Chodnik stanął na drodze Puław do piłkarskiej III ligi
Lada dzień na stadionie MOSiR przy ul. Hauke-Bossaka pojawią się robotnicy. Podczas rocznego remontu żadne imprezy sportowe nie będą mogły się tam rozgrywać. Dlatego w najbliższym sezonie piłkarze Wisły Puławy będą musieli rozgrywać swoje mecze na innym obiekcie.
Zaproponowali boisko ze sztuczną nawierzchnią przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 na ul. Kaniowczyków. Na miejscu pojawiła się specjalna komisja z Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, która miała ustalić czy boisko do rozgrywek ligowych się nadaje.
– Ze względu na bezpieczeństwo piłkarzy trzeba zlikwidować albo przykryć sztuczną trawą chodnik z kostki brukowej położony wokół boiska. Poza tym należy zabezpieczyć słupy oświetleniowe, które znajdują się zbyt blisko boiska – informuje Stanisław Sachajko, sekretarz LZPN.
Klub wysłał do władz miasta wniosek w sprawie przeprowadzenia remontu. Zaakceptowała go już nawet komisja sportu, która jednocześnie zawnioskowała do prezydenta, aby znalazł w budżecie 80 tys. zł potrzebne na inwestycję. Okazuje się jednak, że prezydent nie zamierza obiektu remontować.
– Nie będą przeprowadzone żadne prace, które mogłyby doprowadzić do utraty gwarancji na boisko – tłumaczy Magdalena Zarychta, rzecznik prezydenta. – Likwidacja chodnika nie wchodzi w rachubę, bo znajdują się tam m.in. rynny z odwodnieniem. Stanowi on też strefę wejścia na boisko. Poza tym to boisko w założeniu miało być boiskiem treningowym oraz do rozgrywek młodzieżowych i spełnia ono wszystkie normy dla tego typu obiektów – dodaje Zarychta.
Władze klubu od nas dowiedziały się o takim stanowisku urzędu. – Jestem bardzo zaskoczony. Wydaje mi się, że ze strony miasta brakuje po prostu dobrej woli – mówi Andrzej Śliwa, prezes KS Wisła Puławy.
W takiej sytuacji klub będzie musiał szukać boiska poza Puławami. – Chyba będziemy musieli grać mecze w Radzyniu Podlaskim – rozkłada ręce Śliwa.
Zdziwieni są również radni. – To sytuacja absurdalna, miasto powinno zrobić wszystko, żeby doprowadzić do rozgrywek III-ligowych w Puławach. Poza tym chodzi nie tylko o rozgrywki klubu, ale również o bezpieczeństwo każdego dziecka, które tam gra w piłkę – uważa radny Sławomir Seredyn.
Podobnie wypowiada się przewodniczący rady Zbigniew Śliwiński. – W czwartek mamy sesję rady. Wniosek komisji sportu mogą przegłosować sami radni. Tylko trzeba będzie doprecyzować skąd wziąć pieniądze na remont – mówi Śliwiński.
Jeszcze bardziej rozgoryczeni są sami kibice. – Po prawie 20 latach klub wraca do III ligi. Dlatego miastu powinno zależeć na tym, żeby grał w naszym mieście. Jaki jest sens w tym, żeby rozgrywki odbywały się daleko poza miastem – dziwi się Piotr Szymański, redaktor portalu internetowego kibiców Wisły Puławy.
Sesja na której odbędzie się głosowanie w sprawie przeznaczenia dodatkowych pieniędzy na remont boiska przy ZSO nr 1 odbędzie się w najbliższy czwartek o godz. 16 w Urzędzie Miasta.
























Kontakt:
Bo nasze władze nic nie chcą,
Bo nasze władze nic nie chcą, ani 3 ligi w piłkę kopana, ani ekstraklasy w piłkę ręczną. Drogi rowerowe robione po parędziesiąt metrów lub prowadzące donikąd . Bzdurne miasteczko holenderskie na drodze wojewódzkiej gdzie nie pamiętam kiedy był wypadek śmiertelny. I tak wszystko się u nas kręci, ale jaka to gmina nie jest zaje*****.
Dziwna decyzja
@Pepa:Jak dla mnie to bardzo bardzo dziwna decyzja urzędników. Nie po to Wisła po 20 latach awansowała zeby grać wszystko na wyjazdach albo bez kibiców. Bez sens.
Niekompetencja w UM
Kolejna decyzja która pokazuje, że inteligentnych urzędników to niestety jak na lekarstwo w UM Puławy. Boiska nie potrafili zrobić tak by miało odpowiednie parametry a za stadion chcą się zabierać. Ręce opadają....
Grobel systematycznie pogrąża to miasto!
Ale do wyborów już blisko, podziękujemy mu za "wspaniałe miasteczko holenderskie", za hale targową, za betonowe skwerki itd.