Obie drużyny od pierwszego gwizdka rzuciły się do ataku, a żaden z piłkarzy nie odstawiał nogi. Ostatecznie lepiej spisali się gracze Sławomira Adamusa i po emocjonującym spotkaniu wygrali 3:2.
„Duma Powiśla” znowu nie popisała się przede wszystkim w obronie, bo wszystkie gole obciążają konto defensywy ekipy Jacka Fiedenia. Szkoleniowiec ponownie nie mógł jednak skorzystać z kilku podstawowych graczy. Zabrakło Damiana Pietronia, a także czołowych napastników: Łukasza Gizy i Wojciecha Kępki.
– Rzeczywiście, brakowało nam tej trójki, ale wszystko wskazuje na to, że już za tydzień, na ostatni sparing z Orlętami Łuków będę miał do dyspozycji wszystkich graczy. O pierwszej połowie chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Druga z kolei napawa optymizmem. Jedni pokazali się z dobrej strony, a inni nieco zawiedli. Dlatego jestem coraz bliższy ustalenia wyjściowej jedenastki. Po raz kolejny na plus zagrał Rzędzicki, który wnosi sporo ożywienia do naszej gry – komentuje szkoleniowiec beniaminka z Puław.
Po stronie Wisły z dobrej strony pokazał się wypożyczony z Motoru Michał Budzyński, nieco gorzej Rafał Rak, który został pozyskany z Promienia Opalenica. Ten drugi ma jednak zaległości treningowe i sporo czasu minie, zanim dojdzie do optymalnej dyspozycji.
Wynik już w 15 min otworzył nowy gracz Stali Emmanuel Udoudo, który z bliska pokonał Kamila Beszczyńskiego. Kolejne trafienia dla „niebiesko-żółtych” zaliczyli: Piotr Fulara, bezpośrednio z rzutu wolnego oraz Filip Drozd. Ten ostatni ładnie przymierzył do siatki rywali po „długim rogu”. Przed przerwą puławianie byli w stanie odpowiedzieć jedynie za sprawą Konrada Nowaka, który w 17 min nie pomylił się w sytuacji sam na sam.
– Po raz pierwszy w przerwie zimowej zagraliśmy na prawdziwym boisku i było widać różnicę. Myślę, że był to całkiem dobry mecz, zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Obie drużyny grały do przodu i widać to po wysokim wyniku. Padło pięć bramek, a powinny kolejne. Dwa razy w słupek trafił chociażby Stadnicki, a przeciwnicy zmarnowali rzut karny. Uważam, że musimy jeszcze popracować zwłaszcza nad taktyką, ale tego nie da się przećwiczyć na Orliku, dlatego trzeba poczekać aż boiska będą w nieco lepszym stanie – stwierdził szkoleniowiec kraśniczan.
Stal Kraśnik – Wisła Puławy 3:2 (3:1)
Bramki: Udoudo (15), Fulara (30), Drozd (35) – K. Nowak (17), Rzędzicki (79).
Stal: Kozłowski – Fulara, Sawczuk, Dziedzic, Gołębiowski, Pietrow, Pacek, Szewc, Bańka, Drozd, Udoudo oraz Kwiatek, Bełdziński, Ławryszyn, Stadnicki, Dydo.
Wisła: Beszczyński – Dryk, Procyk, Gawrysiak, Budzyński, Krakiewicz, Chmielnicki, Mokiejewski, Litun, Nowak, Krupa oraz Rak, Mróz, Leszczyński, Kozieł, Chwiszczuk, Rzędzicki.
Zolech w kadrze, Matyjaszek w Orłach
Zawodnik puławskiej Wisły Jakub Zolech po raz kolejny dostał powołanie do reprezentacji Polski U-17. Bramkarz „Dumy Powiśla” będzie miał okazję wziąć udział w zgrupowaniu kadry, a także turnieju eliminacyjnym do mistrzostw Europy, który będzie rozgrywany w Irlandii 10–23 marca. Powołanie do kadry dostał także były gracz Górnika Łęczna, a obecnie Legii Warszawa Mateusz Pogonowski. Z kolei inny gracz Wisły – Dawid Matyjaszek – w rundzie wiosennej będzie zawodnikiem Orłów Kazimierz Dolny, w których występował już przed przenosinami do Puław. To już piąty zawodnik, który w zimie opuścił drużynę Jacka Fiedenia. Najpierw do Korony Kielce wrócił golkiper Paweł Socha, później Mateusz Kamola i Sebastian Dziosa przenieśli się do drużyny KS Kozienice, a Mateusz Kubica na wiosnę będzie reprezentował barwy Zwolenianki Zwoleń.

GG: 2706228
