Chciał mieć audi, ale nie chciał płacić
O kradzieży zostali poinformowani policjanci. Dyżurny nakazała oszustowi by sam zjawił się na policji.
Kilka minut później na policyjnym parkingu pojawiło się zielone audi.
W środę do mieszkańca Puław na ul. Leśną przyjechał klient z Lubartowa z zamiarem kupna osobowego audi. Kiedy mężczyźni spotkali się w umówionym miejscu, kupujący obejrzał samochód. Panowie uzgodnili sumę, spisali umowę, po czym pojechali do żony sprzedającego by ta jako współwłaściciel pojazdu podpisała umowę sprzedaży.
Mężczyźni wrócili pod blok sprzedającego. Za kierownicą audi siedział już mieszkaniec Lubartowa. Obydwaj panowie mieli pójść do domu sprzedającego by tam dokonać transakcji. Za 17-letniego audi mieszkaniec Lubartowa miał zapłacić 6.800 złotych.
– Kupujący nagle wsiadł do auta i odjechał w nieznanym kierunku – mówi Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.
Sprzedający natychmiast poinformował o całym zajściu dyżurnego policji w Puławach. Opowiedział całą historie, jaka mu się przydarzyła. Podał dane mężczyzny z umowy, jaką wcześniej sporządzili panowie, oraz numer telefonu komórkowego klienta – oszusta.
Policjanci natychmiast przystąpili do działania. – Dyżurny policjant zadzwonił pod podany numer telefonu komórkowego i powiedział mu, że lepiej dla niego będzie jak sam zjawi się na komendzie niż mieliby go przywieźć policjanci – dodaje Koper.
Ku zdziwieniu mundurowych i pokrzywdzonego kilka minut później na parking puławskiej jednostki podjechało zielone audi. Za jego kierownicą siedział klient – oszust.
– Rozmowa dyżurnego okazała się skuteczna, niedoszły nowy właściciel posłuchał się policjanta i sam zgłosił się na komendę. A wszystko dzięki temu, że sprzedający o całym zajściu natychmiast poinformował policję – relacjonuje Koper.
Kupującym oszustem okazał się 37-letni Janusz S., mieszkaniec Lubartowa. Janusz S., trafił już do policyjnego aresztu. Był już wcześniej karany za oszustwa, za które zasądzony ma wyrok w zawieszeniu. Teraz o jego losie zdecyduje sąd. Za ten czyn grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 8.

























Kontakt:
Złodziej idiota ;-)
Wśród tej "grupy zawodowej" też zdarzają się ćwierćinteligenci ;-). Podać dane osobowe i gwizdnąć auto..., i to prawie "pełnoletnie"... . :-)))