drukuj

Bochotnica: Doczekają się swojej hali

Sołtys Edward Skocz (z lewej) i dyrektor szkoły Andrzej Pisula na tle planów hali

Fot. Archiwum

O tą inwestycję mieszkańcy podkazimierskiej Bochotnicy starali się od wielu lat. W końcu dopięli swego. – Warto było walczyć – cieszy się bochotniczanin Piotr Guz.

Hala przy miejscowej Szkole Podstawowej to wieloletnie marzenie mieszkańców Bochotnicy. Budowa obiektu ciągle napotykała na na niespodziewane przeciwności. – Staraliśmy się o nią od przynajmniej dziesięciu lat, a dzieci ćwiczyły na lekcjach w-f na zakurzonym korytarzu. Mieszkańcy wsi za własne pieniądze sfinansowali projekt, ale inwestycja nie mogła doczekać się zielonego światła – podkreśla Guz.

 

Determinacja mieszkańców była tak wielka, że zdecydowali się oni pokryć dużą cześć inwestycji z własnych środków. Na ten cel zadeklarowano sprzedaż należącej do wspólnoty wiejskiej działki – blisko 1,5-hektarowego placu w sąsiedztwie supermarketu przy ul. Lubelskiej.

 

– W końcu się udało – cieszy się sołtys Bochotnicy Edward Skocz. Pierwszy tego typu obiekt sportowy w całej gminie Kazimierz Dolny wybuduje konsorcjum firm z Lublina i Kielc. O realizację tej inwestycji ubiegało się aż 12 wykonawców. Umowa ze zwycięzcą przetargu będzie podpisana jeszcze w pierwszej połowie tego miesiąca. Budynek w stanie surowym ma być gotowy do końca lutego przyszłego roku.

 

Obiekt będzie mieć wymiary 24 na 12 metrów i powierzchnię ponad 770 metrów kwadratowych, a kubatura hali razem z łącznikiem do budynku szkolnego to ponad 5 tysięcy metrów sześciennych. W nowej hali będzie można grać m.in. w siatkówkę i piłkę ręczną. Będą mogły odbywać się tam również gminne imprezy kulturalne i uroczystości.

 

Władze gminy wciąż nie rezygnują z pozyskania na inwestycję dofinansowania ze źródeł zewnętrznych. Po niepowodzeniu starań o dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego zamierzają szukać pieniędzy na przykład w innych programach unijnych, Programie Rozwoju Bazy Sportowej Województwa Lubelskiego lub Ministerstwie Sportu. W grę wchodzą również pieniądze z Totalizatora Sportowego.

 

 

Nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie dofinansowania gmina rozpocznie budowę, nawet jeśli trzeba będzie za nią zapłacić z własnego budżetu. – Jesteśmy zdeterminowani, bo to dla mieszkańców bardzo ważna inwestycja – mówi zastępca burmistrza Maciej Żurawiecki.

Zdjęcia

  • Sołtys Edward Skocz (z lewej) i dyrektor szkoły Andrzej Pisula na tle planów hali

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
MARIO
MARIO ndz., 2010-05-16 13:40

Determinacja

Tylko dzięki wieloletniej determinacji miejscowej społeczności została podjęta decyzja o budowie hali sportowej, hali o której jeszcze w ubiegłym roku burmistrz Dunia mówił iż jest gigantomanią która jest nikomu niepotrzebna. Widać iż zbliżają się wybory i burmistrz Dunia nie do końca pewny jest swojej wygranej... Ma się w końcu czego obawiać, po takim zadłużeniu gminy, sięgającym ponad 40 procent, kto każdy by się obawiał...

press27
press27 ndz., 2010-05-16 14:45

To jest właśnie ta polska samorządność

gdzie inwestycje gminne zwykle kończą się na granicy miasta. Władzom się wydaje,że skoro okoliczne wsie mają prąd,gaz i remizę,to powinni być szczęśliwi i siedzieć cicho.

_______________________________________________________________________ Polska to dziki kraj... tak mawiał ten co go ssał i robił co chciał
korsarz
korsarz ndz., 2010-05-16 20:05

Gdzie Lubelska??

W Bochotnicy niema ulicy lubelskiej. Działka która jest do sprzedania jest na ulicy Nałęczowskiej