Kazimierz Dolny oczami mistrzów
Zaprezentowanych zostanie 28 przeniesionych na płótno obrazów fotograficznych tych artystów i 8 oryginalnych zdjęć Hartwiga. Prace te powstawały w różnym okresie, od lat 30 do 80 XX wieku.
Ukazują taki Kazimierz Dolny, jakiego już nie ma. Stanowią pewnego rodzaju notatnik i przekaz pamięci zbiorowej o tym miejscu. Jednak każdy z tych artystów w inny sposób widzi i „portretuje", a tym samym pokazuje własną prawdę o miasteczku, o jego urodzie, ludziach, architekturze, uliczkach, zabytkach.
– To zupełnie inny Kazimierz – mówi dr Waldemar Odorowski, kierownik oddziału. – Fascynujący, niezwykle malarski, klimatyczny, ale jednocześnie zaniedbany, zrujnowany, choć na fotografiach takich niezwykłych mistrzów jest nawet poprzez pokazanie tej destrukcji jakiś zamysł plastyczny.
Trzej autorzy fotografowali Kazimierz w niemal tych samych latach. Ale ich sposób widzenia miasteczka był odmienny. Jerzy Dorys przeszedł do historii jako twórca cyklu zdjęć pt. „Kazimierz nad Wisłą" (1931–32). Pokazane 30 lat później zyskały miano pierwszego, polskiego fotoreportażu.
Zarówno on, jak też Stanisław Magierski, pokazują miasteczko właśnie w sposób reportażowy – jest na zdjęciu jakiś bohater, jest scenka rodzajowa, wydarzenie. Edward Hartwig pokazywał miejsca pozbawione poezji, a raczej ilustrujące upadek. Ale zawsze jego miękka, malarska fotografia operująca kontrastem, wydobywała z miasteczka nastrojowość i tajemniczość.
Wszyscy trzej wspaniale oddali klimat przedwojennego Kazimierza. Hartwig niewątpliwie był tu poetą, który operując mistrzowsko światłem uzyskiwał niemal malarski efekt fotografowanych miejsc. Nie można też odmówić Magierskiemu wyjątkowej wrażliwości na urodę krajobrazu i niezwykłej umiejętności zatrzymania w kadrze scen bardzo nastrojowych.
Wszyscy trzej byli znakomitymi artystami, którzy zostawili nie tylko dokument tamtych czasów, lecz także wspaniałe dzieła sztuki.
Maria Kolesiewicz


























Kontakt: