drukuj

Dwa koła ratunkowe dla PKS Puławy?

Autobus PKS Puławy

Zarząd powiatu puławskiego oficjalnie wystąpi do Ministerstwa Skarbu z wnioskiem o komunalizację PKS Puławy. – Chcemy ratować przewoźnika. Wystąpiliśmy z oficjalnym wnioskiem, ale mamy też konkurencję – przyznaje starosta Sławomir Kamiński.

Ochotę na zrestrukturyzowanie puławskiego przewoźnika ma również Marszałek Województwa Lubelskiego – zdradza Kamiński. Wnioski ze starostwa i Urzędu Marszałkowskiego trafią do Ministra Skarbu, a ten dokona wyboru. Decyzja w tej sprawie powinna zapaść do końca czerwca.

• Jaki sposób na ratowanie PKS-u ma Starostwo Powiatowe w Puławach?

– PKS ma jedną szansę: swoje nieruchomości. Nie potrzebuje ich w takiej liczbie. Powinny one zostać przeznaczone na modernizację, przede wszystkim taboru. Podróż starym autosanem, a nowoczesnym busem to jednak różnica i to nie tylko w komforcie, ale i kosztach – mówi starosta Sławomir Kamiński.

Jak zapewnia Kamiński, starostwo nie ma zamiaru dokładać ani złotówki do modernizacji i późniejszego funkcjonowania przedsiębiorstwa.– Gwarantujemy, że nie wyciągniemy ręki po pieniądze ze sprzedaży mienia. Mają one w całości posłużyć firmie. PKS ma pełnić dwie funkcje: przynosić zyski i jednocześnie pełnić funkcje społeczne. Zwłaszcza tam, gdzie kursy są mało rentowne, ale konieczne. Tam, gdzie będzie można podjąć konkurencję, PKS będzie oczywiście walczyć o klienta. Najpierw jednak musi mieć do tego podstawę. Sprzęt i odpowiednie podejście do klientów – mówi starosta.

Do komunalizacji regionalnych oddziałów PKS-ów na terenu całego kraju zachęca Ministerstwo Skarbu Państwa. – Ma zostać zakończona do końca 2010 r. Ministerstwo wysyła również pisma do samorządów w tej sprawie – mówił niedawno Edward Osuch, dyrektor oddziału PKS w Puławach.

Nie jest jednak tajemnicą, że kondycja przewoźnika jest daleka od normalności. W lutym opisywaliśmy m.in. problemy PKS z terminowymi wypłatami dla pracowników. Firma zwróciła się również do właściciela – Ministerstwa Skarbu Państwa z wnioskami o pomoc publiczną i środki na m.in restrukturyzację zatrudnienia i uregulowanie zobowiązań. W tym za paliwo. Chodzi o prawie 1,5 mln zł.

Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 360 pracowników. W tym roku pracę straci 40 pracowników z terenów powiatów puławskiego, ryckiego i opolskiego. – Musimy redukować zatrudnienie, bo spada zapotrzebowanie na przewozy. Ten proces rozpoczął się już wcześniej. Wtedy dotyczył osób, które mogły przechodzić na wcześniejsze emerytury – mówi Edward Osuch, dyrektor PKS Puławy.

Zdjęcia

  • Autobus PKS Puławy

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
krzychu2078
krzychu2078 czw., 2010-06-10 16:34

A czym się różni PKS od innych ?

Czegoś nie rozumiem.
Czym się różni PKS od działalności gospodarczej pełnionej przez inne podmioty ?
Jeśli prowadząc działalność przynoszę straty - NIKT mi nie dopłaca.
Dlaczego więc dopłatę otrzymuje PKS ?
Czy prywatny przewoźnik - który też oferuje bilety ulgowe - jest nierentowny to siada z kalkulatorem i liczy co zmienić lub zamyka biznes.
Nie do pomyślenia jest, że robię długi na 1.5 mln i siedzę z założonymi rękami. Żenada

wedrowycz
wedrowycz czw., 2010-06-10 18:00

Podpowiem Ci: PKS tym się

@krzychu2078:

Podpowiem Ci: PKS tym się różni od przewoźników prywatnych, że:
- kierowcy pks jeżdżą z dozwoloną prędkością nie ryzykując życiem pasażerów (ani raz w pksie nie zdażyło mi się podczas jazdy udeżyć głową w dach)
- pks tak samo jak mzk zapewnia ludziom dojazd z domu do pracy z miejscowości, do których żaden prywaciaż nie dojedzie bo mu się nie opłaca po prostu... W razie prywatyzacji nieopłacalne kursy będą zlikwidowane, jak w przypadku pkp a potem jest płacz bo nie ma jak wrócić do domu...

krzysieksz
krzysieksz pt., 2010-06-11 07:17

kierowcy pks jeżdżą z dozwoloną prędkością

@wedrowycz:

Nie zgodzę się z tym! W poniedziałek wracałem z żoną z Lublina busem z PKS-u. Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się że kierowca jechał jeszcze szybciej niż busy prywatne. Często dochodziło do gwałtownego hamowania, bo albo światła zmieniały kolor na czerwony, albo kierowca zbyt późno zauważył ludzi czekających na przystanku. Spodziewaliśmy się bardziej kulturalnej jazdy.

press27
press27 czw., 2010-06-10 18:40

kierowcy PKS to chamy jakich mało

...a niektórzy śmierdzą,dlatego z nimi nie jeżdżę.

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
KSW
KSW czw., 2010-06-10 21:23

Nikt

ci nie karze jeździj z wariatami z prywatnych busów, lub starymi trupami po Puławach...

www.narodowiec.com.pl www.fanatycywisly.ubf.pl
krzychu2078
krzychu2078 czw., 2010-06-10 22:41

TYm bardziej nie rozumiem

1. kierowcy pks jeżdżą z dozwoloną prędkością nie ryzykując życiem pasażerów (ani raz w pksie nie zdażyło mi się podczas jazdy udeżyć głową w dach)
- czyli jedynym sposobem na egzekucję dozwolonej prędkości i zachowanie przepisów jest istnieje PKS

2. pks tak samo jak mzk zapewnia ludziom dojazd z domu do pracy z miejscowości, do których żaden prywaciaż nie dojedzie bo mu się nie opłaca po prostu... W razie prywatyzacji nieopłacalne kursy będą zlikwidowane, jak w przypadku pkp a potem jest płacz bo nie ma jak wrócić do domu.
- i ma nas to kosztować co jakiś czas 1,5 mln zł ??? A może w końcu przydało by się zmienić cennik biletów na tych nierealnych kursach i by się okazało, że bardziej by się opłacało tym osobom, które chcą skorzystać z usług np kupić używany samochód ? Tylko proszę nie pisz, że Ci ludzie są biedni i ich nie stać - to znaczy, że Państwo jest stać żeby co jakiś czas dawać 1,5 mln dotacji ???

dymollo
dymollo czw., 2010-06-10 22:42

joł!

joł!

z samego dna horyzont widać najostrzej
kill12
kill12 czw., 2010-06-10 22:56

eh

Jadąc z PKS-em nie ryzykujesz że na zakręcie zaryjesz głową w siedzenie przed tobą, bo coś wyskoczy na ulicę i trzeba na gwałt wyhamować ze 120 na zegarze!
Żaden prywaciarz nie pojedzie na pipiduwę żeby zabrać ludzi do pracy a potem do domu. A jeszcze jedno? Czy szkoły będzie stać, żeby dzieci prywaciarz dowoził na lekcje??? WĄTPIĘ !!! A w MZK niegorsze śmierdziele jeżdżą, a do tego zamykają przed nosem drzwi staruszkom, które jedną noga już stoją. Ja kiedyś też miałem "przyjemność" upaść na podłogę bo pan kierowca nie spojżał w lusterko i odjechał....A staru nie jestem, wręcz przeciwnie. Więc módlmy się, aby PKS przetrwał, bo z dojazdami będzie krucho. A wiecie jakie będą ceny u prywaciarza jak ta firma padnie? Tylko niektórych będzie stać na przejażdżki... Oby tak nie było, bo jedynie my pasażerowie na tym stracimy. No comment!

Nałęczowianin
Nałęczowianin pt., 2010-06-11 05:48

wybieram zawsze puławski PKS

bo po 1. przynajmniej nie jadę ściśnięty jak śledź w beczce
i mam wielką nadzieję, że firmę przejmie
puławskie starostwo, a nie Urząd Marszałkowski,
bo to krótka droga do likwidacji
tak jak stało się to już z przejętymi PKS
np. w Krasnymstawie czy Biłgoraju
przez PKS Wschód
po 2. zawsze własna koszula bliższa ciału,
a Lublinowi chodzi o kręcenie lodów,
w praktyce przejęcie placu po dworcu w Lublinie,
a Oddziały w województwie w tej "koncepcji"
wcześniej czy później są przeznaczone do likwidacji.
=================

Dlatego trzymam kciuki za puławskie Starostwo

julia
julia pt., 2010-06-11 08:33

Co do prywatnych

Co do prywatnych przewoźników, zgadzam sie z przedmówcami , że jeżdżą niebezpiecznie, za szybko i kompletnie nie zwracją uwagi na komfort podrózy swoich pasażerów. Nie chodzi mi o nie wiadomo jakie fanaberie, ale panowie! niedługo będzięcie nas wozić jak w krajach azjatyckich! na dachu, na stojąco, w kucki, doczepionych do boków samochodu! Niektórzy z Was upychają swoich pasażerów jak sardynki!!! Nie wspomne o tym, że nie raz zdarzało mi się jechać z pijanymi osobami, które nie powinny być absolutnie wpuszczane do samochodu! Ale zawsze to parę złotych? Bardzo proszę, szanujmy siebie nawzajem , bo naprawdę stracicie wielu klientów traktując nas jak...bydło. Dlatego uważam, że konkurencja sie przyda.

lynx
lynx pt., 2010-06-11 09:50

Różnie to bywa z podróżą

Różnie to bywa z podróżą prywatnymi busami i PKS. I tu, i tu zdarzają się czarne owce. Ale nawiasem mówiąc niejeżdzę prywatnymi busami do lublina bo warunki są fatalne, mało miejsca na nogi, duszno, gorąco i chamstwo niektórych kierowców(ale podobnie z tym chamstwem jest w pks). A z drugiej strony to ludzie sami też sobie są winni. Jakby nie pakowali się po 30 osób do busa 20 osobowego to nie byłoby problemów, a kierowcy to nieprzeszkadza dopoki nie złapie go inspekcja trnasportu. A kierowcy wystarczy zwrócić uwagę, że moze zabrać na stojąco tylko przykładowo 5 osób, na drzwiach wejsciowych jest zawsze naspiane, że busem może jechać X osób na miejscach siedzących i X osób na stojąco. wchodzi więcej na stojąco zwaraca się uwagę, że wiecej osób jużnie moze podróżować i już, a jak kierowca nie reaguje to jest numer na policję i oni lubią takie sprawy.

wedrowycz
wedrowycz pt., 2010-06-11 10:39

Właśnie miałem to napisać ..

@lynx:

Właśnie miałem to napisać .. tylko jak wtedy dojechać do Lublina na przykład...

julia
julia pt., 2010-06-11 11:49

Panowie, je zwróciłam uwagę

Panowie, je zwróciłam uwagę kierowcy na to, że za dużo osób wchodzi do samochodu, mając na względzie przede wszystkim bezpieczeństwo podróżnych, wygodę i komfort jazdy pozostawiając na inną okazję, ale doleciało mnie, ze jak się nie podoba , to mam wysiąść. Tak zrobiłam. I ma Pan rację, będę dzwonić na policję.

papirus
papirus pt., 2010-06-11 22:10

polacy

Polacy

wedrowycz
wedrowycz sob., 2010-06-12 10:22

Lepsi Polacy od ruskich...

@papirus:

Czyli co? Busiarze nie umieją jeździć kulturalnie bo są Polakami? Cyganie lepiej by jeździli?

zulek76
zulek76 ndz., 2010-06-13 22:58

pks czy privatbus

Obie firmy, pks czy prywatna konkurencja są o d...ę potłuc, ludzie !! ! ! ja kupiłem samochód i mam ich wszystkich głęboko w dupie ! ! ! !

zulek
grzegorz_sykut
grzegorz_sykut pon., 2010-06-14 16:02

Tu nie chodzi o umiejętności

Tu nie chodzi o umiejętności w kierowaniu ale podejściu do tematu transportu publicznego. Na całym cywilizowanym świecie inwestuje się w transport publiczny. I nie jest to dowodem że nie stać ludzi na prywatne auta, ale dlatego że transport publiczny jest bardziej ekologiczny, tańszy i n dużo bardziej mobilny. Rozbudowana oferta pozwala sprawnie się poruszać, korzystać z jednego biletu u wielu przewoźników, stosować różne ulgi itd.
Niestety w naszym kraju zarówno państwowi jak i samorządowi przewoźnicy mają w poważaniu swoich klientów zaś prywatni przewoźnicy liczą tylko zyski.
Bo o czym my rozmawiamy? Jaką ofertę mogą nam zaproponować lokalni przewoźnicy. Skoro wszyscy jeżdżą głównie na trasie do Lublina i Warszawy. A co z lokalnymi liniami? Spróbujcie w weekend dojechać albo wrócić do Opola Lubelskiego czy Poniatowej. To zrozumiecie o czym mówię.