drukuj

Kazimierz Dolny nie ma nawet ubikacji dla osób niepełnosprawnych

Niepełnosprawni odwiedzający Kazimierz nie mają dostępu do ubikacji

Fot. Archiwum

Gdzie za potrzebą ma się udać niepełnosprawny, jeśli w Kazimierzu jedyna toaleta publiczna przystosowana dla osób na wózkach jest zamknięta?

– Zdaje się, że nikt z władz nie zadał sobie nigdy takiego pytania – mówi poruszający się na wózku kazimierzanin Zbigniew Samcik.

 

 

Kierowana przez niego fundacja „Miasto Przyjazne Wszystkim” od lat walczy o likwidowanie barier architektonicznych w Kazimierzu. Niedawno zwróciła się do radnych gminnych o zajęcie się wstydliwym problemem toalet i zasugerowała nawet rozwiązanie. A jest ono banalne: przenośne toalety typu Toi Toi.

 

– Otrzymujemy mnóstwo krytycznych uwag od przyjeżdżających do nas osób niepełnosprawnych. Przytoczyliśmy je w piśmie do radnych. Dołączyliśmy również dokumentację takiej kabiny – dodaje Samcik.

 

Korespondencja Fundacji zniknęła jednak pod stertą pism i nie wywołała wśród radnych większego zainteresowania. – Z tego co wiem, przy dworcu PKS jest taka toaleta – powiedział podczas sesji przewodniczący Piotr Ruciński i przeszedł do kolejnego punktu obrad.

 

– Oczywiście, że jest, ale tak jak cały budynek jest zamknięta. To zdanie obrazuje za to dokładnie podejście do naszych problemów – odpowiada Samcik.

 

Burmistrz Grzegorz Dunia ma nadzieję, że niedługo sytuacja ulegnie poprawie, a osoby niepełnosprawne będą mogły dotrzeć do miejsc do tej pory niedostępnych. Nawet na Wzgórze Zamkowe. – W przyszłym roku ruszy budowa nowego szaletu publicznego. Pieniądze na ten cel będą pochodzić z jednego z funduszy europejskich – mówi Dunia.

 

Władze Kazimierza obiecują również, że dworcowa poczekalnia wraz z toaletą zostanie w niedługim czasie udostępniona podróżnym.

Zdjęcia

  • Niepełnosprawni odwiedzający Kazimierz nie mają dostępu do ubikacji

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
majka
majka pon., 2009-11-30 13:22

Jak w "Koglu-Moglu" u Solskich

- Toaleta jest ale niepodłączona -:)
Rzeczywiście toalety w odbudowanym budynku dworca są nieczynne jak i tzw. mała gastronomia a to z powodu braku chętnych do prowadzenia tam swojej działalności (zbyt wysoka opłata za dzierżawę). Ale to niejedyny problem dla niepełnosprawnych bo w zasadzie cały Kazimierz ma pełno barier architektonicznych, co wynika także z jego specyficznego uroku (wąskie uliczki, kocie łby, schodki itp.). Zdecydowane brakuje tu specjalnych podjazdów dla inwalidów czy choćby wózków dziecięcych.