla kogos? chyba proste!

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 17:05

No właśnie:) Ale zauważmy, że

No właśnie:) Ale zauważmy, że nikt nie twierdzi, że pracowniczki Tesco są pozbawione kultury... Po prostu nie miały czasu odrywać się od swojej pracy. Ta pani od tortilli powinna wiedzieć, że trzeba iść do pracownika odpowiedzialnego za to stoisko w danej chwili. Tymczasem zaczęła zawracać głowę i przeszkadzać w pracy komuś zupełnie innemu...

joy
joy pt., 2010-01-29 17:12

hmm

no tak, ale czy komus usmiecha sie szukac pracownika odpowiedzialnego za dane stanowisko? przepraszam,ale mi sie nie chce latac po sklepie, szukac i pytac "Przepraszam bardzo czy moze Pani jest odpowiedzialna za to i tamto stoisko?" ludzie sa wygodni i tak juz zostanie, zostali rozpieszczeni przez sieci sklepow i w sumie pracownik jest na "pierdniecie"klienta, ze tak powiem

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 17:26

Tak, tylko, że nawet jakby

Tak, tylko, że nawet jakby się klient, za przeproszeniem "zesrał" to i tak pracownik tej tortilli nie znajdzie bo ma 100 pudeł z agd na przykład do rozpakowania i ułożenia...

zenek12345
zenek12345 pt., 2010-01-29 18:26

Idiotka

ludziom sie w glowach poprzewracalo juz calkowicie!!!nadmiar czasu brak zajęcia robi z nich debili,czepiaja sie DAMESY o wszystko!!!kiedys stała jedna z drugą całą noc w kolejce i bylo dobrze a teraz 5 min lub nie moze czegos znalesc i wielkie pretensje!!!
Wez sie zatrudnij na kase lub ładuj w puły towar i zobacz jak to dobrze jak zapier... caly dzien bez przerwy za 1000 zł za dwie ososby bo sie tnie koszta nie majac kiedy sie po dupie podrapac a na koniec przyjdzie dyrektor kochany i zjebie nie mowiac o takich uposledzonych klientach co jeszcze dokuczają!
Jest dział obsługi klienta i tam sie dowiaduje czlowiek a nie szuka pomocy u kasierki itp!!!
Trzeba ludzie myslec bo praca w markecie to nie jest etacik panstwowy ze sie siedzi pije kawe i ploty opowiada jak to zle ludzie w tych marketach pracują!!!!

pulawiak266
pulawiak266 pt., 2010-01-29 18:42

jakie 1200zł albo 1000

jakie 1200 lub 1000 tam sie zarabia na caly etat to ma kierownictwo co sciagnelo ich tesco z polski i wielkie panstwo bo zarabiaja p[o 3000 tysiace i placa im za mieszkanie a szary pracownik to zapier,,,za 700 lub 400 zł bo wiekszosc ma 3/4 lub 1/2 etatu na caly etat to pracuja nieliczni -codziennie jakies zwolnienia upokazanie pracownika na dzialach juz pracuje po 1 -2 osoby -tesko to oboz koncentracyjny ale ludzie pracuja bo za co maja zyc chodz te pieniadze sa nie warte obelg upokazania i tej pracy ktora wykonuja

pulawiak266
pulawiak266 pt., 2010-01-29 18:51

nikt nic nie mowi nie

nikt nic nie mowi nie wypowiada sie bo sie boi ze jutro przyjdzie do pracy odpierrd...swoja robote a wieczorem usmiechniety kierownik da mu wypowiedzenie a pracownicy sa tam lepiej wyszkoleni niz kierownictwo to kupa matolow pracuje tam moja znajoma i wiem -

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 19:10

Spróbujcie to wytłumaczyć tym

Spróbujcie to wytłumaczyć tym od "nać klient - nać pann"! Oni przychodzą do Tesco bo muszą być odpowiednio i na poziomie obsłużeni...

gebels
gebels pt., 2010-01-29 19:40

zenek12345 kiedyś

zenek12345 kiedyś to ludzie gęsim piórem też pisali - to też im w głowach się poprzewracało że długopisów itp rzeczy używają

gebels
gebels pt., 2010-01-29 20:20

pracownicy tesco mają alkomaty w oczach

wczoraj tj 28.01.2010 godz ok 21 wracam do domu pomyślałem piwko zajade sobie kupić do tesco podchodzę do kasy a kasjer mówi nie sprzedam panu bo jest pan pod wpływem alkoholu :) - proszę go o alkomat w celu weryfikacji cisza proszę o wezwanie jego przełożonej podchodzi kierowniczka zmiany szepczą coś do siebie i pani kwituje że pracownik ma rację bo jestem po spożyciu :) ponownie proszę o alkomat w celu weryfikacji mojego stanu trzeźwości ale pani nie dysponuje takim urządzeniem proszę o wezwanie patrolu policji z alkomatem i w tym momencie zaczynają się przeprosiny więc nie są tak zapracowani skoro sami sobie sensacji szukają bo były otwarte aby dwie kasy i kolejka automatycznie zaczęła się wydłużać

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 23:39

Jak zwykle pretensje nie do

@gebels:

Jak zwykle pretensje nie do tego, do kogo trzeba... Pracownikom tesco nie wolno sprzedać alkoholu komuś kto jest pod wpływem alkoholu. Tobie popsuł się humor a panienka może za takie coś wylecieć z pracy. Pomyśl o tym zanim drugi raz będziesz się kłócić... Często pracownicy sprawdzani są w ten sposób, że podstawiają im nieletnich, albo udających pijanych. Rzeczywiście nie dysponują alkomatami, a nawet gdyby dysponowali to nie mieliby prawa ich używać na klientach. Dla tych ludzi to czasami jedyne źródło utrzymania i uwierz mi, że jeśli miałaby dziewczyna stracić pracę bo sprzedała alkohol pijanemu to już lepiej opłaci się jej skarga od klienta...

ogloszenia-pulawy.pl
ogloszenia-pulawy.pl pt., 2010-01-29 21:04

Pewnie..

Pewnie nie wypłacą im pensji za ostatni miesiąc...;0

www.ogloszenia-pulawy.pl - Puławski serwis darmowych ogłoszeń
Krispol
Krispol pt., 2010-01-29 21:30

Spróbujcie to wytłumaczyć tym

Spróbujcie to wytłumaczyć tym od "nać klient - nać pann"! Oni przychodzą do Tesco bo muszą być odpowiednio i na poziomie obsłużeni..

Taaak...to moze niedługo bedziemy sobie sami towar z magazynu przynosić albo najlepiej bezpośrednio z rampy z tira a ludzie odpowedzialni za wyłożenie towaru będą bedą pic kawke i palić papieroski. Niestety nie ma tak dobrze...ktos musi zapier....zeby urzedasy mogły pić sobie kawke i pieprzyć ploty. Skoro ludzie pracujący w Tesco sa lepiej wyszkoleni niż kadra kierownicza to dlaczego nie Oni są kierownikami?
A samo Tesco...jak sobie pościele tak sie wyśpi...bedzie chamstwo i drożyzna to nie bedzie ludzi( zreszta i tak jest ich jak na lekarstwo) i wtedy polecą kolejne głowy. Oczywiscie nie kierownicze

A co do zenka....widze że też nie grzeszysz poziomem inteligencji i kultury...wyzywasz ludzi których nie znasz od idiotów,debili i upośledzonych klientów...może czas spojrzeć w lustro czy przypadkiem nie jesteś jednym z nich...

Krispol
wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-01-29 23:49

Kadra kierownicza w Puławskim

Kadra kierownicza w Puławskim Tesco nie pochodzi z naszych okolic. Została przywieziona niejako między innymi ze stalowej woli. Wśród pracowników są ludzie o różnym wykształceniu, często wyższym i często są gnojeni przez gości z dużo niższym. Nie rozumiem niektórych z was. Wiecie, że Tesco okrada pracowników, okrada też klientów. Czemu więc marudzicie na pracowników. Oni często nie mogą nawet na przerwę wyjść, żeby nie podpaść panu "ch... dyrektorowi". Reklamy tesco mają jedną wspólną cechę z rzeczywistością... Wagę bohaterów tych reklam...

Andrzej10
Andrzej10 sob., 2010-01-30 00:18

Sądząc po wypowiedzi osoby

Sądząc po wypowiedzi osoby "pokrzywdzonej" to klasyczna osoba która myśli że wchodząc do sklepu czy biura jest jedyna i najwarzniejsza bo kupić chce tortille szt 1 czy mały krzewik też szt 1 za marne grosze, a myślą że wszystko się rzuci i popędzi do tego "klienta" nie warzne że akurat obsługuje się stałego odbiorcę czy wykonuje zadania które są przypisane do danego pracownika. Do tego twierdzenie że ktoś młody ma się super miło odnosić do osoby starszej tylko z racji wieku to ciut nieporozumienie, przecież jest równość w naszym kraju. Jak wielokrotnie scinałem się z Kolegą Wedrowycz tak tym razem bardzo spodobamy mi się Jego wypowiedzi. Trzeba myśleć jak się jest klientem i analizować to czy aby napewno dana osoba ma czas i czy może podpowiedzieć gdzie i co jest. Poza tym to często jest tak że jak ktoś się odnosi do człowieka tak tamten zaczyna się odnosić do pierwszego. Pozdrawiam

gebels
gebels sob., 2010-01-30 05:51

wszędzie dobrze gdzie nas nie ma

swojego czasu w sieci biedronka też były obozy pracy po nagłośnieniu jakoś sytuacja ponoć się poprawiła - narzekać każdy umie ale może warto grupowo podjąć jakieś kroki w dobie elektroniki ujawnienie poszczególnych incydentów i faktów da się zrobić można też skrzyknąć mieszkańców i zbojkotować market przez parę dni- może w końcu da coś to komuś do myślenia. W tym momencie pozdrowienia dla INSPEKCJI PRACY gdzie wy kur... jesteście

gebels
gebels sob., 2010-01-30 06:08

wedrowycz z pełnym szacunkiem

wedrowycz z pełnym szacunkiem - byłem trzeźwy i nie pozwolę aby ktoś z ironicznym uśmiechem wmawiał mi że jestem pod wpływem alkoholu tak jak ten "kasjerzyna" i kierowniczka zdaje sobie sprawę że tu jest zjawisko łańcuchowe zarząd jebie dyrektora ten kierownika to przenosi się na pracowników a oni swe emocje wyładowują na klientach :) ale to nikogo nie usprawiedliwia Zadałem kasjerowi pytanie - czy czuje odemnie woń alkoholu że ma takie przypuszczenia a ten mi wyjeżdza z tekstem że nie ale ..... i się zapowietrzył

Gruby
Gruby sob., 2010-01-30 06:41

Wina i brak kultury zapewne po obu stronach

Kilka razy robiłem zakupy a także korzystałem z pomocy personelu. Raz zwróciłm uwage pani z nadzzoru na pewne wadliwe rozwiazanie. Podzekowała,. Przy natepnych zakupach sprawdziłem, czy nie skończyło sie na podzienkowaniu. Nie skończyła. Problem został rozwiazany. Raz tylko spotkałem sie z niezbyt właściwym zachowaniem ekspedientki ze stoiska z wedlinami. Na mój inspektorski nos to chyba byla to jej pierwsza praca w sklepie. _ _ _
Wrawdzie to nie tłumaczy personelu, ale sadzę, , że gdyby p. Grażyna nie odstawiała królowej angielsjkiej i była uprzejma dla personelu, to byłoby jej łatwiej zyc. _ _ _ Nawiasem mówiac ma nie tylko słane nerwy ale takze bardzo uposledzoną orientację w terenie. Po kilkukrotnich zakupach w Tesco nie wie gdzie czego szukać i kilka minut nie wystarcza jej na znalezenie miejsca gdzie powinno byc to czego szuka? Przeciez to nie jest znowu taki wielki sklep. W ciagu kilku minut możne przejść wszystkie alejki ze spozywka! _ _ _ Przy takiej nieporadności to moze nawet ze znalezieniem męza w łóżku może mieć problemy ;-)))

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
zenek
zenek sob., 2010-01-30 08:38

przeterminowane chleby

przeterminowane chleby tostowe Schulstad nagminnie to paranoja i to po kilka dni czasami

_________________________________________________________________
konieczko
konieczko sob., 2010-01-30 09:30

Wszyscy jak jeden mąż na

Wszyscy jak jeden mąż na panią od tortilli. No i racja po co poszła do sklepu. Obsługa nie jest od udzielania informacji. Bo niby skąd mają wiedzieć co gdzie jest. A jak to jest, że jeszcze parę miesięcy wstecz był zachwyt bo taki fajny długo otwarty sklep jest w Puławach. Zakupy można nawet o 1 w nocy zrobić. I co się stało, nagle zmiana poglądów??? Market jak market a obsługa faktycznie jest do bani. Tu nie chodzi już tylko o jakąś tortillę oni i tak nie wiedzą gdzie co mają nie mówiąc o zgodności cen na stoisku z tą na kasie.

wedrowycz
wedrowycz sob., 2010-01-30 11:38

Przed otwarciem Tesco na

Przed otwarciem Tesco na bilboardzie widniało zapewnienie: "Damy pracę dla czterystu osób!" Po otwarciu okazało się, że zatrudnili około 200 (dyrektor tłumaczył pracownikom, że to jest eksperyment na skalę kraju i to ma być pierwsze Tesco w Polsce z tak okrojoną kadrą). Teraz nie wiem czy tej kadry zostało 150 osób. Skąd więc pracownik ma wiedzieć gdzie jest jakaś p&%$ tortilla skoro bez przerwy musi kogoś zastępować i pracować na nie swoim dziale. W czasie świąt jednego wieczora były takie kolejki, że nawet dyrektor (ten z niewyparzoną gębą) siadł na kasę, bo zostawili tylko dwie kasjerki na noc. Nikt z pracowników nie wypowie się tu ani nigdzie indziej oficjalnie, ponieważ wystarczy krzywo się uśmiechnąć, żeby znaleźć się na liście do odstrzału. A lista się powoli zapełnia - kończą się umowy na czas określony podpisane z pracownikami...

MamaMi
MamaMi sob., 2010-01-30 21:55

Po przeszkoleniu przez dyrekcję TESCO....

każdy szeregowy pracownik będzie wiedział czym jest i gdzie leży ta &%$%# Tortilla ;-).

Na marginesie kiedyś spytałam o dżem truskawkowy, bo krążyłam między chlebem mlekiem a puszkami. Przesympatyczna Pani poświęcając swój czas wskazała mi jeden z regałów w drugiej części sklepu. Ruszyłam tam (jak się okazało widziałam go 4 raz), a dżemu ni hu hu. Zrezygnowana ruszyłam po inny zakup z listy, ja patrzę a tu mój upragniony dżem truskawkowy - o ironio po drugiej stronie regału, na którym wspomniana pani układała towar. Cel marketingowy nie został osiągnięty, bo nie wrzucałam wszystkiego po drodze, a raczej wyszłam na maksa wściekła ze sklepu.

Nadal twierdzę, że jedyna zaleta tego sklepu to to, że mogę tam pojechać nawet o 1 w nocy i np. TABORET kupić ;-).
A tak serio to nie widzę długiej przyszłości dla puławskiego TESCO - lokalizację zniosę (choć to kawał drogi ode mnie), ale ceny spożywki są kosmiczne, a z tak przeszkoloną załogą to niebawem tylko powierzchnia do wynajęcia + duży parking zostaną.

~mamaMi
agunia
agunia ndz., 2010-01-31 09:02

Tortilla-cd.

Słuchajcie, a może oni nie wiedzieli co to jest ta tortilla- brzmi egzotycznie i nie jest taka popularna! Myślę, że gdyby pani Grażyna zapytała np. o pizzę to powiedzieliby gdzie leży.
P.S. Co z darmowym autobusem dowożącym do Tesco?

Gruby
Gruby ndz., 2010-01-31 10:40

Najlepsza pizza jest w "108"

To perła wśród pizz!_ _ _ _ Zresztą "Perła" w też jest tam przednia ;-)))

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
chudy
chudy ndz., 2010-01-31 12:21

Ludzie.

po co tam jeździć , w każdym innym markecie jest taniej i paliwo zaoszczędzone.
Najbardziej rozśmieszyli mnie z pewną kawą , pod którą widniała cena wraz z napisem "cena dyskontowa" a było o 9 groszy drożej niż w moim sklepiku osiedlowym.

chudy
kogut
kogut pon., 2010-02-01 08:22

na pewno nie wiedzieli co to tortilla;)

a ja jako pracownik TESCo (zwykły robol-nie kierownik) powiem Wam tyle- nie mozna uogolniac bo sa wyjatki ale ogolnie ludzie w obsludze nie sa mili-ja sam staram sie byc mily ale czasem nerwy puszczaja jak nikt Cie nie docenia. kierownictwo pracujace w tesco to totalne dno (oczywiscie jest jeden czy dwa wyjatki), pracujac przy rekrutacji nie zatrudnilbym ich nawet do sprzatania parkingu! zgarniaja kupe kasy (z tego co wiem okolo 3 tys plus 1200 na mieszkanie,dodatkowo zgarniaja wsyztskie premie) a tak na prawde wszytsko musza robic Ci ktorzy zarabiaja najnizsza krajowa-nie oszukujmy sie czasem nerwy puszczaja. jedynie kto liże d.pe czcasem zostanie pochwalony czy moze chodzic 10 raz w ciagu zmiany na papierosa-kosztem innych.
a co do samego sklepu to pelno w nim mysz, szczurow i karaluchow. mieso zawsze smierdzi, na grillu nie da sie ugrysc jedzenia a polowy asortymentu chociazby z gazetki nie ma wogole.klienci sie denerwuja i maja racje. taki market w pulawach przydalby sie ale powinni zaczac od zmiany personelu z wyzszych szczebli. Klienci nie denerwujcie sie na zwyklych pracownikow postarajcie sie zrozumiec-a kierownikow wolac nie polecam bo oni nawet najprostszych procedur nie znaja.
to moja pierwsza praca w sklepie i nie wiem jak jest w innych ale w tym nei polecam pracy najgorszym wrogom!
niedlugo zostana tam tylko Ci ktorzy musza pracowac a nie maja nic innego, ludzie bez ambicji i lizodupce!
pozdrowienia dla kadry zarzadzajacej;p

5h9
5h9 pon., 2010-02-01 09:20

hot dog miałem to samo..

w kauflandzie. Co gorsza to mnie kierownik wyśmiał przy obsłudze klienta. Od tamtej pory jestem w kafulandzie raz na pół roku i to wtedy jak nie mam innego wyjścia.

wedrowycz
wedrowycz pon., 2010-02-01 13:37

Każdy ma jakieś kompleksy...

Każdy ma jakieś kompleksy... Ja leczę moje w internecie a niektórzy z was wolą lecieć do tesco i pognoić kogoś na żywo... Tak jest pewnie przyjemniej... Mieć świadomość, że ktoś wyleci z pracy bo nie umiałem/umiałam znaleźć w sklepie bułeczki....

zenek
zenek wt., 2010-02-02 07:21

W kauflandzie mnie szlak

W kauflandzie mnie szlak trafia jak kupuje jakiś alkohol i nigdy na tej kasie nikogo nie ma

_________________________________________________________________
emka
emka wt., 2010-02-02 10:39

Do wędrowycza

Brawo, podoba mi się twoja wypowiedź :-) Ja ogólnie nie lubię jak ktoś leczy kompleksy nawet w internecie ale ludzi, którzy wykorzystują swoją przewagę w danym momencie aby pognębic innych to juz zupełnie nie toleruję...
Martwie sie, ze ci prawcownicy zostaną tak "doszkoleni" wyzwiskami, że każdy klient będzie dla nich potencjalnych wrogiem, trudno się temu dziwić jeśli pracuje sie za marne grosze a pracodawc twierdzi, ze złapało sie pana Boga za nogi. Naprawdę szkoda mi tych ludzi.
Ja szukałam raz tortilli w kauflandzie i Pani z innego działu, powiedziała mi gdzie jest. W tesco udało mi się ją znależ na zasadzie eliminownia gdzie jej raczej nie będzie :-) W końcu znalazłam przepis na ciasto :-)
Nie znoszę Tesco bo to bo jest duży sklep, drogi i pomimo iż mozna znaleźć w nim towary, których w mniejszych sklepach nie ma to dwie pierwsze jego cechy dyskwalifikują go.

ABC
ABC wt., 2010-02-02 11:34

JA W TESCO RÓWNIEŻ ZOSTAŁAM POTRAKTOWANA PO CHAMSKU....

Kupowałam tam dzieciom zabawki na mikołaja i akurat tego dnia była jakaś śmieszna promocja, że przy zakupie zabawek na kwotę powyżej 100 zł dostawało się bon o wartości 20 zł. Ja taki bon otrzymałam bo wydałam na zabawki ok. 400 zł. W domu okazało się, że jedna z zabawek (za 100 zł) nie działa, więc następnego dnia pojechałam do Tesco aby wymienić ją. Pan w obsłudze klienta łaskawie się na to zgodził, wymieniłam więc zabawkę na dwa razy droższą ( różnicę oczywiście dopłaciłam) i ku mojemu zdziwieniu kazano mi zwrócić ów bon o wartości 20 zł !!! Oczywiście nie chodzi mi o te marne 20 zł ale o podejście do klienta no i WĄTPLIWE PROMOCJE....JUŻ NIE JEŻDŻĘ NA ZAKUPY DO TESCO....

wedrowycz
wedrowycz wt., 2010-02-02 15:32

A wolałabyś, żeby pracownik

A wolałabyś, żeby pracownik dopłacił te 20 zł z kieszeni swojej??? Dla ciebie to może nic, ale dla niektórych tam pracujących 400 zł to 2/3 poborów miesięcznych...

ABC
ABC wt., 2010-02-02 20:56

Czytaj uważniej

@wedrowycz:

albo się nie wypowiadaj, napisałam, że ten bon był za zakup zabawek za 100 zł a ja kupiłam zabawki za 400!!! Nawet po oddaniu zepsutej na rachunku pozostały zabawki za 300 zł więc chyba nawet mocno ograniczony człowiek policzy, że bon tak czy inaczej należał mi się ! Obsługa mocno niekompetentna i koniec. Poza tym , kiedy bon otrzymywałam kazano mi się podpisać ale kiedy bon mi odebrano już potwierdzenia, że go oddałam nie dostałam.- dlaczego ? Może w ten sposób ten biedny pracownik sobie dołożył do tych 400 zł ? Szanuję każdego człowieka niezależnie ile zarabia, ale nieuczciwości i chamskiego traktowania nienawidzę!!!! pozdrawiam

wedrowycz
wedrowycz wt., 2010-02-02 22:47

Pretensje do tych, którzy

@ABC:

Pretensje do tych, którzy ustalają w tesco zasady reklamacji... Jak zwykle atakujesz nie te osoby, które są winne...

ABC
ABC śr., 2010-02-03 11:13

Ja nikogo nie atakuję !!!

@wedrowycz:

po prostu podzieliłam się swoimi przykrymi doświadczeniami, w Tesco nie robiłam awantury, nie wzywałam kierownika, zwróciłam bon i więcej tam nie pojadę i tyle wszystkiego. A jak ci biedni pracownicy dalej będą w ten sposób traktować ludzi to szybko stracą klientów a tym samym i pracę za 400 zł i nie będą mieli nic...

wedrowycz
wedrowycz śr., 2010-02-03 12:10

Będą mieli motywację by

@ABC:

Będą mieli motywację by poszukać jakiejś ludzkiej pracy, bez wyzwisk i szyderstw...

konieczko
konieczko wt., 2010-02-02 20:43

Wedrowycz czy wg. ciebie

Wedrowycz czy wg. ciebie wszelkie zachowania są usprawiedliwione bo pracownicy pracują za marne grosze? Bardzo mi się to podoba. Czy cieszyłbyś się jakby pani w urzędzie olała twoją sprawę. I pozostawiła by cię bez pomocy. Czy też byś ją usprawiedliwił, bo mało zarabia? A może jaka praca taka płaca.

wedrowycz
wedrowycz wt., 2010-02-02 23:08

Jeszcze nie spotkałem się z

Jeszcze nie spotkałem się z urzędnikiem, który by mi chciał w czymś pomóc... Ale podsumujmy wasze zarzuty:
1) Ktoś WYGląDA na pijanego i pracownik odmawia sprzedaży alkoholu... Pracownik nie ma możliwości sprawdzić czy delikwent jest pijany czy nie - musi polegać na swoim domyśle. A od tego zależy to czy dalej będzie pracował.
2) Pani nie potrafiła znaleźć tortilli. Pracownik nie potrafił znaleźć tortilli. Pani nie udowodniła, że ten pracownik był przydzielony do działu "z tortillami". Zajęty za to był swoją pracą, która jest obserwowana i która decyduje o tym, czy jego 3 miesięczna umowa ulegnie przedłużeniu i czy będzie miał co dziecku jeść dać.
3) Pracownicy na rtv używają wulgaryzmów podczas prywatnych rozmów... Może po prostu cytowali swojego przełożonego... Chyba nikt mi nie powie, że nie należy brać przykładu z ludzi lepszych od siebie, a dyrektor musi być lepszym człowiekiem - przecież jest dyrektorem, a byle kto nie zostaje dyrektorem w tesco... Chyba...
Podsumowując. Popracujcie sobie 8, 9 godzin non stop bez przerwy z jednej strony mając szefa rzucającego mięsem na lewo i prawo, który kiedy układasz towary ma pretensje, że nie siedzisz na kasie a kiedy na kasie siedzisz zaraz masz notkę, że towary nie ułożone. Z drugiej strony czyhają klienci, owszem wielu jest sympatycznych, ale część to zgorzknieli frustraci, którzy przychodzą do sklepu tylko po to, by dokuczyć komuś, kto ma gorzej od nich i ponapawać się swoją "władzą". Długo pracowałem z takimi i innymi klientami i wiem do czego są zdolni. Jeśli chodzi o populistyczne hasło o płacy i pracy to fakty są takie, że płaca została ustalona na początku umów. W międzyczasie wywalili sporo osób i zmieniły się warunki pracy diametralnie...

gebels
gebels śr., 2010-02-03 06:12

wedrowycz zapoznaj się

wedrowycz zapoznaj się z art. 135 kodeksu wykroczeń

Gruby
Gruby śr., 2010-02-03 07:56

"gebels", a gdzieś Ty tu widziz miejsce do zastosowania

@gebels:

postanowień zawartych w art. 135 kodeksu wykroczeń? _ _ _ Moze cos przeoczyłem, ale nie widzę, aby "wedrowycz" napisał cokolwiek o ukrywaniu towarów ;-))) _ _ _ A odmowa sprzedaży napojów alkoholowych osobom niepełnoletmim i nietrzeźwym jest ze wszech miar uzasadniona - i pod względem prawnym i etycznym.

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
press27
press27 śr., 2010-02-03 19:31

powiedzia co wiedział..

@Gruby:

..

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
press27
press27 śr., 2010-02-03 19:31

powiedział co wiedział..

@Gruby:

..

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
wedrowycz
wedrowycz śr., 2010-02-03 09:46

Sytuacje, w których nie wolno

@gebels:

Sytuacje, w których nie wolno sprzedawać napojów alkoholowych określa art. 15 ustawy o wychowaniu w trzeźwości, w którym czytamy:

1. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych:

osobom, których zachowanie wskazuje, że znajdują się w stanie nietrzeźwości;

osobom do lat 18;

na kredyt lub pod zastaw.

Art. 43.
1. Kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach, kiedy jest to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, podlega grzywnie.
2. Tej samej karze podlega kierownik zakładu handlowego lub gastronomicznego, który nie dopełnia obowiązku nadzoru i przez to dopuszcza do popełnienia w tym zakładzie przestępstwa określonego w ust. 1.
3. W razie popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 albo 2 można orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy, można także orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży lub podawaniu napojów alkoholowych.

I teraz wyobraź sobie, co by się stać mogło gdybyś jednak był wypity i udałoby ci się zmusić pracownicę do sprzedaży: pracownica traci pracę i ma wilczy bilet... dyrektor traci premię... tesco traci koncesję i nikt już tam alkoholu nie kupi...

gebels
gebels śr., 2010-02-03 17:21

Gruby -adwokacie diabła

art w dalszej części stanowi lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia jego sprzedaży z tego co się orientuje człowiek jest winny jeżeli udowodni mu się winę a na przysłowiowe oko to chłop w szpitalu umarł jeżeli nie czytałeś wcześniejszych wypowiedzi to dla Twojej informacji byłem trzeźwy

  • 1 Strona
  • 1
  • 2