Artykuł »

email print wykop
komentarze: 8
zdjęcia: 1

Drogowcy nie zbudują świateł na przejściu w Markuszowie

opublikowany: 8 lutego 2010, 17:01
Świateł na tym przejściu nie będzieŚwiateł na tym przejściu nie będzie

Autor: Maciej Kaczanowski  

Mieszkańcy Markuszowa walczą o sygnalizację świetlną przy przejściu dla pieszych na krajowej "siedemnastce". Bez skutku. – Bo ten wniosek jest nierealny – twierdzi wójt gminy.

Zdaniem mieszkańców, inwestycja znacznie poprawiłaby bezpieczeństwo dzieci, bo w pobliżu jest przedszkole, podstawówka i gimnazjum. Ale ich starania spełzły na niczym. – Dlaczego w Kurowie i Jastkowie się da, a u nas nie? – docieka Czytelnik, który poinformował nas o sprawie.

 

Okazuje się, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie nie sprzeciwia się tej inwestycji. Ale w jej budżecie nie przewidziano takich wydatków.

 

– Jeśli jednak gmina postawi sygnalizację na własny koszt, nie będziemy robili problemów – zapewnia Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA.

 

Interpelację do wójta złożyła w tej sprawie na ostatniej sesji radna Teresa Łukasik. Ten odpowiedział jej, że mieszkańcy nie mają co liczyć na pozytywne rozpatrzenie próśb.

 

– Nie wyobrażam sobie postawienia sygnalizacji w tym miejscu – tłumaczy Andrzej Rozwałka. Jego zdaniem, nie poprawi to bezpieczeństwa, a będzie stanowić udrękę dla kierowców i ludzi mieszkających bezpośrednio przy ulicy.

 

Powód? – Ogromny hałas i emisja spalin z samochodów czekających w korku na zielone światło – twierdzi wójt. I przytacza przykład sąsiedniego Kurowa. – W godzinach szczytu sznur aut ciągnie się tam aż do Łan. U nas byłoby to samo. Markuszów utknąłby w korkach. Byłyby problemy z wyjazdem z bocznych ulic.

 

GDDKiA zwraca też uwagę na fakt, że ten odcinek drogi w Markuszowie jest o wiele bezpieczniejszy niż chociażby trasa wiodąca przez Garbów i Zagrody.

 

Potwierdza to wójt Rozwałka. – Na newralgicznym przejściu przy szkole zamontowane są pulsujące światła, pracuje tam też osoba przeprowadzająca dzieci i młodzież. To wystarczy – mówi. Każe też czekać na budowę obwodnicy. Bo wtedy nastąpi uspokojenie ruchu.

 

– Ekspresówką omijającą Markuszów powinniśmy pojechać za dwa lata – daje nadzieję Nalewajko.

komentarze: 8

Komentarze

postarajcie się o fundusze

postarajcie się o fundusze unijne to sobie miasteczko holenderskie wybudujecie w razie pytań kontakt z panem Groblem proponuję

Wystarczy sreberko

Wystarczy że "sreberko" stanie obok przejścia a zobaczycie jaka kultura i uprzejmość zapanuje wśród kierowców. I dziecko przepuszczą na pasach i babcia zdąży przejść do sklepiku. Markuszów juz dawno powinien mieć przejście z sygnalizacją "na rządanie". Światła dają rówież szanse na sprawniejszy i bezpieczniejszy wyjazd z dróg podporzadkowanych szczególnie w poniedziałek ;). Nie dajcie się zwariować - Markuszów powinien być dla ludzi (mieszkańców) a nie dla tranzytu (bo dla tranzytu musi byc obwodnica - podobno jest takowa w planach). Droga przecina Markuszów na pół i to jest faktyczny problem, gdyż duży ruch (DK12 i DK17) trwa tam od 6.00 do 22.00.

To tylko wójt blokuje. Ile

To tylko wójt blokuje teraz ale z winy rady. Ile jeszcze osób musi zginąć zeby cos sie pojawiło? Nie chodzi tu o pasy koło szkoły bo one maja pani stop, tylko w samej miejscowości! Korki? dobrze niech będą, czasem nie da sie przejść z 5 minut! Bo jada a jak sie już ktoś zatrzyma to tylko z poza województwa lubelskiego! Wielokrotnie trzeba było wymuszać pierwszeństwo,. Wójt woli robić skwer na którym i tak nic nie będzie oprócz paru panów z winem , a światła są potrzebne i to od zaraz! Wypadków nie ma aż tyle bo w Garbowie jest prosta droga a u nas 2 świetnie wyprofilowane zakręty, na wyjściu z których po weekendzie sa zawsze krzywe słupki bo ktos na to wpadł.Wójta to mało interesuje bo wybija godzina 15 i jego juz nie ma w gminie.. Ot takie administrowanie przez 20 lat. Ale nie ma co zwalać winny na wójta, bo radni nam rozwalili budżet dzięki temu ze biorą po 1500 zł na miesiąc za obrady , a przewodniczy im pan bez matury.. Jak by normalnie robili to była by i kasa na to, a teraz nagle się obudzili. W szczególności pani Łukasik.. Emerytka na dorobieniu w radzie. Też tak chce zarabiać tyle a jestem po studiach i roboty nie mam..Niestety jak ma się taka radę oczywiście nie wszyscy, ale większość która stoi ślepo za swoim "wykształconym" przewodniczącym., który też nie jest z stąd tylko z Kurowa gdzie go nie chcieli..A tu robi za wielkiego pana...Słoma z butów wystaje

Bardzo rozsądne podejście wójta Markuszowa

Przykład Kurowa dobitnie pokazuje, jak bardzo poronionym pomysłem jest stawianie świateł byle gdzie i bez wyobraźni. Jadąc czasem do Warszawy,widzę z naprzeciwka sznur samochodów stojących korku od Kurowa do Żyrzyna!!! Ja znam lokalne drogi,więc poradziłbym sobie z objazdem,ale co mają robić kierowcy z dalszych rejonów Polski-często stoją po 2 godziny zanim przejada przez Kurów,przecież to jest chore. Skoro mieszkańcy Kurowa i MArkuszowa budowali swoje domy przy samej trasie to do kogo mają teraz pretensję?

Nieważne gdzie się budowali.

Nieważne gdzie się budowali. Ważne ze każdy nie nie może przejść. A w Kurowie postawili bezmyślnie koło rozjazdu na Wawe i Łódź, wiec sie korki robią. A tu jest bardzo źle a w środku miejscowości przydały by sie. Jakoś w Jastkowie tego problemu nie mają.

To bardzo ważne gdzie budowali...bo teraz powinni ponosić

tego konsekwencje. Trasa o której piszemy,to DROGA KRAJOWA! Stawianie w sygnalizacji świetlnej w każdej pipidówie,tylko dlatego że kogoś tam potrącił samochód,jest niedorzecznością i odbywa się kosztem wszystkich użytkowników dróg. Każdy tylko martwi się dogodzaniem mieszkańcom Kurowa czy Markuszowa a nikt nie myśli o tysiącach kierowców,którzy przez takie fanaberie stoją codziennie w korkach a trasę z Warszawy do Lublina muszą pokonać w 4-5 godzin,mimo iż wg standardów drogi krajowej powinni ją przejechać w 2 godziny.

Ludzie co wy gadacie ??

W Kurowie przejście jest obok szkoły (zespół szkół), przychodni, kawałek dalej jest przedszkole a ciut wcześniej jest kościół i urząd gminy. Tu zawsze jest i będzie duży ruch pieszych. Nie każdy ma szybkosć gazeli - panie/pani press27 aby sprawnie śmigać pomiędzy tirami. Tuż przed skrzyżowaniem DK12/17 obok domu handlowego jest zaś przejście z pasami (ale bez świateł). Ludzie stoją na nim i stoją a sznur samochodów sunie i sunie. W końcu jest, jest możliwosć przejścia na drugą stronę - to zapaliły się czerwone światła dla samochodów na przejściu tym z sygnalizacją. Gdyby nie te światła nawet wyjazd z ulic podporządkowanych byłby gigantyczną loterią (puszcza czy nie puszczą). To nie wina mieszkańców Kurowa że są korki w mieście, to wina braku obwodnicy puszczajacej ruch tranzytowy poza centrum.

Popieram truskawę

Światła w Kurowie- to był genialny pomysł.Dają poczucie bezpieczeństwa i komfort przechodzenia przez jezdnię.Press- pomyśl ,kto jest mieszkańcem ,a kto gościnnie korzysta z przejazdu przez ulicę.Ciekawe czy byłbyś tego samego zdania ,gdyby przez Twoje mieszanie latali dzicy lokatorzy ,a ty nie mógłbyś się przebić do kuchni czy łazienki? To przede wszystkim mieszkańcy muszą być bezpieczni- bo są u siebie.Poza tym,jest tak, że inwalidzi czy matki z dziećmi czasami nadrabiają kilkaset metrów żeby skorzystać z tego przejścia , bo jest to jedyne przejście dla tych pieszych , którzy nie mogą przyspieszać czy uciekać. Poza tym, samochody czekają tu najwyżej kilka minut, nie przesadzajmy, że kolejki są tak długie. Coś musi tych pędzących na oślep zmuszać do zdjęcia nogi z gazu- bo kultura jazdy to u nas jest nijaka.W Kurowie "żółte migające" nie zdało egzaminu-kierowcy olewali.Należało więc też ich olać "czerwonym". Polecam takie rozwiązanie dla Markuszowa!!!