drukuj

Fara odkryła tajemnice. Końskowola będzie atrakcją turystyczną

Krypta przed konserwacją

Miasteczko, które do tej pory żyło w cieniu Kazimierza, Nałęczowa i Puław teraz stanie się atrakcją turystyczną. A to za sprawą ukończonego właśnie projektu „Konserwacja i remont Fary w Końskowoli – zabytku o istotnym znaczeniu dla historii regionu lubelskiego".

Całość prac rozpoczętych w maju 2010 roku o wartości 6 500 000 zł została wykonana z niebywała starannością i... punktualnością. Jeśli przyjrzymy się skali tego zadania i rozmachu, z jakim zostało poprowadzone, można poczuć satysfakcję, że tak się da; że Końskowola o przebogatej historii i wciąż na wpół tajemniczej przeszłości, coraz ambitniej i śmielej wkracza na trasy turystyczne.

Co zrobiono

– Podsumowując ten projekt łatwiej powiedzieć, czego nie zrobiono niż wyliczyć, co zrobiono – mówi Przemysław Pytlak, prezes zarządu Stowarzyszenia Fara Końskowolska, które wraz z parafią w Końskowoli współuczestniczyło w realizacji projektu. – Wykonano m.in. system odwodnień i zabezpieczono mury i fundamenty, wykopano korytarz podziemny łączący krypty południową i północną. Konserwacji poddane zostały ołtarze z XVIII-wiecznymi obrazami i rzeźbami, odnowiono portal główny i prezbiterium z XVII wieku autorstwa Tylmana z Gameren i XVI wieczną kropielnicę z której zdjęto aż 20 warstw późniejszej farby. Po tym, naszym oczom ukazała się ona w zupełnie innym kształcie. Odnowiono rzeźbę Vanitas i nagrobek księżnej Zofii Lubomirskiej – wylicza Przemysław Pytlak, ale wiadomo, że są to tylko niektóre elementy projektu.

Praktycznie konserwacji i remontowi została poddana cała świątynia oraz dwa nagrobki z czarnego marmuru na zewnątrz. Przy okazji prowadzono prace archeologiczne, dzięki którym dokonano wiele odkryć, oraz przesunięto datowanie niektórych obiektów nawet o dwa stulecia. Odkryto zachowane w całości szaty grobowe duchownego i kompletny ornat.

Dlaczego krypty?

Tych, którzy bacznie śledzili postęp prac w świątyni szczególnie interesowały kościelne krypty i odkrycia z nimi związane. Dlaczego właśnie krypty? Czy nie jest to tylko czcza, niezdrowa ciekawość?

– Prowadzone tam były prace z zachowaniem godności zmarłych, nad tym czuwali też proboszczowie parafii: najpierw ks. Piotr Trela, później ks. dr Adam Bab. Wszyscy chcieliśmy, aby zwiedzanie krypt nie służyło tylko zaspokojeniu ciekawości, jak się wygląda 200 lat po śmierci – mówi Pytlak – Lecz, wobec dzisiejszego kultu młodości, by było to miejsce refleksji o przemijaniu, o nieuchronności śmierci. Żebyśmy mieli świadomość tego, że nie jesteśmy w muzeum, a tam, gdzie leżą ludzie, którzy mieli wpływ na naszą historię, decydowali o losach Polski, że były to osoby przez kogoś kochane i opłakiwane.

Krypta przed i po renowacji


Klątwy i mikroby

W kryptach prace archeologiczne prowadził Rafał Niedźwiadek z pracowni Archeé Badania i Nadzory Archeologiczne w Lublinie.

– Czy krypty stały się przedmiotem szczególnego zainteresowania – zastanawia się Rafał Niedźwiadek. – Raczej ludzi przerażają. Wciąż są to klaustrofobiczne podziemia, nadal panuje mit o klątwach, mikrobach. Takich obiektów do niedawna brakowało, ale ujawniły je ostatnie lata badań na terenie polski. W kryptach leży elita lokalnej społeczności. Dlaczego badania są takie ważne? Dzięki nim możemy poznać rytuał pogrzebowy we wszystkich jego aspektach, a także ludzi, którzy tam spoczęli z ich nazwiskami, życiorysem, dokonaniami i znaczeniem dla tego miejsca i dla kraju.\

Jedna z rzeźb przed renowacją

Odkrycia i rabunki

Znaleziska w krypcie były zdumiewające: np. kielich misternie utoczony z drewna, który świadczył o tym, że mógł tu być pochowany biskup. Zachowała się w całości jedwabna sutanna z pięknej tkaniny w motywy kwiatowe, jedwabny ornat i stuła, jedwabna poduszka. To wyjątkowe. Znaleziono „boratynkę" – monetę z czasów Jana Kazimierza, która pozwala datować znalezisko.

Doświadczone oko archeologa w kryptach dostrzegało zachowane w trumnie gałązki. Zioła, jakie wkładano do trumny miały wieloraki charakter. Niwelowały przykry zapach rozkładającego się ciała, miały właściwości aseptyczne, kładziono je pod głowę, pod ciało, ale też znamy takie przypadki, że do trumny wkładano kwiaty, albo małe kwietne wianuszki z wyraźnym przesłaniem emocjonalnym. To wszystko miało charakter bardzo ludzki, może nawet osobisty.

– Krypty niemal zawsze ulegały profanacji i rabunkowi – dodaje Niedźwiadek. – W Końskowoli też tak było.

Archeolog podkreśla, że największym zaskoczeniem było to, że w tak małej miejscowości odkryto tak wiele ciekawostek, faktów, tajemnic i można było dokonać tylu „poprawek". Stawia to Końskowolę wśród tych miejsc, w których historia ma jeszcze wiele do powiedzenia.


Odkryty podczas prac znak cechowy 

Trzeba tam być

Przemysław Pytlak też nie ukrywa, że z punktu widzenia historyka czy pasjonata, zdarzały się tu rzeczy fascynujące. Bo przy okazji trwającego remontu posadzki w kościele odkryto tę pierwotną, pochodzącą z XVI wieku i najwcześniejsze fundamenty, które wstępnie datuje się na wiek XV. Jedną z wielu niespodzianek było odkrycie średniowiecznego sarkofagu.

O odkryciach i tajemnicach można by opowiadać więcej. Na zakończenie projektu wydano wspaniały album, będący jednocześnie kroniką prowadzonych prac. Świetne ilustracje pokazują, jak zabytki wyglądały przed i jak po konserwacji. Wydano też dokładny przewodnik i audiobook, z którym można zwiedzać wnętrze kościoła i podziemne krypty. Szklane płyty przykryły odkryte podczas prac najdawniejsze fragmenty świątyni. Podobną taflą zabezpieczono odkryty pod tynkiem zewnętrznym najstarszy znak cechowy murarski, należący do tego rzemieślnika, który ten kościół wznosił. Specjalnie wykopany korytarz podziemny połączył kryptę północną i południową. Wkrótce, po zakończonej konserwacji w specjalnych gablotach znajdą się wydobyte unikalne szaty grobowe.

Zdjęcia

  • Krypta przed konserwacją
  • Krypta po konserwacji
  • Jedna z rzeźb przed renowacją
  • Ta sama rzeźba po renowacji
  • Odkryty podczas prac znak cechowy

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Gruby
Gruby wt., 2012-02-07 01:28

A od kiedy te atrakcje będą dostępne dla zwiedzających

???

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!
1234
1234 śr., 2012-02-08 17:36

Przed wyborami na wójta? W

Przed wyborami na wójta? W końcu szef stowarzyszenia to kuzyniak nasze Prawej i Sprawiedliwej posłanki.

kielecki partyzant
kielecki partyzant ndz., 2012-02-12 13:23

bzdura

kościół wygląda jak disneyland ...remont oparto na wylaniu betonu i położeniu ohydnej posadzki...jak tak robi się remonty zabytkowych obiektów...to gratulacje...kopiąc nowe przejście  zniszczono zabytkowy układ krypt...może czas dać sobie spokój i więcej niczego nie psuć(remontować)...wszak jeszcze kościół anny pozostał...