drukuj

Idzie wiosna pora zmienic środek lokomocji...

Stan ścieżki rowerowej

W drodze do pracy można zażyć trochę ruchu i pooddychać świeżym powietrzem...co z tego, gdy jadąc rowerem na Zakłady Azotowe można się nabawić innych schorzeń...

Naszym włodarzom proponuję zająć się pilną sprawą - ścieżka dla rowerów na Zakłady Azotowe która wiedzie przez las, a jest w opłakanym stanie...

 

Przecież to wstyd dla zakładu że nie dba o zdrowie swoich pracowników (wyboje i wstrząsy mogą uszkadzać układ nerwowy i przede wszystkim stawy kręgosłupa) i dla miasta że nie dba o swoich mieszkańców.

 

Znaczna przecież część bo ok. 4000 ludzi (łącznie ze spółkami) pracuje w tej firmie. Robi się ścieżki nad Wisłą po których nikt nie jeździ lub w mieście po których chodzą piesi...a najbardziej uczęszczana ścieżka w mieście jest w stanie rozkładu jeśli tak to można nazwać. Pozdrawiam.

Zdjęcia

  • Stan ścieżki rowerowej
  • Stan ścieżki rowerowej
  • Stan ścieżki rowerowej
  • Stan ścieżki rowerowej
  • Stan ścieżki rowerowej
  • Stan ścieżki rowerowej
  • Stan ścieżki rowerowej
  • Stan ścieżki rowerowej
petent
Autor:petent

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
zenek
zenek wt., 2010-03-02 10:33

Jak nikt nie jeździ nad Wisłą

Jak nikt nie jeździ nad Wisłą ?? ty chyba jakiś chory jesteś i w życiu tam nie byłeś rowerem, Tak samo ja mogę powiedzieć na co mi ścieżka na azoty jak ja tam nie będę jeździł. Ale mniejsza z tym, fakt faktem, że ścieżki rowerowe są w opłakanym stanie i to nie tylko ta na azoty tylko reszta niebieskiego szlaku. Oznakowanie beznadziejne tak samo jak na szlakach pieszych. Mogły by się władze wziąć za to i zrobić co trzeba, bo ja bym wolał żeby w mieście i okolicy powstało wiecej ścieżek rowerowych zamiast sralni dla psów na łąkach.

_________________________________________________________________
truskawa
truskawa wt., 2010-03-02 12:33

Zgadzam się z zenkem

Na drodze rowerowej nad Wisłą w sobotę/niedzielę jest ruch jak na Marszałkowskiej ;)
Rodzinnie, parami i solo - aż serce rośnie. Jeśli droga ta będzie pociągnięta do Kazimierza toooo - aż mi się gębula uśmiecha na samą myśl.
Co się tyczy zaś "autostrady" na Azoty przez las miejski, jest ona zapomniana i powoli pochłania ją "dżungla" lasu miejskiego. Szoda, gdyż jeździ się tamtędy bardzo przyjemnie, zwłaszcza z dziećmi. Jest spokojnie, bezpiecznie (nie ma ruchu pojazdów silnikowych) i w miarę równo (choć dziur z pewnością po zimie przybędzie). A może by U.M. z Z.A. się dogadały w tej kwestii? Moim zdaniem można by pomyśleć też o drugiej drodze rowerowej przez las z okolic ul. Kruka na ul. Dęblińską, czyli prostopadle do obecnej "autostrady". Moze ktoś dzielny z U.M. jakiś projekcik unijny "pociśnie"? Wierzę że się uda.

pulawiak46
pulawiak46 wt., 2010-03-02 14:59

Są piliniejsze wydatki niż ścieżka rowerowa na Azot!

To kosztuje - Azot z powiatem miał dać na ścieżkę 350 tyś, a miasto tyle samo. Ale radni uchwalili, że będzie to zrobione może w 2013, albo nawet później!
Księdzu na Włostowicach za kościołem parking trzeba zrobić - w tym roku projekt i przygotowania za 50 tysięcy, a w przyszłym budowa za 600 - wszystko z budżetu miasta, mimo, że to księdza(?) grunt.
I żeby mi tu się żaden bezbożny bluźnierca nie odzywał!......

kusol
kusol wt., 2010-03-02 17:13

byłem w styczniu i pustki na ścieżce

Byłem na wypadzie w styczniu na ścieżce nad Wisłą no i były pustki a na dodatek ścieżka nie odśnieżona była a szkoda :)

kusol
pietrzyk
pietrzyk czw., 2010-03-04 04:36

Nowa ścieżka na Azoty? O taaak!

Jestem fanatykiem jazdy na rowerze i w ciepłe dni robię po kilkadziesiąt kilometrów! Bardzo lubię jeździć przez las na Azaoty, ale pod koniec ubiegłego sezonu dałem sobie z tym spokój. Pomyślałem sobie, że po co mam się tłuc po dziurach, jeżeli mam ładny asfalt na al. 1000-lecia? Lecz ta opcja nie sprawdza się po zmroku, bo raczej nikt nie chciałby jeździć po nieoświetlonej ścieżce. Zapewne lepiej by było wybrać się na wycieczkę rowerową przez zielony las, wśród ćwierkających ptaków, niż po zwykłej drodze, obok hałasujących TIRów oddzielonych szarymi, betonowymi "klockami". Także jak dla mnie pomysł remontu ścieżki na Azoty jest co najmniej genialny i powinien być zrealizowany jeszcze przed nadchodzącym sezonem! takie jest moje zdanie. Pozdrawiam, Piotrek.