drukuj

Cisy Nałęczów nie mają pieniędzy na transfery

Fragment sobotniego sparingu Cisów z Lewartem

Sumy 8 tysięcy złotych żądają od Cisów Nałęczów działacze Victorii Parczew za oddanie dwóch piłkarzy: Mateusza Białackiego i Macieja Borowińskiego. Jeśli nie spuszczą z ceny, to obaj zawodnicy nie zagrają w rundzie wiosennej w barwach beniaminka IV ligi.

W sobotę, na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Puławach, piłkarze Cisów rozegrali kolejny sparing w ramach zimowych przygotowań do rundy rewanżowej rozgrywek IV ligi w sezonie 2009/10. Sprawdzian nie wypadł udanie, bo nasi zawodnicy przegrali 1:3. Jedynego gola dla Cisów strzelił Kamil Dudek.

 

W naszej drużynie z różnych przyczyn zabrakło w tym sparingu Mateusza Tupaja, Dominika Malesy, Tomasza Sekreckiego i Marcina Polaka. Osobną kwestią jest absencja Pawła Kadłubowskiego, który zmaga się z kontuzją kolana. Wiele wskazuje na to, że na boisko może wrócić dopiero pod koniec kwietnia.

 

W składzie nałęczowian pojawił się bramkarz Krystian Burek z Unii Bełżyce. – Wszystko jest na dobrej drodze żeby grał u nas wiosną – mówi Andrzej Depta, trener Cisów. – Mam nadzieję, że Unia nie postawi wygórowanych warunków za jego przejście.

 

Burek byłby alternatywą dla Kamila Gołębiowskiego, choć obaj są po kontuzji i mają równe szanse na miejsce w podstawowej jedenastce. W zawieszeniu jest obecnie sprawa przejścia do Nałęczowa Mateusza Białackiego i Macieja Borowińskiego z Victorii Parczew. Obaj piłkarze nie zagrali w sparingu z Lewartem. Białacki trenuje już z Cisami od ponad miesiąca, Borowiński dołączył do drużyny dwa tygodnie temu.

 

Co będzie dalej ze wspomniana dwójką, nie wiadomo. Victoria zażyczyła sobie bowiem za wydanie ich kart w sumie 8 tys. złotych (5 tys. zł za Borowińskiego i 3 tys. za Białackiego). – Jak na tę ligę to przesadzone kwoty, których nie jesteśmy w stanie przyjąć. Będziemy jeszcze rozmawiać, ale jeśli Victoria nie spuści z ceny to nic nie wyjdzie z pozyskania tych graczy – komentuje trenera Depta.

 

W najbliższą sobotę Cisy mają w planach sparing z Lublinianką. Będzie to ostatni sprawdzian nałęczowian przed inauguracją rundy wiosennej w IV lidze (20-21 marca). Pierwszy mecz zespół z Nałęczowa gra na wyjeździe z Janowianką Janów Lubelski.

 

Lewart Lubartów – Cisy Nałęczów 3:1 (2:0)

Bramki: Maleszyk (15), Mitura (25), Korzeniowski (70) – Dudek (50).

Cisy: Gołębiowski – Lenartowicz, Perduta, Niezbecki, Paluch, Kamiński, Staniecki, Plewiński, Adamczyk, Dudek, Zgierski oraz Burek, Gieroba.

Zdjęcia

  • Fragment sobotniego sparingu Cisów z Lewartem

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
press27
press27 czw., 2010-03-11 19:20

Nałęczów chce przyjmować piłkarzy podczas Euro 2012

a paru tysięcy dla swoich nie mają...obciach.

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
Gruby
Gruby czw., 2010-03-11 19:32

IV ligowi handlarze żywym towarem??

Wkrótce nawet trampkarzy bedą kupować zamiast szkolić i wychowywać :-((( _ _ _ "press27" kupowanie jakichś popaprańcówe z IV ligi to wydatek. _ _ _ Goszczenie druzyny uczestniczącej w EURO 2012 to zarobek - duży zarobek. _ _ _ No ale to trudne do zrozumienia dla genetycznych malkontentów oraz post i neokomunistów ;-)))*;-)))

„Gruby” - * - CETERUM CENSEO KACZYZM ET ZIOBRYZM ESSE DELENDAM!!!