Bochotnica: Doczekają się swojej hali
Hala przy miejscowej Szkole Podstawowej to wieloletnie marzenie mieszkańców Bochotnicy. Budowa obiektu ciągle napotykała na na niespodziewane przeciwności. – Staraliśmy się o nią od przynajmniej dziesięciu lat, a dzieci ćwiczyły na lekcjach w-f na zakurzonym korytarzu. Mieszkańcy wsi za własne pieniądze sfinansowali projekt, ale inwestycja nie mogła doczekać się zielonego światła – podkreśla Guz.
Determinacja mieszkańców była tak wielka, że zdecydowali się oni pokryć dużą cześć inwestycji z własnych środków. Na ten cel zadeklarowano sprzedaż należącej do wspólnoty wiejskiej działki – blisko 1,5-hektarowego placu w sąsiedztwie supermarketu przy ul. Lubelskiej.
– W końcu się udało – cieszy się sołtys Bochotnicy Edward Skocz. Pierwszy tego typu obiekt sportowy w całej gminie Kazimierz Dolny wybuduje konsorcjum firm z Lublina i Kielc. O realizację tej inwestycji ubiegało się aż 12 wykonawców. Umowa ze zwycięzcą przetargu będzie podpisana jeszcze w pierwszej połowie tego miesiąca. Budynek w stanie surowym ma być gotowy do końca lutego przyszłego roku.
Obiekt będzie mieć wymiary 24 na 12 metrów i powierzchnię ponad 770 metrów kwadratowych, a kubatura hali razem z łącznikiem do budynku szkolnego to ponad 5 tysięcy metrów sześciennych. W nowej hali będzie można grać m.in. w siatkówkę i piłkę ręczną. Będą mogły odbywać się tam również gminne imprezy kulturalne i uroczystości.
Władze gminy wciąż nie rezygnują z pozyskania na inwestycję dofinansowania ze źródeł zewnętrznych. Po niepowodzeniu starań o dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego zamierzają szukać pieniędzy na przykład w innych programach unijnych, Programie Rozwoju Bazy Sportowej Województwa Lubelskiego lub Ministerstwie Sportu. W grę wchodzą również pieniądze z Totalizatora Sportowego.
Nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie dofinansowania gmina rozpocznie budowę, nawet jeśli trzeba będzie za nią zapłacić z własnego budżetu. – Jesteśmy zdeterminowani, bo to dla mieszkańców bardzo ważna inwestycja – mówi zastępca burmistrza Maciej Żurawiecki.


























Kontakt:
Determinacja
Tylko dzięki wieloletniej determinacji miejscowej społeczności została podjęta decyzja o budowie hali sportowej, hali o której jeszcze w ubiegłym roku burmistrz Dunia mówił iż jest gigantomanią która jest nikomu niepotrzebna. Widać iż zbliżają się wybory i burmistrz Dunia nie do końca pewny jest swojej wygranej... Ma się w końcu czego obawiać, po takim zadłużeniu gminy, sięgającym ponad 40 procent, kto każdy by się obawiał...
To jest właśnie ta polska samorządność
gdzie inwestycje gminne zwykle kończą się na granicy miasta. Władzom się wydaje,że skoro okoliczne wsie mają prąd,gaz i remizę,to powinni być szczęśliwi i siedzieć cicho.
Gdzie Lubelska??
W Bochotnicy niema ulicy lubelskiej. Działka która jest do sprzedania jest na ulicy Nałęczowskiej