Dlaczego Budka Sulfera nie zagrała? Muzycy obwiniają organizatorów
Charytatywna impreza miała się odbyć w ubiegłą sobotę. Ale dzień wcześniej pojawił się oficjalny komunikat, że gwiazdorzy do Puław nie przyjadą. – Sprzedaliśmy za mało biletów – tłumaczy Leszek Wojtowicz z Puławskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych „Razem", które organizowało koncert. Patronat nad nim objął m.in. Grzegorz Lato, prezes PZPN.
Wejściówka kosztowała 100 zł. Na trzy dni przed występem rozeszło się ich niewiele ponad 200. Tymczasem sala w Puławskim Domu Chemika może pomieścić ponad pół tysiąca widzów. – Zgodnie z ustaleniami, Budka grała za darmo. Ale musieliśmy pokryć m.in. koszty przejazdu zespołu, wynajmu sali, nagłośnienia i oświetlenia – dodaje Wojtowicz.
Wszystkie pieniądze ze sprzedanych biletów byłyby przeznaczone właśnie na ten cel, a dla powodzian nie zostałoby praktycznie nic. Dlatego zapadła decyzja o odwołaniu koncertu. – Mogę tylko przeprosić wszystkich, którzy już kupili cegiełki – mówi Wojtowicz.
Co na to Budka? – Nie pamiętam, kiedy ostatnio zdarzyła się taka sytuacja, że na nasz koncert nie sprzedano wszystkich biletów – przyznaje Tomasz Zeliszewski, menadżer zespołu. – Ktoś tu zawalił z dystrybucją wejściówek, bo nie wierzę, że nie znaleźli się chętni. Tym bardziej, że cel był szczytny. Przykro nam, bo chcieliśmy pomóc. Jest nam też głupio wobec tych ludzi, którzy czekają na tę pomoc, ale wina nie leży po naszej stronie, tylko organizatorów.
Cegiełki na koncert można było nabyć jedynie w kasie POK Dom Chemika. Nie rozprowadzano ich w innych miejscach. Stowarzyszenie „Razem" nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. – Zrobiliśmy szeroką akcję reklamową, między innymi w lokalnych mediach. Mieszkańcy Puław i powiatu na pewno wiedzieli o koncercie, bo tej informacji nie dało się nie zauważyć – twierdzi Wojtowicz.
• Dlaczego w takim razie koncert się nie odbył?
– Po prostu okazało się, że nie było nim dużego zainteresowania, jak się spodziewaliśmy.
Suflerzy są zawiedzeni. Zapowiadają, że w styczniu sami zorganizują charytatywny koncert na rzecz powodzian z Janowca. Ale już nie w Puławach, a w Lublinie. Występ miałby się odbyć w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego lub w sali Polskiego Radia Lublin. – Chcemy zaprosić do wspólnego grania także innych muzyków – mówi Zeliszewski.



























Kontakt:
Święta za pasem...
100zł to dużo za dużo,zwłaszcza w grudniu,gdzie ludzie spłukują się do reszty żeby jakoś te Święta urządzić.
Bez przesady
@press27:Nie pisz takich bzdur bo jeszcze ktoś uwierzy, że taka bieda, że na święta ludziom kasy nie starcza i sie spłukują żeby karpia kupić. Rzygać się chce na takie gadanie, może po prostu Ty w Bangladeshu mieszkasz albo na Haiti (bez obrazy dla tych państw) ??
Na koncert charytatywny z biletami po 100, co jest w tym wypadku kwotą akurat, idą ci którzy chcą i MOGĄ pomóc powodzianom. I na 100% jest ich więcej niż 500 osób w skali Puław. D.. dał organizator i nie rozdysponował odpowiednio biletów.
Niemniej skandalem jest, że Dom Chemika chciał kasę za salę, nagłośnienie i co tam jeszcze. Do diabła ta sala stoi pusta i trzeba ją ogrzewać przez większość dni w grudniu, pracownikom też płąci sie pensje z etatu nie za imprezę. Taka impreza nie obciąża dodatkowo Domu Chemika finansowo i powinna jego dyrekcja udostępnić salę za free. Było by wiecej dla powodzian.
........
Ło matko.... zbywa pieniązków? Gratuluję i zazdroszczę. Może się pochwalisz przeciętny zjadaczu chleba utrzymujący rodzinę gdzie tak zarabiasz, że Ci zbywa 100zł w przeddzień Świąt?
........
@KSW:Pracuje - po prostu uczciwie i ciężko zasuwam, robie to w swojej własnej firmie już od chyba 20 lat.
Powtórzę jeszcze raz...
Takie koncerty w takiej cenie to tylko w Warszawie, albo już nawet w Lublinie... U Nas nie ma do tego pieniędzy. Myślę że mniejsza kwota byłaby odpowiednia... I więcej ludzi przyszłoby, a co za tym idzie więcej pieniążków oddano by powodzianom ...
Myślę jednak, że BS ma rację!
W przypadku takich koncertów należało się trochę "postarać"! Pochodzić po firmach i próbować w ten sposób rozprowadzić. Jeden punkt sprzedaży to stanowczo za mało! Liczenie tylko na to, że skoro jest to BS to będą kolejki przed kasami... jedną kasą(!) jest błędem!
..
@Jotgie:Oczywiście że tak. Jak sie robi taką imprezę to ze swojej strony trzeba sie dobrze zaangażować, popracować a nie na odwal bo to za darmo to co sie wysilać. Tego typu impreza jest z założenia "celowana" w konkretnych ludzi. Trzeba było wybrac sie do dyrekcji ZA, Piwetu, Iungu, Termochemu, PSM i innych dużych firm. Tam by był zbyt na cegiełki - i nawet jak by część nie miała zamiaru iść to cegiełki by kupili. I co tu gadać ze 100 dużo - tak ma być - impreza charytatywna ZAWSZE kosztuje o wiele wiele drożej niż bilet na identyczną imprezę tylko normalną.
Ale tak to jest - jak się najpierw robi potem myśli a nie na odwrót.
Koncert
Wydaje mi się że 100 zł to jednak dużo, gdyby chciała się wybrać np. cała rodzina 4-osobowa no to jednak duży wydatek, nie dziwmy się że tak mało sprzedano.
Panie topos, gratuluję firmy
Panie topos, gratuluję firmy i podziwiam uczciwość. W naszym mieście ciężko rozwinąć skrzydła początkującym i nie myślą o BS tylko o inwestycji. Że ciężko pan pracuje uwierzę. Ale uczciwie to jeszcze nikt się własnej firmy nie dorobił. Ale skoro, to mógł pan rzucić pomysł sponsoringu z kilkoma swoimi znajomymi, bo z tego co Pan napisał chyba tylko przedsiębiorców Pan uważasz. A moim zdaniem BS zawaliła bo mogła przyjechać tak czy siak. Ale im rozgłos w głowie. Bez szczytnych celów nie będzie koncertowania? Dinozaury już dawno wymarły. I to samo czeka BS.
Sam pomysł koncertu był
Sam pomysł koncertu był bardzo fajny choć wejściówki jednak nie na każdą kieszeń. Jeżeli przy sprzedanych 200 cegiełkach pieniędzy wystarczyło jedynie na pokrycie kosztów organizacji koncertu to chyba jednak z organizacją coś nie tak....
No właśnie: 20000 PLN za
@emka:No właśnie: 20000 PLN za organizację? Kurcze, chyba mam ochotę zająć się showbiznesem. Do tej pory nie brałem tego pod uwagę bo w Puławach to miałem do czynienia np. z koncertami The Bill'a - zespół chyba dość znany, w każdym razie porównywalny pod tym względem z Budką Suflera, bilety były bodajże po kilkanaście złotych, a publiczności chyba mniej niż setka. Jak takie rzeczy mogą się opłacać???
nieudany koncert
jeszcze raz o nieodbytym koncercie Budki Suflera w Puławach. Impreza miala miec cel charytatywny (zbiórka kasy dla powodzian z Janowca)To bardzo szczytny cel. Tymbardziej niezrozumiałe jest ze jakas Wice z POK żądała dużej kasy za sale wiowiskową i obsługę imprezy. Gdyby imprezę organizował Prezydent i UM to ta Wice za sale nie wzięła by ani grosza. Takich przykładów jest mnóstwo w ciągu mijającego roku . Tą impreze organizowało byc moze troche nieudolnie Stowarzyszenie założone m.in. przez pana Starostę . Budka miala zagrać ale dużo wczesniej w trakcie kampanii wyborczej, ale cos nie wypaliło . Być może służby prezia były czujne - stąd koszty za salę itd. Stówka za bilet to przesada. na przyszlosc moze lepiej byloby zoganizowac ta impreze w Hali Sportowej (Bilety np po 30 zł). Przyszłoby pięciokrotnie więcej publiki niz do POK. O kurcze zapomnialam... z Halą tez bylby klopot i blokada, bo tam słuzby tez dzialaja. Szkoda Budki, Szkoda Sławka, nie zagrał na koncercie i fotel przegrał... , ale jeszcze wszystko przed nim za 4 lata.
Walczył o fotel cynicznymi manipulacjami i kłamstwami
Pan Bóg go za to pokarał!
Szkoda, że rykoszetem oberwała "Budka...." :-(((