drukuj

Baranów: Kradzieży roweru nie było, był pijany rowerzysta

Kategorie: Tagi:
Mężczyzna miał pretensje do dyżurnego policji

Fot. Jacek Świerczyński / Archiwum

W środę przed godz. 22 do puławskiego dyżurnego zadzwonił mieszkaniec Baranowa, który poinformował, że nieznany sprawca skradł mu rower, który pozostawił przy sklepie.

Po niespełna trzech minutach zadzwonił ponownie z pretensjami dlaczego policjanci jeszcze nie przyjechali. Kiedy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres, przeszukali pobliski teren. Kilka metrów dalej odnaleźli rzekomą zgubę. Okazało się, że mężczyzna pozostawił rower w innym miejscu i o tym zapomniał.

Przyczyną kłopotów z pamięcią był stan w jakim mężczyzna się znajdował. Od 29-latka czuć było woń alkoholu. - Kiedy policjanci oddali mu rower przestrzegli, że nie może na nim jechać, tylko musi go zaprowadzić pieszo do domu, bo w innym przypadku popełni przestępstwo - informuje Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.

Mimo ostrzeżeń, 29-latek wsiadł na rower i odjechał. Po kilkudziesięciu metrach policjanci zatrzymali go. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że w organizmie ma 1,3 promila alkoholu.

Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu teraz do 2 lat pozbawienia wolności.

Współpraca: KWP Lublin

Zdjęcia

  • Mężczyzna miał pretensje do dyżurnego policji
redakcja
Autor:redakcjagg: GG2231337

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
paździoch
paździoch czw., 2011-09-22 10:56

Ot!

Chłopek roztropek.

pseudoKotliniak
pseudoKotliniak czw., 2011-09-22 15:41

Baranów

Wbrew powszechnej opini, nie znajdziemy tam żadnego barana.