Głupota ludzi w stosunku do zwierząt
Wracając dziś o godzinie 16 do domu, zauważyłem dużego białego psa, który był ubrudzony krwią w okolicach pyska. Pół minuty później zauważyłem dwie koleżanki, które powiedziały mi, że w pobliżu leży pewien zdychający pies (umarł kilka minut później). Po rozmowie z ludźmi, dowiedziałem się, że leżał w takim stanie od około godziny. Mocno niepokojące jest to, że przez godzinę nikt się tym nie zajął i nie poinformował weterynarzy. Chciałbym zadać zatem pytanie: czemu ludzie są tak nieczuli na krzywdę innych?! Drugim pytaniem jest to, czemu ludzie nie pilnują swoich czworonogów? Bardzo prawdopodobne, że sytuacja może się powtórzyć (oby nie), tak więc proszę właścicieli o zamykanie swoich pupili na podwórkach lub w domu, bo inaczej może dojść do podobnej tragedii...
Wracając do dużego białego psa, zauważyłem go już kilka dni temu, lecz zaczął przede mną uciekać, tak więc nie pokazywał, że jest agresywny. Z relacji jednej z osób, widziany był nawet na ulicy Lubelskiej, tak więc tuła się prawdopodobnie po całym Kurowie. Nie chcę fałszywie go oskarżać o zagryzienie tamtego psa, lecz sądzę, że krew na pysku świadczy, że tego dokonał.
Mam nadzieję, że ten tekst przemówi ludziom do rozsądku i nie będą wywozili swoich pupili i wyrzucali ich (słyszy się, że na całym świecie coraz więcej psów ma zawiązane sznurkiem łapy, żeby nie polecieć za samochodem osoby, która wyrzuca zwierzę), gdyż niestety widać coraz więcej psów, które tułają się po naszej miejscowości...
Jeśli ktoś wie czyj to pies, proszę poinformowanie właścicieli (jeśli ich posiada) o tym, żeby zamknęli psa na podwórku i nie pozwolili mu go opuszczać.


























Kontakt:
Smutne. Smutne jest też to,
Smutne. Smutne jest też to, że w Kurowie czasem widzę psy, ktore cały dzień błąkają się po ulicach bo właściele poprostu wypuszczają je ze swoich posesji, albo najzwyczajniej w świecie mają gdzieś to co się z nimi dzieje. Żałosne jest to, że ci sami ludzie w weekend wychodzą na spacer z tymi psami na smyczy. Kto kogo wyprowadza na spacer?
Nasz kochany język polski
"gdyż wyglądał w tragicznym stanie" - litości Autorze - popraw to bo zęby bolą.
To przenośnia
@topos:To jest przenośnia, a poza tym myśląc o tym wydarzeniu źle mi się robi i tracę ochotę na poprawianie jakichkolwiek błędów :/
!!
Tyle się mówi, wręcz wbija w te puste głowy co do niektórych obywateli, ze zwierze też czyje i nie należy postępować tak czy inaczej.
Problem jest bardziej złożony bo pojawia się już we wczesnym wychowaniu dzieci. Dla większości nas dorosłych zwierze to przedmiot i jest tak traktowany. Zwłaszcza tyczy się to miejscowości mniejszych gdzie nie interesuje mieszkańców los swoich czy czyiś pupili.
Aż dziw bierze że zwierze mogło tyle konać! Wstyd dla mieszkańców, którzy to wszystko widzieli. Zachowanie godne pogardy! Brak słów wytłumaczenia takiej postawy.
Jestem wściekły ze są tacy ludzie wśród nas!!
Proponuje się zainteresować tym psem i po prostu zgłosić jak się znajdzie właściciel na policje. Z tym ze policja zrobi co będzie chciała, czyli całkiem możliwe ze nic. W końcu to mała szkodliwość.
Chyba nie wierzysz w to, że
@Yattering:Chyba nie wierzysz w to, że jakiekolwiek służby zareagowałyby na wezwanie do rannego psa...:( Mnie kiedyś wyśmiali kiedy zadzwonił pod nr alarmowy po tym jak zobaczyłem leżącego na ulicy człowieka. Dyspozytor powiedział, żebym sprawdził czy nie jest pijany:(
Re:
Odpowiedź jest prosta: poszedłem do sąsiadów żeby dali numer do weterynarzy, ale w międzyczasie dowiedziałem się, że już nie ma sensu...
brak słów
nasza miejscowość jest sto lat za murzynami w stosunku do ochrony zwierząt i zajęciu się tym aby ich prawa zostały przestrzegane, bo podejście na wsi do zwierząt jest iście przedmiotowe - niepotrzebne to wyrzucić gdzieś
sama ostatnio przygarnęłam małą kocice w opłakanym stanie :/
niektórym ludziom się nie przetłumaczy że pies, kot czy inne zwierze, chociaz nie mówi nie ma duszy, to czuje tak samo jak my i taką edukacje powinno się wprowadzić od najmłodszych lat i zamiast kłócić się o jakieś duperele, to ktoś w końcu powinien ruszyć tyłek w tej sprawie
zamiast zamawiać denne teatrzyki do szkoły, może warto było by zaprosić kogoś, kto uzmysłowi dzieciakom, że zwierzak to nie zabawka
a co do weterynarzy w Kurowie pozostawię ten temat bez komentarza :/
tylko zwierzaka wielka szkoda, że w swoim i tak smutnym życiu musiał jeszcze umierać w cierpieniach....