Czas przerwać milczenie
W związku z tym, że nadal jesteśmy ignorowani przez Rząd i Parlament R.P. postanowiliśmy zaostrzyć formę kolejnego protestu. Teraz spotykamy się na kolejnym proteście przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie 09.09.2011r. o godz.11.00 i tam ustawiamy się z namiotami i będziemy tam siedzieć aż do skutku. Czas przerwać milczenie i zacząć upominać się o prawa O.N. w sposób bardziej radykalny.
My opiekunowie osób i dzieci niepełnosprawnych nie mamy takiej siły jaką dysponyją protestujący zrzeszeni w związkach zawodowych, nas nie popierają żadne związki i nawet do takowych nie możemy należeć. Jesteśmy pozostawieni sami sobie i z naszymi kłopotami i problemami.
Szkoda, że musi się to wszytsko odbywać kosztem naszego zdrowia i zdrowia naszych dzieci, ale skoro nikt nie chce nas wspierać w naszych działaniach to musimy to robić sami. Bo kiedy nas zabraknie przyszłość i los naszych podopiecznych będzie bardzo niepewny i nie wiadomo jakie będzie ich dalsze życie. Dlatego też zapraszam wszystkich którym nie jest obojętny los niepełnosprawnych na kolejny protest.
Więcej informacji na Forum "RodzinyON" oraz pod numerem telefonu: 515 141 423.

























Kontakt:
Panie Henryku mnie interesuje
Panie Henryku mnie interesuje jedna rzecz. Ile razy byl pan zatrzymywany/wyprowadzany przez policje z roznych miejsc bedac pod wplywem alkoholu? Z tego co wiem bardzo wiele razy. Narzeka pan na sytuacje finansowa, a nie stroni pan od alkoholu i wtedy "wlacza sie" panu narzekanie. Nie twierdze, ze pana sytuacja jest dobra, ale uwazam ze bylaby lepsza gdyby unikal pan alkoholu.
Do brandsterboy
@brandsterboy:To może brandsterboy pofatyguje się o sprawdzenie tego w Komendzie Miejskiej w Puławach, myślę, że nie będzie problemu z otrzymaniem informacji na ten interesujący temat, jeżeli jednak by były to może udamy się tam razem i sprawdzimy, aby to podać do publicznej wiadomości. Czekam na podanie daty i godziny. Aż sam jestem ciekaw ile to będzie - cytuję "Z tego co wiem bardzo wiele razy."???
Ariel
Nikt nie pójdzie do Komendy Powiatowej Policji w Puławach, a nie Miejskiej i nie będzie się dowiadywał o Twoje "sukcesy i porażki" bo nikt nie udzieli takich informacji osobie prywatnej. Bo jest Ustawa o Ochronie Danych Osobowych. I z tego co się nie mylę (bo miałem taka sytuację) to dostaniesz odpowiedź, że udzielają odpowiedzi Prokuraturom oraz Sądom.
No więc chyba napisałem wyraźnie...
@dzidek75:że jestem gotowy na wspólną wizytę z zainteresowanym i przy nim uzyskać dane odnośnie interwencji kiedy to wiele razy wyprowadzano mnie pijanego z różnych miejsc! A może jeszcze ktoś jest bardzo zainteresowany to zapraszam - mój numer telefonu jest podany. Czekam więc na telefon i wspólnie to sprawdzimy jak to w końcu jest. Bo kłapać bez pokrycia to każdy potrafi!!! Fakty panowie oszczercy - FAKTY proszę.
Ariel
@ariel:Tobie też nie dadzą i wiesz o tym dobrze.
Chociażby przychodnia przy
@ariel:Chociażby przychodnia przy ul. Partyzantów, czy Biuro Poselskie Posła na Sejm RP Małgorzaty Sadurskiej. Zaprzeczysz, że interweniowała Policja? Zaprzeczysz, że nie byłeś trzeźwy? Zaprzeczysz, że zakłócałeś ład i porządek publiczny?
ZAPRZECZAM!!!
@brandsterboy:I jeszcze raz zaprzeczam. Nigdy w żadnym biurze poselskim nie interweniowała policja, natomiast straszono mnie wezwaniem policji, bo jak się nie ma argumentów dla petenta na jego zapytania to wtedy straszy się policją, albo twierdzi, że petent obraża i trzeba go wyprosić tak jak na ostatnim posiedzeniu jednej komisji rady miasta.. W przychodni była policja, ale to ja sam wezwałem policję ponieważ lekarz będąca na dyżurze nie chciała wypisać dziecku recepty na antybiotyk, a syn miał zapalenie uszów. Ta sama policja była też tego samego dnia w szpitalu gdzie sami kazali się udac na SOR i gdzie złośliwy i ordynarny lekarz wypisywał tą receptę trzy i pół godziny. I zapłaciłem mandat za to, że powiedziałem głośno, że taką służbę zdrowia to ja mam w d...! Jednak w żadnym z tych przypadków nie byłem pod wpływem alkoholu więc nie kłam dziecko i nie oczerniaj bez podstawnie, bo możesz się przejechać za takie insynuacje. I może wypadałoby teraz powiedzieć przepraszam...
Ariel
@ariel:Z tego co czytam to niezły z Ciebie kogut. I nie strasz, ze ktoś się może przejechać za insynuacje, bo od straszenia to są duchy.
Brandsterboy
@brandsterboy:Jeżeli już to spokój i porządek publiczny:)
Ariel
Trzymam kciuki i życzę "siły przebicia"przez społeczną "znieczulicę "i nie tylko społeczną .
Pozdrawiam.Siwy71.
Dzięki za wsparcie.
@siwy71:I też pozdrawiam.
Ariel
Życzę dużo siły. Powodzenia. Kto nie pchał nigdy wózka inwalidzkiego niech milczy i dziękuje Bogu, że nie musi.
Dziękuję.
@kropkaka:I pozdrawiam serdecznie. To mi jeszcze dodaje siły do zrobienia czegoś na lepsze.
obawiam się,
że podobnie jak w czerwcu zostaniecie nabrani przez "kiwaczka", ale powodzenia ;)))
ps.
premier w 2009 r. obiecywał, iż w ciągu trzech lat wypracowane zostaną możliwości podniesienia świadczenia pielęgnacyjnego do najniższej krajowej pensji (obecnie 1386 zł brutto)
No tak typowa empatia w stylu
@godziemba:No tak typowa empatia w stylu Ględzięby, udając zatroskanie o dzieci niepełnosprawne musi wtrącić swój politykierski interes, -"kiwaczek" was nabierze. Zapomniałeś tylko Ględziebo dodać jaki wysokość zasiłku oferował rząd przed "kiwaczkiem" czyżby 420?
Może kot bazyl ma podejrzane pochodzenie i nie rozumie co pisał Ariel w swoim artykule, apelu, ale wydaje mi się że prosił o poparcie poprzez czynne uczestnictwo w organizowanym proteście. a tu jak czytam wypowiedzi co niektórych to przychodzi mi do głowy wierszyk biskupa Ignasia który kończył się tak
"- Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły........
Życie z niepełnosprawnym
Życie z niepełnosprawnym dzieckiem jest niewyobrażalne dla kogoś, kto sam tego nie doświadczył. Tak naprawdę ocenić to mogą tylko rodzice takich dzieci. Ja także uważam, że Państwo powinno bardziej pomagać w leczeniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych, ale przede wszystkim poprzez rozszerzanie zakresu świadczeń rehabilitacyjnych, refundowanych przez NFZ, większą dostępność takich świadczeń, czy też dofinansowanie sprzętu rehabilitacyjnego, medycznego, lub różnego rodzaju protez.
Obejrzałem stronę, do której odsyła Ariel. Mam jakieś takie - niestety - mieszane uczucia ... Wy koncentrujecie się na wysokości zasiłków rehabilitacyjnych i rent socjalnych - to jest dla was najważniejsze, stawiacie to na pierwszym miejscu swoich żądań i głównie na podwyżkę tych świadczeń szukacie argumentów. Czyli chcecie więcej PIENIĘDZY, PIENIĘDZY i PIENIĘDZY. Chcecie głównie POMOCY SOCJALNEJ - i to nie przede wszystkim dla dzieci, tylko dla RODZIN dzieci niepełnosprawnych ...
Ja osobiście uważam, że pomoc wszelkiego rodzaju powinna być ukierunkowana na OSOBĘ NIEPEŁNOSPRAWNĄ, a nie na jej RODZINĘ. Wiem, że cała rodzina też potrzebuje pomocy, ale kierowanie większych kwot pieniędzy dla rodzin może w wielu przypadkach rodzić lub wręcz pogłębiać różne sytuacje patologiczne, gdzie z otrzymywanych od Państwa pieniędzy konkretna osoba niepełnosprawna niewiele ma pociechy, bo te pieniądze są przeznaczane na coś ZUPEŁNIE INNEGO ...
W wielu rodzinach, posiadających niepełnosprawne dzieci, przynajmniej jedno z rodziców pracuje, czy też w inny sposób stara się zarabiać na poprawę sytuacji materialnej rodziny (chociażby przez tworzenie czegoś i sprzedawanie swojej twórczości). Są jednak rodziny, dla których posiadanie niepełnosprawnego dziecka staje się swojego rodzaju "alibi" do narzekania na cały świat, rezygnacji nawet z prób zarabiania własnymi rękami, a w zamian za to do żądań coraz wyższych zasiłków i rent socjalnych. Mam nadzieję, że ruch, który organizuje Ariel, nie ma na celu popierania takich właśnie osób ...
Szanowny oltom.
@oltom:Tak masz całkowitą rację, że wsparcie powinno być większe i ze strony NFZ na refundację sprzetu do rehabilitacji i na zwiększaniu dostępności do takich miejsc gdzie dziecko jest rehabilitowane. tak nie jest. Nie ma żadnego spójnego systemu wsparcia i pomocy dla takich rodzin i osób. Wyobraź sobie, że rodzic za rezygnację z pracy ponieważ musi być przy dziecku czy dorosłej już osobie niepełnosprawnej 24 godziny na dobę otrzymuje tylko 520zł i to dopiero od 2009 roku. Wcześniej była to kwota 420 zł. która nie była waloryzowana przez 8 lat. Natomiast istnieje ustawa która gwarantuje waloryzację co 3 lata. Nawet tego rząd nie dotrzymywał. Pytanie nasuwa się samo dlaczego co 3 lata skoro renty i emerytury są waloryzowane co rok. Teraz postaw się w sytuacji rodziny, która ma niepełnosprawne dziecko i jeden z rodziców nie pracuje bo sprawuje opiekę natomiast drugi otrzymuje pensję na poziomie 1500zł i policz koszty leczenia dziecka, wyjazdów na konsultacje, rehabilitację, zakup niezbędnego zaopatrzenia i co zostanie?!? A gdzie reszta, czyli opłaty za czynsz, prąd, gaz i inne? Teraz przełóż to na rodzinę gdzie jest dwoje takich dzieci lub więcej i co wtedy. Ustawa stanowi tak, że świadczenie należy się tylko jedno, beż względu na ilość osób niepełnosprawnych w rodzinie, czyli mając troje takich dzieci, a takie przypadki znam osobiście opiekun dostaje 520zł za opiekę i na pozostałe tylko 153zł. I co wtedy ma zrobić z taką oszałamiającą kwotą pieniędzy??? Natomiast koszt utrzymania takiego dziecka w DPSie to kwota od 3500zł do nawet 5000zł w zależności od standardu ośrodka. Ustawa o lecznictwie mówi, że pieniądz idzie za pacjentem więc jak to jest, że na utrzymanie w DPSie musi się znaleźć taka kwota natomiast rodzica zbywa się kwotą 520zł?!? Wyrok Trybunału Konstytucyjnego też jasno stwierdził, że to świadczenie nie jest żadnym aktem łaski, ani jałmużną tylko ma rekompensować utracone dochody z tytułu rezygnacji z pracy. Natomiast jak jest w rzeczywistości najlepiej wiedzą ci którzy borykają się z tym na co dzień. Jest też zapis w Konstytucji R.P. który takim rodzinom i osobom gwarantuje szczególną opiekę ze strony państwa. Jednak nadal jest to tylko pusty zapis. Ja ze swojego doświadczenia i tego co widzę w kontaktach z takimi osobami powiem wprost, że po kilku latach takiej opieki, człowiek ma wszystkiego dość i często zastanawia się czy nie lepiej zrzucić tego na państwo. Bo kiedy trzeba siedzieć w domu 24 godziny na dobę, kiedy cały swiat kręci się tylko wokół wizyt w szpitalach, kiedy nie ma czasu na jakieś życie towarzyskie, kiedy nie zapraszasz znajomych, bo krępują się widząc chore dziecko, które dla wielu jest jakieś inne i może nasze też się zarażą, to człowiek ma wszystkiego dość i sam wymaga leczenia psychiatrycznego, żeby nie zwariować w tym zwariowanym świecie. Nasze działania zmierzają do kompleksowych zmian w systemie opieki i leczenia O.N. Te zmiany zapowiadały kolejne rządy z obecnym i jakoś tylko na obietnicach się to zawsze kończy. Więc jak długo można dawać się wodzić za nos i pozwalać na oszukiwanie i takie traktowanie.?!? Sory, że tak pesymistycznie, ale takie jest teraz życie opiekunów i ich podopiecznych.