Jesteś chory? Jedź do szpitala!
Szpital Specjalistyczny w Puławach. Na pierwszy rzut oka zwykły budynek, szpital jak szpital. Gdy wejdziemy do środka wita nas wszechobecny bałagan i rozgardiasz.
Wielu pacjentów, którzy kichają, kaszlą i wyglądają jak śmierć biega za pielęgniarkami dopytując się, kiedy zostaną przyjęci. Po pięciu godzinach oczekiwania na badania, wyniki i diagnozę można udać się spokojnie do domu, zanieść zarazki grypy pozostałym domownikom.
Aby tak się nie stało, pacjenci udają się do toalety w celu umycia rąk mydłem pod gorącą wodą. Niestety, tu czeka na nich wielkie rozczarowanie. W kranie jest tylko zimna woda. Mydła także nie ma. Ręczników papierowych akurat też zabrakło.
Zrezygnowany pacjent korzysta z tego, co ma, a więc myje ręce w lodowatej wodzie i wychodzi ze szpitala, zastanawiając się, czy na pewno był w miejscu, w którym leczy się ludzi. To tylko sytuacja w jednym ze szpitali.
Zapewne po odwiedzeniu kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu innych placówek, ten sam problem powtórzyłby się niejednokrotnie. Skoro w szpitalach brakuje ciepłej wody i mydła, to czy niebawem zabraknie też leków? Czy szpitale są przygotowane na pandemię grypy?



























Kontakt:
A co ma Kopaczowa mówić? Co
A co ma Kopaczowa mówić? Co wam da panika? Coś zmieni? Na tą grypę umierają tylko ludzie mający problemy z sercem, płucami lub ludzie o obniżonej odporności. Zdrowi nie muszą się bać a chorzy i tak na coś umrą prędzej czy później... Jedzcie czosnek i pijcie grypolinę (tylko ostrożnie, żeby nie przesadzić:)
"katarzyno333", czy zdobyłaś informaje o tym
ilu z tych czekajacych po 5 godzin na badania trafiło tam ze skierowaniem od lekarza pierwszego kontaktu?
_ _ _ Moze się mylę, ale podejrzewam, że wielu robi te badania bez potrzeby - jedynie po to, aby wiedzieć,czy mają tę nową, modną grypę ;-( _ _ _ A że zaplecze samitarne w wielu szpitalach jest gorsze niż w wielu placówkach gastronomicznych, to inna bajka :-(
Problem ze szpitalam(mi) jest znany od dawna...
Podziwiam wszystkich młodych wytrwałych stażystów medycyny, którzy twardo pracują za marne pieniądze na swoją przyszłość. Niestety jeśli nic się nie zmieni to i oni wsiąkną w to "medyczne" bagienko. A co by było gdyby i u nas wprowadzić rozliczanie czasu pracy lekarzy - wtedy to już na pewno nie byłoby komu leczyć w szpitalu (no może poza młodymi adeptami medycyny).
Jestem naiwna, ale wierzę, że kiedyś coś się zmieni. Skoro i tak płacę za większość badań - większość lekarzy ma ogromne opory z wypisywaniem skierowań na bezpłatne badania.
-----------------------------------------
Czemu nie ma mydła? Czemu zimna woda? Czemu "syf" w wejściowej toalecie szpitalnej dla pacjentów (weszłam z dzieckiem i młodemu się odechciało)?
Nie wiem, choć oczywiście mam swoje typy.
Wiem jednak, że mydło kosztuje nie więcej niż 1zł, papier jest już powszechnie w sklepach dostępny...Pewnie płacimy za małe składki....
W niektórych barach gdzie też jest sporo klientów - da się to ogarnąć. Podobnie w przychodniach prywatnych - w większości błysk. Ja wiem, że wielu ludziom brakuje kultury, ale mimo wszystko jak wchodzi się do zadbanej toalety to trudno zapomnieć o "posprzątaniu" po sobie.
Jak na razie pozostają nam jedynie wilgotne chusteczki do dezynfekcji i załatwienie potrzeb osobistych w domu.
"MamaMi", podpadłaś Małostkowym Braciom ;-)
I miejscowym kaczystom tyż ;-)))
_ _ _ _ ". Podobnie w przychodniach prywatnych - w większości błysk." _ _ _ Co to ma znaczyć ta propaganda prywatyzacji? Nie wiesz ,że wyżej wymienieni będą bronili socjalistycznego modelu służby zdrowia, jak niepodległości? ;-)))*;-)))
Trudno - Zdrowie to akurat sprawa apolityczna ...
@Gruby:o ile zaczyna Cię dotyczyć...
Wiesz Gruby: chore dziecko, chorzy najbliżsi - to moment kiedy zrobisz wszystko, aby im pomóc.
Ja w ciągu ostatnich lat korzystałam z bardzo różnych form pomocy medycznej. Nie ukrywam, że również w naszym szpitalu. Jeśli chodzi o oddział dziecięcy było naprawdę super pod podejścia do pacjenta (ok. 2 lata temu).
Prywatnie też robi się "dziwnie", bo Pani doktor, która przyjeżdża ze szpitala wojewódzkiego i przyjmuje 90 pacjentkę nie sądzę, aby była w stanie w 3-5 min. dokonać właściwego rozpoznania. No, ale 90x70zł robi wrażenie...
To czego chcę? NORMALNOŚCI!
Zamiast pakować w kieszeń parę setek za należyte zainteresowanie, wolę dać te pieniądze za "prywatną wizytę", a potem "nadzór szpitalny". Wszystko OK dopóki mam wybór.
Jakiś czas temu dostałam skierowanie do specjalisty na badanie w naszym szpitalu. Wyczekałam 2 tygodnie. Przyszłam o godz. 6 dostałam przedostatni 5 numerek, a wszystko po to aby dowiedzieć się, że aparatura nie jest jeszcze zakupiona. Oczywiście jest rozwiązanie Pan doktor ma tego typu aparaturę w swoim gabinecie. Jak sądzicie jaki interes ma ordynator oddziału, aby w szpitalu pojawił się aparat, który ma w prywatnym gabinecie?
Przecież to parodia.
- Rejestracja czasu pracy dla personelu medycznego
- Praktyka prywatna w wolnym czasie, a nie na dyżurze, za który płaci szpital -
to moje marzenia..., ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że mało realne...;-)
"MamaMi", problem w tym,ze niestety stała sie polityczną :-(
@MamaMi:Nawet LARK wciska kit ciemnemu Qrskiemu ludowi, że prywatyczacja oznacza płacenie za leczenie, a przeciez sprywatyzowane szpitale też leczą za pieniądze z NFZ, tezż muszą się starać o kontrakty i jakoś mają czysto w srocach.. Masz rację i Ty i gebels, w sprawie rejestracji czasu pracy, ale... Słyszeliscie zapewne o konflikcie bodajże w Krosnie, zagrożeniu ewakuacją i innych tam takich. Tabloidy pokazuja tabuny rozhisteryzowanych pań w wieku moherowym i i lekarzy, którzy chcą leczyc, byleby dyrektor był inny.
Ale czy przebiła sie do Was informację, że konflikt i bunt lekarzy rozpoczał się, gdy ten opluwany dyrektor wprowadził REJESTRACJĘ CZASU PRACY? :-(((
...no i wielka szkoda...
@Gruby:dla pacjentów, że stała się polityczna.
Tam gdzie kasa tam i polityka.
Co do Krosna - wiem, słyszałam, mam dostęp do mediów ;-).
Tyle, że sprawa kart w Krośnie to był akurat koronny argument znienawidzonego dyrektora, który uważa, że jest chodzącym ideałem.
Nie wiem jaki jest, ale dobry manager powiedziałby ok. odchodzę, ale pod warunkiem że utrzymacie rejestrację czasu pracy ;-). Jak jest dobry to znajdzie gdzieś niezłą fuchę.
Tam zapewne również prawda leży gdzieś po środku.
Faktem jest, że akurat kasy fiskalne czy rejestracja czasu pracy od dawna staje lekarzom ością w gardle i sądzę, aby łatwo było te sprawy przeforsować.
karty chipowe
karty chipowe to moim zdaniem sensowne rozwiązanie ,ukróciło by to branie kilku etatów przez lekarzy w tym samym czasie :) druga istotna sprawa wprowadzić ulgę zdrowotną a lekarzy wyposażyć w kasy fiskalne
Do Pani katarzyny333
Zaniepokojona Pani sygnałem zadzwoniłam do szpitala. - Pierwsze słyszą o takim przypadku. Mamy odrębną sieć ciepłej wody- powiedział mi pan Marian Jedlinski, dyrektor szpitala. Aby móc wyjażnić sytuację potrzebne są mi konkrety: kiedy i gdzie? Dlatego poproszę o kontakt: aldona.iwon@teraz.pulawy.pl lub telefon do red. (0-81) 887 96 10
Aldono, chwali Ci sie, że sprawdzasz takie sensacje
Ale ja na twoim miejscu najpierw bym się przespacerował do szpitala, popatrzył tu i tam, a dopiero potem rozmawiał z dyrektorem ;-))) Pozdrowienia!
Epidemia
Wczoraj oglądałem na TVP program Pospieszalskiego "Warto rozmawiać", nt grypy, epidemii, itd. Prawda jest taka, że nasze szpitale nie są w ogóle przygotowane na ( nie daj Boże ) wybuch epidemii, brak izolatek, jeżeli pacjent ma trudności z oddychaniem musi leżeć na intensywnej opiece, i co ? Zaprezentowano min reportaż ze szpitala wojewódzkiego w Kielcach, jedyne wyjście wg dyrekcji to izolacja wybranego oddziału. W Polsce mamy juz 670 przypdków zachorowń na grypę AH1N1, niestety zmarło juz 15 osób.
Gruby, zrobiłabym tak tylko
Gruby, zrobiłabym tak tylko nie wiem na jaki oddział i do jakiej łazienki mam się konkretnie udać. I o ile zbadanie wszystkich zakątków szpitala w okresie wzmożonych zachorowań na grypę jest trudne do wykonania to o tyle podróz w czasie niemożliwa. Prosze o takie sygnały na bieżąco. Postaramy się zaradzić :) Pozdr
Wiem, panimaju, ale miałaś wskazówkę ;-)
Wszystko wskazywało na to, że chodzi o m ten kawałek szpitala, gdzie czekają ludziska, aby sprawdzic czy są modni, tj. czy mają nowoczesną grype, a nie jakąś staroć ;-) Obserwując Twoja działalność, jestem pewien , że byś sobie poradziła i znalazła własciwy srocyk - ten z tamtej wypowiedzi ;-)
Zawsze byłem "outsiderem" -
Zawsze byłem "outsiderem" - jest szansa, że nie zachoruję???
do Pani Aldony
Droga Pani, chodzi o toalety przy samym wejściu na pogotowie. sama byłam i widziałam. tyle.