drukuj

Kino w Nałęczowie przejdzie remont za 200 tys. zł

Dyrektor Nałęczowskiego Ośrodka Kultury Jadwiga Sawa-Bednarczyk. Fot. Paweł Grzegorczyk

Już niedługo Nałęczów będzie miał kino z prawdziwego zdarzenia. Koniec z niewygodnymi krzesełkami, starym ekranem, 50-letnim projektorem i dźwiękiem z trzeszczących głośników.

 

Na remont sali i wymianę urządzeń pieniądze dał Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Ministerstwo Kultury.


Pisaliśmy kilka projektów i udało się – cieszy się Jadwiga Sawa-Bednarczyk, dyrektor Nałęczowskiego Ośrodka Kultury. 200 tys. zł na remont i modernizację sali widowiskowej przeznaczy ministerstwo. Blisko połowę tej kwoty – na zakup nowoczesnego systemu nagłośnienia w systemie dolby surround i wymianę projektorów – przeznaczy Instytut Sztuki Filmowej.

 

Stare, kinowe wnętrze zmieni się w multimedialną i wielofunkcyjną salę. Będzie w niej można nie tylko wygodnie obejrzeć film, ale również cieszyć się sztuką teatralną czy pokazami wokalno-tanecznymi. – Planujemy zainstalowanie systemów akustycznych chłonących zbędne dźwięki oraz ramp z oświetleniem. Całości dopełnią wygodne regulowane fotele. Dzięki temu, Nałęczów będzie miał wielofunkcyjną salą, w której będą mogły również odbywać się konferencje wysokiej rangi – wylicza zastępca burmistrza Artur Rumiński.

 

Ta ostatnia funkcja poważnie zwiększy możliwości działalności komercyjnej Nałęczowskiego Ośrodka Kultury. – Zapotrzebowanie na zorganizowanie konferencji jest w naszym mieście ogromne. Odbieramy bardzo wiele telefonów od instytucji i firm, które chcą przyjechać do Nałęczowa.

 

– Czekamy z niecierpliwością na remont. Ostatnio rzadko chodzimy do naszego kina, bo jest przestarzałe. Wygodniej pojechać do Lublina, tu trudno wysiedzieć na tych ciasnych krzesełkach. Na przykład z „Titanica” zrezygnowałem w połowie filmu – mówi nałęczowianin Andrzej Wójcik.

 

Potrzebę zmian podkreślają również pracownicy Ośrodka Kultury. – Strasznie się cieszę, bo nasze projektory mają już ponad 50 lat. Modlimy się, żeby działały bezawaryjnie, o częściach zamiennych nie ma mowy. To zabytki techniki, w dodatku są trudne w obsłudze i jeśli operator nam się rozchoruje, kina nie ma. Nikt inny nie poradzi sobie z tą maszyną – mówi Sawa-Bednarczyk.

 

Niewykluczone, że po wymianie zabytkowe 57-letnie projektory filmowe powiększą zbiory warszawskiego Muzeum Techniki.

 

Ze względu na konieczność zmian w budżecie gminy i procedurę przetargową wielkie kino w Nałęczowie będziemy mogli oglądać dopiero w przyszłym roku.

 

Paweł Grzegorczyk

Zdjęcia

  • Dyrektor Nałęczowskiego Ośrodka Kultury Jadwiga Sawa-Bednarczyk. Fot. Paweł Grzegorczyk

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać