Umowa na finansowanie przez miasto Twojego Radia Puławy skończyła się 31 marca. I dopiero tego dnia została przedłużona na kolejny miesiąc. Dlaczego umowa została podpisana tak późno? Umówione na wcześniejszy termin spotkanie z prezesem Polskich Fal Średnich nie doszło do skutku. – Prezes tłumaczył, że z powodu opadów śniegu nie było możliwości do oglądania nowej lokalizacji dla masztu radiowego – mówi Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław.

 

Na szczęście śniegu już nie ma, bo w tym miesiącu prezes Polskich Fal Średnich musi sformalizować sprawę przeniesienia masztu ze stadionu. Nadajnik może zostać zainstalowany na kominie szpitalnym. Ze stadionu nadajnik musi zniknąć, bo wkrótce zacznie się jego remont.

 

Ale zdaniem części radnych, którzy decydują o pieniądzach na radio, formuła jego funkcjonowania jest zła. – Muzyka jaką prezentuje to radio to żenada. Poza tym miasto nie ma z rozgłośni żadnych korzyści – uważa Leszek Gorgol (PO), szef komisji promocji.

 

Dlatego jego zdaniem za robienie radia powinna się zabrać sama młodzież, bez udziału spółki Polskie Fale Średnie. – Wielokrotnie sugerowałem, że współpracę ze spółką trzeba przeciąć raz a dobrze, a może znajdą się lepsze pomysły na funkcjonowanie radia – dodaje Gorgol.

 

– Nie interesuje mnie, co radni mają do powiedzenia w sprawie radia – odpowiada Czesław Fliśnik, prezes spółki PFŚ. – W radio możemy usłyszeć wywiady ze społeczeństwem, przekazujemy lokalne informacje, a resztę godzin przeznaczamy na formę edukacyjną dla młodzieży – dodaje.

 

I mimo krytyki części radnych miasto nie zamierza w żaden sposób wpływać na zmiany w radio. Mimo, że tak naprawdę nie wiadomo ilu w tej chwili ma słuchaczy. – W chwili kiedy pojawiły się informacje, że radio może przestać istnieć, otrzymywaliśmy telefony w jego obronie. A jeżeli są słuchacze którym na radio zależy, to ze wszechmiar jest pożyteczne – uważa Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław.

 

– Poza tym radni przeznaczając pieniądze na radio w budżecie zdecydowali, że chcą jego funkcjonowania – dodaje Wójcik.

 

Jednak nawet w radzie radio ma swoich zwolenników. – Nie można niszczyć inicjatywy młodych ludzi – uważa Anna Dzierżawska (Porozumienie Samorządowej Prawicy Puławskiej). – Są w Puławach klasy medialne i dziwię się, że niektórzy nauczyciele będący nawet radnymi nie korzystają z radia jako możliwości praktycznej nauki zawodu.

 

Urząd Miasta płaci co miesiąc na działalność radia 2,6 tys. zł.