Będą podwyżki płac w Zakładach Azotowych Puławy. Blisko końca sporu
W Zakładach Azotowych „Puławy" trwa referendum strajkowe. Pracownicy w głosowaniu decydują, czy chcą rozpocząć strajk. To skutek trwającego od sierpnia ub. roku sporu zbiorowego między związkami zawodowymi, a zarządem spółki. Związkowcy domagają się m.in. 15-procentowych podwyżek dla wszystkich pracowników. Referendum najprawdopodobniej nie będzie jednak wiążące. Są duże szanse, że obie strony wcześniej się dogadają. – Już w trakcie referendum nastąpiło poważne zbliżenie stanowisk. Ostatnie spotkanie odbyło się w piątek i dogadaliśmy treść porozumienia, natomiast nie zostało ono jeszcze spisane – mówi Sławomir Wręga, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w ZA „Puławy".
– Nie możemy mówić o szczegółach, bo jesteśmy między spotkaniami – zastrzega Grzegorz Kulik z Działu Komunikacji Korporacyjnej „Puław". – Ale rzeczywiście, wszystko jest na dobrej drodze do podpisania porozumienia.
Według związkowców pracownicy mogą liczyć 15-proc. podwyżkę. – Wywalczyliśmy też 1200 zł nagrody dla każdego pracownika za dobre wyniki finansowe firmy. Pieniądze mają być wypłacone do 10 marca. To sukces, bo początkowo zarząd proponował 550 zł – mówi Andrzej Jacyna, wiceprzewodniczący Solidarności w ZA „Puławy".
Solidarność w sporze z zarządem już nie jest. Związek wycofał się z niego kilka miesięcy temu. Ale w rozmowach z zarządem biorą udział wszystkie związki. I dotyczą one nie tylko wysokości pensji. – Opracowujemy nowe zasady wynagradzania i wypłacania premii. Ten system będzie dla nich korzystniejszy. Stary był już anachroniczny – mówi Grzegorz Kulik.
Historia konfliktu
W ostatnich miesiącach na linii związki – zarząd mocno zawrzało. We wrześniu ub. roku przed siedzibą spółki odbyła się pikieta w sprawie podwyżek oraz protest przeciwko rzekomemu nękaniu i mobbingowaniu pracowników. Takie zarzuty sformułował Sławomir Wręga. Zarząd uznał to za naruszenie dóbr osobistych i pozwał związkowca do sądu. – Nie wiem nawet czego konkretnie dotyczy pozew, zostawiłem to swojemu prawnikowi – ucina Wręga. Pierwsza rozprawa w marcu.


























Kontakt:
Wszystko idzie w górę, więc
Wszystko idzie w górę, więc nie widzę powodów, by pobory stały w miejscu. Szkoda tylko, że podwyżkami pensji objęci są tylko pracownicy zakładów a podwyżkami cen produktów wszyscy:(
...
@wedrowycz:Niestety to jest polska.
Ale ta podwyżka jest potrzebna, średnia płac niby 5 tyś zł. ale po odjęciu pensji pracowników z wyższych szczebli średnia spada poniżej 2 tyś.
oj nie przesadzaj już bo
@KaCzYOwn3D:oj nie przesadzaj już bo zaraz wyjdzie że na azotach pracują za najniższą krajową
w większości
w większości właśnie tyle zarabiają. 1650 zł podstawy + zmianowe (jeśli oczywiście pracuje na zmiany) wszędzie dobrze gdzie nas nie ma:(
netto czy brutto ? To
@calineczka:netto czy brutto ? To napisz na jakich to stanowiskach jest taka pensja ? bo chyba nie aparatowi i sterowniczy. No chyba, że to są te wyższe stołki w azotach. Zmianowe (jeżeli pracuje na zmiany) to co tak źle w tej pięcio brygadówce :), że prawie więcej wolnego niż pracy. Nie jeden by się chętnie zamienił z wami. I nie pisz zaraz, że to tak ciężko bo piątek światek czy święta w pracy. Moja mama przepracowała całe życie w szpitalu i tez był piatek świątek i święta i jak bym Ci napisał ile zarabiała, a ile ma teraz emerytury to te azoty by każdy w ciemno brał.
Ciekawostka ;-)
30 czerwca 2011 roku Grupa Kapitałowaj Zakłady Azotowe „Puławy” S.A.
zatrudniała ł 4.160 pracowników, z tego 2.626 na stanowiskach robotniczych, a reszta, czyli 1.534 na stanowiskach nierobotniczych
Czyli na jednego kierownika
@Gruby:Czyli na jednego kierownika przypada dwóch pracowników? To już wiemy skąd te wysokie średnie zarobki:)
"wedrowycz", czyżbyś nie zauważył, że mamy XXI wiek?
@wedrowycz:Czasy gdy na jednego inzynietra przypadało tysiąc mięśniaków z łopatami dawno minęły ;-)))
Gruby
@Gruby:Tak ,tak Tylko niech Pan pamięta ,ze dzięki reformie oświaty w wydaniu PO tych inżynierów w Polsce nie ujrzy ,a co do mięśniaków to już widać efekty reform bezrobocie wśród ludzi młodych to 25% ,a Lubelszczyźnie 57 % wszystko dzięki reformie szkół zawodowych .Nauka kończy się dla wielu na liceum ,a gdzie zawód???.... może troszkę szacunku dla jak ich Pan nazywa" mięśniaków "bo ponoć żadna praca nie hańbi ,oczywiście mam na myśli pracę ,a nie donosicielstwo i prywatę ....
.
..."POLSKOŚĆ TO NIENORMALNOŚĆ ..." D. TUSK
Nowy pracownik zewnętrzny na
Nowy pracownik zewnętrzny na melaminie zarabia na początek 2000zł na rękę czyli netto. Tam też mają 5-brygadówkę. Do tego dochodzą różne dodatki, w tym talony na jedzenie itp. Jestem pewien że pracownicy Zakładów na pewno mają dużo lepiej niż ci z zewnętrznej agencji. A po pracy na piwko i tak do emerytury.
...
@Nowy1:Na czym opierasz swoją wypowiedź? Talony na jedzenie? Jakbyś był w temacie to byś wiedział ile są warte, jakie są ceny w STOZAPie. Z Twojej jednak wypowiedzi wnioskuję, że z pracą w ZAP nie masz nic wspólnego, a chcesz zaistnieć siejąc zamęt
heh
@Nowy1:właśnie skąd te przypuszczenia? Pracownikom zewnętrznym nic się nie należy. Zarabiają najniższą krajową. To nie są pracownicy Z.A. więc skąd niby dodatki? Z agencji? Po to są z niej zatrudniani by było taniej. Żadne nagrody itp ich nie dotyczą. Mam kolegę, który jest pracownikiem Z.A.na stanowisku automatyk. Pracuje od 6:00 do 14:00 no chyba, że jest awaria to wiadomo dłużej. Zarabia 2000 zł na rękę i nie ma żadnych dodatków, no prócz tych talonów na jedzenie. 6,50zł dziennie. I ci z agencji zarabiają niby tyle samo?
Korzystałeś z tych talonów na
Korzystałeś z tych talonów na jedzenie? Jeśli znasz temat o sam sobie odpowiesz na to pytanie. A na piwko po pracy każdy może pójść, nie tylko pracownicy ZAP
zawiść
skąd w ludziach taka zawiść?! Zamiast cieszyć się z sukcesów innych, że sobie jakoś radzą, to za każdym razem jak jest temat zarobków na Z.A. to wyzwala się w was taka wrogość, że się tego czytać nawet nie da. Zenek, w żaden sposób nie ujmuję Twojej mamie ciężkiej pracy w szpitalu, ale wytłumacz mi dlaczego inni nie mogą narzekać na swoją ciężką pracę w naprawdę szkodliwych warunkach. Czy inni nie mogą walczyć o wyższe zarobki, by nakarmić rodzinę? Tylko wam się należy? Na Z.A. nie pracuję, ale ich doskonale rozumiem, zresztą jak wszystkich co walczą o godne życie. Całe szczęście, że was nie znam i że nie jesteście moimi przyjaciółmi. To tyle.