Dwie przegrane Azotów Puławy z Wisłą Płock w walce o brązowy medal
Puławianie nie byli uważani za faworyta tzw. małego finału, czyli o stopień podium w mistrzostwach Polski w sezonie 2009/2010. Mimo to, jechali do Płocka z dużymi nadziejami.
Czynnikami sprzyjającymi gościom były kłopoty wiślaków. Z powodu kontuzji trener „Nafciarzy” Thomas Sivertsson nie mógł skorzystać z obrotowego Dymitrija Kuzilewa i Aleksego Pieskova. Do tego jeszcze w obozie miejscowych nastroje nie były najlepsze. Odpadnięcie w półfinale po przegranej rywalizacji z Kwidzyniem i zamknięcie możliwości rywalizacji w Vive Targi, uznano w Płocku za tragedię. Dali temu wyraz miejscowi kibice, którzy podczas sobotniego meczu wywiesili pokaźnych rozmiarów transparent z napisem: „Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma!”. Jakby tego było mało, fani gospodarzy postanowili, że nie będą zagrzewać swojego zespołu do walki. Odzywali się jedynie kibice Azotów.
Takie okoliczności nie wybiły z rytmu wiślaków, którzy powiększali przewagę. Wynik otworzył Michał Szyba, jednak kolejne minuty należały już do doświadczonych zawodników Wisły. Trafienia Tomasza Palucha, Vegarda Samdahla, Joakima Backstroma wyprowadziły miejscowych na trzybramkowe prowadzenie w piątej minucie (4:1).
W 17 min puławianie tracili już pięć goli (5:10). Nic dziwnego, że trener Bogdan Kowalczyk skorzystał z przysługującej mu regulaminowej przerwy. Na niewiele jednak to się zdało, bo do bramki miejscowych trafili jedynie w tym czasie Zydroń i Szyba. Sobotniego występu nie zaliczy do udanych bramkarz Azotów Piotr Wyszomirski.
Jeszcze gorzej było nazajutrz, kiedy Azoty przegrały różnicą aż dziesięciu bramek. Przewaga gospodarzy nie podległa dyskusji od początku do końca.
Wisła Płock – Azoty Puławy 32:26 (16:10)
Wisła: Wichary, Seier – Backstrom 3, Miszka, Paluch 4, Wiśniewski 2, Kwiatkowski, Wuszter 7, Syprzak 2, Samdahl 1, Kuptel 1, Zołoteńko 4, Twardo 8. Kary: 14 minut. Dyskwalifikacja: Michał Zołoteńko, za faul.
Azoty: Wyszomirski, Stęczniewski – Sieczkowski, Witkowski 2, Afanasjev 4, Zydroń 6, Kus 4, Sieczka 1, Gowin, Lasoń 2, Pomiankiewicz 3, Siemionow 2, Szyba 2. Kary: 18 minut. Dyskwalifikacja: Mateusz Kus, z gradacji kar. Sędziowali: Paweł Kaszubski, Piotr Wojdyr (Pomorskie).
Wisła Płock – Azoty Puławy 35:25 (19:11)
Wisła: Wichary, Seier – Backstrom 10, Miszka 7, Wiśniewski 2, Kwiatkowski, Wuszter 5, Syprzak 1, Samdahl 4, Kuptel 1, Mokrzki, Zołoteńko 1, Twardo 4, Rumniak. Kary: 10 min.
Azoty: Wyszomirski, Stęczniewski – Zydroń 9, Witkowski 1, Afanasjew 1, Płaczkowski 2, Sieczkowski, Kus 2, Sieczka 1, Szyba 2, Siemionov 1, Pomiankiewicz 2, Lasoń, Gowin 4. Kary: 18 min. Czerwona kartka: Kus,z gradacji kar. Sędziowali: Paweł Kaszubski, Piotr Wojdyr (Pomorskie).
Lasoń pójdzie pod nóż?
Rozgrywający Azotów Remigiusz Lasoń powrócił do zajęć dwa tygodnie temu. Piłkarz odpoczywał po pęknięciu jednej z kości stopy. W sobotnim spotkaniu zdobył dwie bramki, wykorzystując jednego karnego. – Grało mi się bardzo źle, ból niemiłosiernie mi dokuczał. Konieczne były środki łagodzące skutki mojej dolegliwości. W czwartek czeka mnie w Lublinie rezonans magnetyczny. Po nim okaże się, co będzie dalej – mówi Remigiusz Lasoń.
Wszystko wskazuje na to, że zawodnik będzie musiał poddać się operacji. – Taki wariant jest bardzo realistyczny. Razem z moim rehabilitantem, mając już wynik rezonansu, pojedziemy na konsultacje do Łodzi. Bardzo chciałbym pomóc kolegom w najbliższym spotkaniu w Puławach, więc nie wiem, czy nie poprosić trenera o zwolnienie z drugiego meczu w Płocku – powiedział puławski szczypiornista.
Aktualna sytuacja:
Finał (do trzech wygranych): Vive Targi Kielce – MMTS Kwidzyn 27:20 (13:9) i 28:24 (17:12). Stan rywalizacji: 2-0.
19 maja: Kwidzyn – Vive.
Mecz o brąz: Wisła Płock – Azoty Puławy 32:26 (16:10) i 35:25 (19:11). Stan rywalizacji: 2-0.
22 maja (czwarty mecz ewentualnie 23 maja): Azoty – Płock.



























Kontakt: