drukuj

Ciekawa wystawa w Domu Chemika

aut. J. Casselius

W sobotę w Domu Chemika otwarta została wystawa godna polecenia.

tekst: Uta Przyboś ( z katalogu wystawy)

 

malarstwo

Joanna Casselius,

Anna Lenkiewicz,

Alina Oksza - Orzechowska

Ewa Siemińska

 

Cztery kobiety wobec świata. Cztery artystki, czyli osoby, które dzięki sztuce mogą ujarzmić żywioły: wody, ognia, ziemi i powietrza. Bo artysta ma daną tę łaskę, że może się bronić przeciw nicości. Może stanąć twarzą w twarz z widzialnym i utrwalić chwilę, chwilę piękna, drgnienie emocji.

 

Joanna Casselius, Anna Lenkiewicz, Alina Oksza-Orzechowska i Ewa Siemińska są dojrzałymi artystkami: posiadają warsztat, który w malarstwie zdobywa się wytrwałą pracą, innej drogi nie ma. Dzięki latami zdobywanym umiejętnościom można coraz głębiej i coraz lepiej wyrazić w sztuce to, czego inaczej nie da się przekazać. Artystki wierzą w sens malarstwa, w cudowne możliwości pozornie zwykłej kolorowej powierzchni.

 

Spotkały się, żeby wspólnie wystawić swoje prace, bo łączy je podobne podejście do malarstwa. I wydaje się, że też do tego, co w życiu uważają za ważne.

 

Wszystkie cztery tworzą obrazy, które można nazwać pejzażami choć niekiedy są to raczej pejzaże wewnętrzne. Nie ma w nich zbędnych detali, często bliskie są abstrakcji dzięki czemu udaje im się wyjść poza widzialną doczesność. Stając przed kolejnymi obrazami stajemy przed pięknem świata, który jest obrazem dalszego Piękna. Malarkom udaje się przekroczyć granice widzialnego.

 

U Ewy Siemińskiej w pejzażach jest jeszcze ślad człowieka, migają wioślarze, na rzece unosi się łódź, ale wszystko ogarnia przestrzeń ukazana za pomocą zdecydowanie kładzionych barwnych plam koloru. Wrażenie przestrzeni potęguje jeszcze podłużny format obrazów, czujemy, że ciągnie się dalej, w nieskończoność. Na wielu pracach pojawia się rzeka, wcześniej powstał cykl „Ziemia". Malarkę interesuje problem ruchu i bezruchu, tego co wieczne i tego, co przemijalne. Żywioły przenikają się, zamieniają w barwy, a więc są ujarzmione.

 

Joanna Casselius w subtelnych pastelach (suchych i olejnych) ukazuje ziemię czasem poprzez mały tylko fragment: grupę kwiatów na łące, kiedy indziej pejzaż ciągnie się aż po daleki horyzont. W powietrznych widokach światło ściera się z mrokiem. Niebo rozwierane jest światłem. Widzimy powierzchnię obrazu, ale dzięki umiejętności i wrażliwości artystki widzimy więcej: piękno otaczającego nas świata i stajemy na krawędzi przeczuwanych dalszych światów. Malarka prowadzi nas świadomie: prace noszą tytuły: „Na krawędzi", „Zapowiedź zmiany", „Początek nowego", „Daleko" i choć widzimy, że odnoszą się do natury, mają też znaczenie symboliczne.

 

Anna Lenkiewicz także rozszerza widzialną przestrzeń: maluje akrylem pejzaże zwielokrotnione, na jednym obrazie, wyraźnie oddzielone ramkami, pojawiają się zanotowane widoki, dostrzeżone, zapamiętane z różnych punktów widzenia. Mocne plamy barw określają przestrzeń. W pastelach daje się odczuć namiętność do piękna ziemi i krągłości wzgórz, świecenia nieba nad horyzontem. Artystka wydobywa świat z mroku: na ciemnym papierze kładzie olejnymi pastelami światło, z ciemności wydobywa nadzieję. Tworzy też niewielkie rzeźby - dawne zabawki syna - próbując zakląć czas?

 

Anna Oksza - Orzechowska przedstawia „Pejzaże świetlne": widzimy barwy, które dane jest nam znaleźć w tym świecie, ale następny cykl nosi tytuł: „Pejzaże wieczne". Nie ma już powierzchni płótna, olejnej farby, nie ma linii horyzontu ziemi, nie ma nawet nieba - jest barwne światło. Światło ściera się ze sobą samym, uzupełnia, barwy czasem miękko przechodzą jedna w drugą, ale czasem są zdecydowanie rozdzielone, jakby składały się z wielu poziomów, tak jak jest wiele poziomów do przebycia zanim dotrze się do głębi siebie, wieczności. Artystka tworzy światło, które oświetla nas z góry, a może oświeca i w górę unosi.

 

Cztery artystki stworzyły bardzo ciekawą, wielowymiarową przestrzeń dla widza, dzięki której może on doświadczać radości patrzenia i dostrzec to, co umyka chwila po chwili. Wystawa jest dowodem na to, że malarstwo jest bezinteresowną, piękną walką. Stałym rozwojem. Daje nadzieję wbrew krzykliwemu światu, a może i Nadzieję.

Zdjęcia

  • aut. J. Casselius
  • aut. E. Siemińska

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać