A ja już umiem surfować!
• Dużo się pani nauczyła?
– Już wcześniej umiałam trochę obsługiwać komputer. Na kursie zobaczyłam, jak się korzysta z Internetu. Przydałby się jeszcze drugi taki kurs, żeby to utrwalić. Pani, która uczyła naszą grupę była bardzo cierpliwa. Raz przyprowadziła nawet swoich uczniów do nas na zajęcia, żeby nam pomogli, bo sama nie dawała rady na tyle osób.
• Gdzie dowiedziała się pani o kursie?
– Ksiądz mówił o tym na mszy. To była wspólna decyzja – moja i mojej koleżanki. Razem chodziłyśmy.
• Ma Pani komputer w domu?
– Dostałam od dzieci laptopa i to mnie zmotywowało do nauki. Już 16 lutego założą mi Internet. Wtedy będę mogła przećwiczyć wszystko, czego nauczyłam się na kursie. Teraz gram w pasjansa albo płytkę do komputera sobie wrzucę i zdjęcia oglądam.
• Jakie strony będzie pani odwiedzać?
– Interesuję się architekturą, więc może coś z tym związane. Człowiek coś więcej zobaczy, pozwiedza.
• A Gadu- Gady lub Skype?
– Mam Skype’a na swoim komputerze. Będę się przy pomocy niego porozumiewała z synem, który nie mieszka w Puławach. Będzie taniej niż przez telefon.
• A ze swoimi rówieśnikami?
– Jestem z pokolenia przedwojennego. Dla nas Internet to nowość. Niewiele osób w moim wieku korzysta z Internetu. Jest drogi, a poza tym mogą nie mieć blisko siebie osoby, która im podpowie, poradzi. Ja na szczęście mam wnuka, który mi pomaga.
• Założy sobie pani konto na „naszej-klasie”?
– Wiem, że profil mojej szkoły tam jest. Niestety, zapisało się mało osób. Ale to w końcu był 1955 rok. Poproszę syna, żeby założył mi konto. Wtedy dodam zdjęcie grupowe, bo brakuje go w galerii, a ja mam je u siebie.
• Jakby wyglądał świat, gdyby Internet pojawił się w czasie, gdy miała pani dwadzieścia parę lat?
– Byłby ubogi. Nasz świat był inny. Na przykład nie było światła i każdy sobie jakoś radził. Teraz nawet zanikła potrzeba czytania książek nad czym bardzo ubolewam.

























Kontakt:
W pracy się nie surfuje i nie
W pracy się nie surfuje i nie używa skype'a ani gg. W pracy się pracuje.
"wedrowycz", dajesz plamę
@wedrowycz:Myślisz że ci z pokolenia przedwojennego jeszcze pracują? ;-) Mnie akurat te szkolenia bardziej pasują niż wyrzucanie pieniędzy na kolejne pomniki kandydatów na świętych ;-)))
Ps.
Mamami, przeciez p. Helena nie zapraszała fotografa do domu. Zdjecie z pewnoscia zostało zrobione tam, gdzie było to szkolenie.
Zależy jaką kto ma pracę...;-)
Jeśli to komentarz do zdjęcia to bohaterka artykułu raczej siedzi w boksie pracowni informatycznej jednej z puławskich szkół. Dziękuję za takie warunki pracy :->
Sorki, źle przeczytałem
Sorki, źle przeczytałem artykuł i zamaist domu przeczytałem w biurze. Za dużo jabłek zjadłem dzisiaj...
Kampania (kiełbasa) wyborcza
Idea piękna, ot tak za daramo, by żyło się lepiej. Lecz nic nie jest za DARMO! Na pewno poniesiono jakieś koszty? Chociażby ubezpiecznie ludzi i prowadzących na zajęciach. Jest przecież ślisko a i serce już nie to samo...
A swoją drogą znowu za dramo rękami oświaty. Spędzić młodzież/ dzieci niech coś zaśpiewają, poklaszczą a później władza dopowie resztę, się nakręci, wytnie, zamgli, oddali itp.
Nawet jezeli to kiełbasa wyborcza, to dobrego gatunku
@Adam44:Koszty były zapewne niewielkie a pożytek spory. . Przecież ludzie w tym wieku, a w szczególnosci emeryci mnie pójda na drogie płatne kursy. Oglądałeś program w TVK o tych kursach? Przebijał sie temat łacznoscuii z dziecmi, ktore sa gdzies w swiecie. I to sie liczy.
A co do kiełbaski wyborczej to moze byc roznie. Zaczną na przykład czytac to co piszę o szpitalu i prywatyzacji Azotów i niekoniecznie zagłosuja na Wilka Powiatowego ;-))). Wiem,ze wsrod kursantek była taka, ktora mnie pamięta z Czartorycha - poozdrawiam Haniu! :-) - a moich czasach Czartorych uczył myśleć - myśleć samodzielnie!;-)))
Ja też jestem przeciwnikiem szkoleń ;-)
...moja mama jak by się jeszcze podszkoliła to już zupełnie straciłabym "okazjonalną darmową nianię" ;-)
Od kiedy założyła neta wie już jaką MOC ma google.
Strach pomyśleć jak zacznie korzystać z kumpelą z gg, czy odnajdzie kolegę z dawnych lat na NK (tego jej chyba nie pokażę :-) ).
p.s. Gruby - domu nie miałam na myśli, a pewności co do określenia miejsca wykonania fotki to nie mam (choć obstawiam lab komp. w Chemiku), bo dziś z fotką pani Helenki można robić cuda, nie mówiąc o "graficznym tle" do artykułu ;-)
nie martw się mamy mają to do
@MamaMi:nie martw się mamy mają to do siebie Ze znajdą czas na wszystko.Myślę że jestem w wieku pani Helenki, wiem co to gg,skype,NK przeglądarki itp.nauczyłam się sama przy pomocy mądrych książek .Nie martw się mama znajdzie czas dla wnuków i kompa
MamoMi dałaś plamę a miałem
MamoMi dałaś plamę a miałem cię za rozsądną. To przykre że dla własnej wygody ograniczyła byś drugiej osobie trochę uciechy przy kompie.
"konieczko", ponuraku, nie zauważyłeś, że
"MamaMi" pisała z przymrużeniem oka? ;-)
Oj Gruby Gruby nie mogłeś
Oj Gruby Gruby nie mogłeś wytrzymać!? Dzięki za uświadomienie.
To tylko tak, żeby nie mówiono, ja tylko o Wilku Powiatowym
i innych hakczystach ;-))))