drukuj

Janowiec: Po powodzi GOPS musi zmienić siedzibę

 Budynek w którym obecnie mieści się GOPS już wkrótcezostanie wyburzony

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Janowcu będzie miał nową siedzibę. Od 1 października będzie dzielił pomieszczenia wraz z Zakładem Opieki Zdrowotnej w Janowcu przy ul. Lubelskiej. Decyzja o zmianie lokalizacji wymusił fatalny stan zajmowanego dotychczas przez GOPS budynku.

Czerwcowa powódź dokuczyła i zniszczyła nie tylko domy mieszkalne w Janowcu. Z pośród wielu budynków ucierpiał również ten, w którym mieścił się Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Za kilka tygodni zmieni on swoją siedzibę. GOPS mieścił się będzie w części budynku ośrodka zdrowia przy ul. Lubelskiej 21.

W tej chwili trwa remont pomieszczeń w którym urzędnicy przyjmować będą podopiecznych.

– Budynek pęka, warunki do pracy są fatalne – mówi Tadeusz Kocoń, wójt Janowca. – Funkcja GOPS-u jest ważna dla gminy i dlatego musimy poprawić pracownikom warunki pracy, tym bardziej, że mamy wolne pomieszczenia w miejscowym ośrodku zdrowia. SPZOZ zajmuje jedną czwartą budynku, obok w mieszkaniu socjalnym mieszka jedna rodzina, na piętrze jest kilka pomieszczeń wolnych wiec zostaną one zaadoptowane na siedzibę ośrodka pomocy – dodaje wójt Kocoń.

W obecnym budynku, który zajmuje GOPS pracuje siedem osób. Zajmują trzy pokoje o łącznej powierzchni około 30 metrów kwadratowych. Brakuje pomieszczenia socjalnego.

– Już w tej chwili nie mamy miejsca nawet na dodatkowe biurko. Pracujemy naprawdę w okropnych warunkach. Budynek się sypie począwszy od podłogi a skończywszy na dachu. Z naszej pomocy korzysta blisko 300 rodzin. Każdy kto nas odwiedza twierdzi, że jesteśmy chyba jednym z nielicznych ośrodków, które pracują w takich warunkach. Teraz z powodu powodzi, która i nas dotknęła mamy więcej spraw i więcej petentów – mówi Marzanna Pakuła, kierownik GOPS-u w Janowcu.

Lokatorzy obawiają się, że podopieczni GOPS-u będą zakłócać ich spokój. – Pracujemy do godziny 15-tej, wiec nie rozumiem obaw lokatorów. Być może teraz jest trochę głośno ponieważ jest remont. Nasi podopieczni nie są uciążliwi, to fajna gmina, mili ludzie i nie ma wśród nich ludzi złośliwych– dodaje kierownik Pakuła.

Zdjęcia

  •  Budynek w którym obecnie mieści się GOPS już wkrótcezostanie wyburzony

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Chwast
Chwast wt., 2010-09-14 15:05

info

Tak dla uściślenia: budynek GOPS-u nie ucierpiał z powodu powodzi, gdyż znajduje się w części Janowca, która nie została zalana.

mieszkaniec
mieszkaniec śr., 2010-09-15 21:45

owszem ludzie są mili, tylko

owszem ludzie są mili, tylko pani kierownik jest chamska i arogancka

milka
milka czw., 2010-09-16 19:09

ja mam zupełnie inne doświadczenia

pracownicy są mili, dużo zrobili po powodzi , gdyby nie Pani kierownik to moze moja mama do chwili obecnej nie dałaby sobie rady i tu własniej Pani kierownik dziękuje.Nie zauważyłam zeby ona była niemiła czy chamska wręcz przeciwnie

BaLtaZaR
BaLtaZaR ndz., 2010-09-19 18:50

.

Podobnie jak wiele innych osób ucierpiałem w wyniku powodzi. Szczerze muszę przyznać, że budynek GOPS-u jest w bardzo złym stanie. Zarówno od wewnątrz i jak i z zewnątrz widoczny jest "upływ czasu", który zdecydowanie odcisnął swoje piętno na tej jednostce. Powódź dotknęła nas wszystkich: osoby poszkodowane jak i pracowników jednostek, które zobowiązane były do zorganizowania nam pomocy. Stres, przemęczenie, presja i strach są nam wszystkim bardzo dobrze znane. Poradzenie sobie ze skutkami powodzi wymagało dużego nakładu pracy.Po upływie bardzo krótkiego czasu został mi wypłacony zasiłek, miałem również możliwość skorzystać z pomocy rzeczowej w formie żywności, środków chemicznych. Uważam, że niesprawiedliwością jest skupianie się na pojedynczych sytuacjach, które być może były spowodowane chwilą słabości, przemęczenia czy zdenerwowania. Mając kontakt z Panią Kierownik absolutnie nie odniosłem wrażenia iż należy ona do osób nieuprzejmych czy aroganckich. Jest to osoba kompetentna i chętnie służyła radą i pomocą dla osób, które pierwszy raz w życiu miały kontakt z pomocą społeczną. Każdy z nas powinien mierzyć własną miarą, ja również byłem świadkiem dość burzliwej wymiany zdań pomiędzy jednym z pracowników a klientem, przy czym muszę przyznać, że pracownik GOPS-u wykazał się stoickim spokojem wysłuchując tych wszystkich pomówień i pretensji i nie odpowiadając na nie agresją, którą wykazał się petent. Jesteśmy tylko ludźmi i jak widać emocje i jednej i drugiej stronie nie są obce. Chcemy zrozumienia- my też się nim wykażmy.

ermi
ermi ndz., 2010-09-19 21:56

Bardzo

@BaLtaZaR:

rzeczowy , przekonujący i z klasą napisany komentarz - oby więcej takich na tym forum!. Podpisuję się pod ostatnim zdaniem..