drukuj

Gra o milion??? Czyli historia sms-owego oszustwa

Telefon komórkowy

fot. sqback / sxc

Z całą pewnością do wielu z was przyszedł sms o treści graj o milion...

Mam pewien problem, który świadomie lub nie może dotyczyc również wielu z was. Prowadzę firmę, jak wielu z was. Mam telefon komórkowy, jak wszyscy.

Był piękny styczniowy poranek gdy przyszła poczta. Na rachunku sieci ERA w telefonie firmowym zauważyłam spoooooorą sumę do zapłaty. Jakież było moje zdziwienie, gdy na bilingu zauważyłam, że przez 2 tygodnie wysłałam 12 sms-ów na grę o milion, każdy po 4,88 zł!

Oczywiście pomyślałam, że pewnie mój pracownik popuścił sobie wodze fantazji. Pomyślał, że on nie płaci za telefon, a ja może się nie zorientuję. Byłam wściekła, ale oczywiście nikt się nie przyznał się do wysyłania sms-ów.  Pani z biura obsługi sieci poinformowała mnie, że musiał zostać odebrany sms lub telefon od automatycznej sekretarki i potwierdzenie zgody na codzienne systematyczne wysyłanie sms-ów na ten numer.

Poszłam do salonu i poprosiłam o wyłączenie tej usługi jeśli w ogóle można to tak nazwać. Bo ja bym to nazwała raczej złodziejstwem.

Po kilku dniach, gdy już ostygłam z emocji, zadzwoniła do mnie osoba z obsługi sieci ERA ponieważ miałam problem z wysyłaniem sms-ów. Przy okazji postanowiła sprawdzić czy internet w telefonie jest wyłączony, i oczywiście wyjście na sms GRY o milion.

W odpowiedzi na te pytania usłyszałam: "mmmmmmmmmmmmmhhhhhhhhhhhh no nie, gra pani systematycznie od 18 grudnia". Codziennie za 4,88 zł! Muszę jeszcze dodać, że teraz już na moim prywatnym telefonie, gdzie nie odbieram żadnych sms typu WYGRAŁAŚ..., bo od razu je kasuję.

Uważam że szczęściu trzeba nieraz pomóc, więc zagram w totka, czy wyślę sms na Radio Zet... Pani z biura obsługi poinformowała mnie, że wystarczy, że wysłałam sms na np. Radio Zet na jakiś czterocyfrowy numer, a hakerzy wiedzą co z tym już zrobić, no i aktywowali mi codzienne wysyłanie sms po 4,88 zł.

Co na to Era??? Ma z tego pieniądze, więc winnego chyba szukać nie będzie, zresztą musieli wyrazić zgodę na tego typu współpracę, inaczej staraliby się z tym walczyć, a oni chcą abym to ja udowadniała im, że trzecim palcem prawej ręki nie wisnęłam aktywacji.

Wiem że się rozpisałam, ale zastanawiam się czy iśc z tym na policję czy do Rzecznika Praw Konsumenta, uważam że to jest zwykłe złodziejstwo i takich ludzi jak ja są tysiące, z czego w skali miesiąca z całej polski muszą miec niezłe pieniądze.

Przestrzegam, sprawdzajcie swoje bilingi...

Pozdrawiam WKURZONA

Zdjęcia

  • Telefon komórkowy
pasażerka
Autor:pasażerka

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Paweł Buczkowski
Paweł Buczkowski śr., 2011-01-19 15:19

Ale "usługa" została w końcu

Ale "usługa" została w końcu wyłączona, czy nie? Poza tym, jeśli rzeczywiście doszło do jakiejś formy hackingu, to nic tylko trzeba się udać na policję. A później od razu do rzecznika konsumenta, który podpowie jak działać na drodze cywilnej. Chociaż pewnie nie będzie to łatwe...

pasażerka
pasażerka śr., 2011-01-19 22:20

usługa......

@Paweł Buczkowski:

została wyłączone 5 stycznie a jak się okazało do 17 stycznia dalej smsy wychodziły, dziś naliczyłam na bilingu tylko 27 po prawie 5 złoty............

eirene
eirene śr., 2011-01-19 17:18

Też tak miałam, równy miesiąc

Też tak miałam, równy miesiąc nabijało 4,88 zł, era oczywiście jest bezradna, bo zleciła przeprowadzenie tego "konkursu" jakiejś firmie, która dostała 500 tys. kary...a co do ery to ma tłumy ludzi zgłaszających się z tym problemem...

wedrowycz
wedrowycz śr., 2011-01-19 17:54

Czytam podobne wynurzenia w

Czytam podobne wynurzenia w internecie i zawsze zastanawia mnie kto jest ich autorem. Pierwsza myśl jest zwykle taka, że to jakieś głupie dzieciaki z podstawówki, bo wyobrazić sobie nie mogę, że ktoś, kto zdołał założyć i utrzymać własną firmę może być aż tak naiwny (żeby nie użyć innego określenia), że jest w stanie uwierzyć, że można mieć coś za darmo...

pasażerka
pasażerka śr., 2011-01-19 22:18

ja też tak pomyślałam.....

@wedrowycz:

cały problem polega na tym że ja nic nie wysłałam , nie odebrałem i nie aktywowałam a okazało się że jestem prawie że jestem nałogowym graczem hehehehe. chyba jednak udam się na policję...

wedrowycz
wedrowycz śr., 2011-01-19 22:56

http://czestochowa.gazeta.pl/

http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6960902,To_nie_jest_gra...
W tv Rembiszewski reklamuje grę o milion. Odsyła do regulaminu. Wysłanie jednego tylko smsa oznacza akceptację regulaminu i opłat. Nie muszą nic wysyłać - opłata pobierana jest za każde losowanie. Wszystko zgodne z polskim prawem:(

5h9
5h9 czw., 2011-01-20 07:51

hakier srakier

To nie żaden hacking. Czy szanowna @pasażerka przeczytała regulamin konkursu? Bo ja osobiście znam przypadek z tym samym konkursem że po kilku dniach osoba oszukana wysłała smsa anulującego jej udział w konkursie i wszystko się skończyło.
Ludzie - czytaaaaamy regulaminy!
Można się teraz udać do rzecznika praw konsumenta ale szczerze wątpię czy coś to da.

pasażerka
pasażerka czw., 2011-01-20 10:53

Regulamin???

Jaki regulamin??? Jeśli nie biorę udziału w konkursie to nie muszę czytac wszystkich regulaminów jakie ktoś kiedyś wymyślił. Powtarzam nie brałam nie akceptowałam udziału w żadnej grze. pozdrawiam.