Podczas ferii zimowych dzieci i młodzież mają okazję bawić się, rozwijać swoje talenty artystyczne, spędzać czas wolny z rówieśnikami. Taką formę wypoczynku dla osób, które zostają w mieście przygotowała Galeria Zielona, Dom Chemika, Młodzieżowy Dom Kultury, jak również osiedlowe domy kultury. Pracownicy MOSIR zorganizowali zajęcia sportowe dla dzieci i młodzieży. Śniegu w tym roku „u nas ci dostatek”, więc najmłodsi chętnie wykorzystują różne miejskie górki na zjazdy saneczkowe.
Królowe i królowie wybrani
W balu karnawałowym zorganizowanym we wtorek, w ramach ferii zimowych, przez Galerię Zieloną i Młodzieżowy Dom Kultury, wzięły udział dwie grupy dzieci. Bawiły się maluchy od dwóch lat do dziewięciu. W czasie imprezy dzieci zostały poczęstowane słodyczami, spróbowały szaszłyków z owoców polanych gorącą, mleczną czekoladą. Dorośli przygotowali dla dzieci ciekawe gry. Maluchy podczas ostatniego dnia karnawału w tym roku zaprezentowały się w oryginalnych przebraniach, np. kowboya, biedronki, motyla.
– Bawiliśmy się w różne zabawy: rzucaliśmy kulkami z papieru, przechodziliśmy po gazetach bez dotykania podłogi. Niektórzy mieli swoje przebrania karnawałowe przyniesione z domu. Pani malowała nam twarze. Poprosiłam o makijaż jak u motyla, taki miałam strój. Kiedyś byłam w Fikolandzie z bratem. Na balu jestem pierwszy raz. Było bardzo fajnie. Pani wybierała króla i królową balu. W naszej grupie były dwie królowe – opowiedziała Kaja Tajer, królowa balu.
– Trzyosobowe jury, biorąc pod uwagę pomysłowość stroju i wiek uczestników, wybrało w pierwszej grupie dwie królowe i dwóch królów balu karnawołego, a w drugiej grupie dwie dziewczynki i jednego chłopca – powiedziała pani Magda Cencek.
Warsztaty teatralne
– Na warsztaty przyszedłem, ponieważ chciałem umilić sobie ferie. Interesuje mnie teatr niedopowiedzeń, taki, w którym główną rolę odgrywa metafora. Uczęszczam na zajęcia do Młodzieżowej Grupy Teatralnej „Spód²”, którą prowadzi pani Katarzyna Grudzień. Chciałbym być aktorem, ale raczej nie będę wiązał z tym swojej przyszłości. Dziś na zajęciach mieliśmy namiastkę aktorstwa. Po 20 minutach już czuliśmy się zmęczeni. Ćwiczenia były bardzo intensywne - powiedział Jakub Pawlak.
– Kocham teatr. Dwa lata temu zaczęłam grać. Jestem maturzystką, razem z moimi koleżankami przygotowujemy na marzec spektakl „Pokojówki”. Interesują mnie sztuki psychologiczne. Chciałam iść do szkoły aktorskiej, ale trudno jest potem o pracę po ukończeniu studiów aktorskich, dlatego wybiorę inny kierunek studiów, a w wolnym czasie będę chodziła na castingi, może zapiszę się do jakiejś studenckiej grupy teatralnej, żebym mogła dalej rozwijać swoje zainteresowania – mówiła Weronika Taracha.
– Chcielibyśmy, żeby takie zajęcia były częściej. One integrują, spajają grupę. Pomagają w życiu przełamywać bariery nieśmiałości. Na takich spotkaniach rodzą się w głowach nowe pomysły – kontynuowała Klaudia Taracha. – Ćwiczenia przygotowują nas do konkursów recytatorskich. Uczymy się podczas takich zajęć, jak poprawnie interpretować wiersze – wskazała Dagmara Bernatek.
Zajęcia poprowadziła absolwentka Akademii Teatralnej w Białymstoku na wydziale lalkarskim, Agnieszka Baranowska. Warsztaty trwały dwa dni. Spotkania były siedmiogodzinne z przerwą obiadową w ciągu dnia. – Pierwszy dzień to intensywny trening, później odgrywanie ról zwierzęcych. Drugiego dnia zaplanowałam etiudy z animacji przedmiotu. Staram się pokazać młodym osobom czym jest aktorstwo, pokazać jak wyglądają zajęcia w szkole aktorskiej – powiedziała aktorka.
„Śpiewać każdy może”
W Domu Chemika zorganizowano zajęcia nauki śpiewu dla dzieci. Poprowadzili je pan Piotr Osiak pracujący w zespole „Powiśle” oraz pani Małgorzata Bojanowicz.
– Najpierw ćwiczyliśmy z dziećmi emisję głosu, później uczyliśmy je piosenki „Kuligiem”. W przyszłym tygodniu w czwartek, też o godz. 12.000 powtórzymy z dziećmi ćwiczenia emisyjne, potem uczestnicy w grupach będą mogli zaśpiewać nową piosenkę „Jeszcze zimą” – wyjaśnił pan Piotr.
Na zajęciach pojawiły się głównie zorganizowane grupy, m.in. uczniowie, którzy wolny czas mają zorganizowany przez Stowarzyszenie Rodzina działające przy parafii pod wezwaniem Świętej Rodziny w Puławach. – Rodzice zapisując dzieci na zajęcia w zależności od swoich możliwości wpłacili cegiełkę na rzecz Stowarzyszenia. Uczniowie w ferie mają zorganizowany czas od godz. 9.00 do 13.00. Część zajęć odbywa się w Szkole Podstawowej nr 11. Są to projekcje filmów, organizowane są zabawy integracyjne, turnieje sportowe, zajęcia na basenie. Przychodzimy również z dziećmi na warsztaty, które prowadzone są w Domu Chemika. Dzisiaj były to zajęcia nauki tańca i śpiewu – powiedziała pani Bożena Krygier, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 11.
– Cieszymy się, że mamy zajęcia w grupie, możemy coś robić wspólnie. Podczas ferii są zajęcia sportowe, zabawy. Różne niespodzianki, które przygotowują nam nauczyciele – mówiła grupa dzieci, które przyszły z panią Bożeną.
– Dzisiaj uczestniczyliśmy w zajęciach tanecznych, potem w muzycznych. Było wesoło i przyjemnie – powiedziała Agnieszka.
– Mnie podobała się rozgrzewka przed zajęciami – dodał Piotrek.
– Możliwość wystąpienia na scenie sprawiło mi radość – mówił Maciek.
– Podobały nam się i zajęcia taneczne, i nauka śpiewu – uznały Natalia i Julia.
Po warsztatach niektórzy uczniowie wybrali się na pyszne gofry z bitą śmietaną, polewą owocową.

GG: 2706228
