Gwiazdy, jakimi są, każdy widzi. Konkurs "Dwa Brzegi" pełne gwiazd
Miłośnicy kina przez ponad tydzień mają okazję obejrzeć mnóstwo produkcji filmowych, posłuchać dobrej muzyki, porozmawiać się z autorami swoich ulubionych książek, oraz spotkać się z wybitnymi, polskimi aktorami i aktorkami, których na co dzień możemy oglądać na "szklanym ekranie".
Podczas spotkań odbywających się w Cafe Kocham Kino czy Empik Cafe na terenie "filmowego miasteczka" w Kazimierzu Dolnym, rzesze fanów mają okazję z bliska przyjrzeć się swoim ulubieńcom, zrobić zdjęcie czy zadać pytanie. Gwiazdy polskiego kina chętnie opowiadają o swojej pracy, życiu prywatnym, a przede wszystkim z wielką chęcią oddają się rozmowie z widzami, uczestnikami spotkań oraz rozdają autografy i uśmiechy podczas wspólnych, pamiątkowych zdjęć. Książka czy film z dedykacją samego bohatera czy autora, a do kompletu zdjęcie, to wspaniała pamiątka z pobytu na festiwalu w Kazimierzu Dolnym.
Odbywający sie festiwal filmowy pozwala nam patrzeć na kino, teatr i pozostałe dziedziny sztuki z innej perspektywy. Sztuka staje się nam bliższa, a jej twórcy ludźmi "z krwi i kości".
Poniżej zamieszczone zostały zdjęcia festiwalowych gości. A z jednym z nich wiąże się zabawna historia, do której doszło w niedzielę, podczas spotkania w Empik Cafe z Krystyną Jandą.
Krystyna Janda, podczas rozmowy z prowadzacą spotkanie, filmowana przez jednego z pracujących przy festiwalu kamerzystów, w pewnym momencie poprosiła tegoż kamerzystę, by przesunął się kilka metrów dalej, podkreślając z żartem, że "kręcona" z tamtego miejsca będzie wyglądała korzystniej :).
Niestety usłyszała od niego odmowę, w stylu: Nie ma takiej możliwości [nie jest to dosłowny cytat]. Wtedy z charakterystycznym dla siebie zdecydowaniem skierowała palec na kamerzystę i powiedziała: Nawet Wajda mi tego nie robi. Proszę wyłączyć kamerę! Kamerzysta w taki oto sposób został zmuszony do zakończenia pracy podczas spotkania, a Krystyna Janda została nagrodzona przez publiczność gromkimi brawami.
Natychmiast po tym z jej twarzy znikło srogie spojrzenie i pojawił się szeroki uśmiech i zadowolenie. No cóż... przywilej Gwiazdy.

























Kontakt: