Dobrze w Puławach żyć. Dobrze i... umierać
Z blisko 900 respondentów, 57 proc. jest zadowolonych z komfortu życia w mieście, a ok. 22 proc. nie jest zadowolona lub nie ma zdania na ten temat.
I tu odrobina czarnego humoru. Okazuje się również, że w Puławach dobrze…umierać. Miasto może pochwalić się najniższymi w regionie stawkami za korzystanie z cmentarzy komunalnych. Jednorazowa opłata za miejsce grzebalne bije na głowę oferty Lublina, Nałęczowa, Chełma czy Zamościa.
Pokładne za grób ziemny wynosi w Puławach 150 zł, murowany pojedynczy to wydatek 350 zł (w przypadku dzieci opłat nie pobiera się). Grób murowany podwójny (w pionie) – 350 zł, potrójny – 600 zł. Czteroosobowy grobowiec (w poziomie) to wydatek 700 zł.
Dla porównania w Lublinie ceny rozpoczynają się od 470 zł a kończą na 1100 zł. Żeby spocząć w renesansowym Zamościu należy wydać od 800 do 1500 zł. W Radomiu natomiast zastosowano „stawkę promocyjną” dla jedno-, dwu- i trzyosobowych miejsc w wysokości 500 zł.
W Nałęczowie nie ma co liczyć na poczwórny grobowiec rodzinny; miejsc na zabytkowym cmentarzu parafialnym już nie ma, a część komunalna nie imponuje rozmiarami. Dlatego w ofercie pozostają „jedynki, dwójki i trójki”, a ceny zaczynają się od 250 do 375 zł. To i tak lepiej niż w Chełmie. Tam zapłacimy z górnej półki, ale za to sprawiedliwie jednorazowo po 1060 zł.



























Kontakt:
A ilu mieszkańców
A ilu mieszkańców zadowolonych jest ze swojej śmierci?
Ceny są bardzo zróżnicowane, z czego to wynika?
Podajcie jeszcze faktyczne ceny, jakie "obowiązują" w Kazimierzu. Szok!
A weź się targuj w takiej sytuacji jak masz pochować bliską osobę...
oficjalnie na Piaskowej miejsc juz nie ma
oficjalnie na Piaskowej miejsc już nie ma na nowe groby , lecz jednak jeszcze się zdarzy że zostanie wygospodarowany plac na nowy pochówek - jakie stawki wtedy wchodzą w grę ??? :)
"wedrowycz", ja byłbym zadowolony
gdybym mógł sam zadecydować o swojej śmierci oraz miał możliwość otrzymania odpowiednich środkow, aby była szybka i bezbolesna ;-) _ _ _ "majka" nadzieja jest w zmianie przepisów. Projekt nowelizacji obecnie obowiazujacych przewiduje, że po skremowaniu nie trzeba bedzie urny z prochami chować na cmentarzu. Odpadną więc koszty pochówku i być może ci, co teraz zdzieraja ze zmarłych skórę, będą musieli spuścic z tonu i ceny, aby być konkurencyjnymi ;-)
"Gruby"..a kto Ci broni decydować o własnej śmierci?
@Gruby:Mało to drzew w Puławach?