Baranów: Kradzieży roweru nie było, był pijany rowerzysta
Po niespełna trzech minutach zadzwonił ponownie z pretensjami dlaczego policjanci jeszcze nie przyjechali. Kiedy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres, przeszukali pobliski teren. Kilka metrów dalej odnaleźli rzekomą zgubę. Okazało się, że mężczyzna pozostawił rower w innym miejscu i o tym zapomniał.
Przyczyną kłopotów z pamięcią był stan w jakim mężczyzna się znajdował. Od 29-latka czuć było woń alkoholu. - Kiedy policjanci oddali mu rower przestrzegli, że nie może na nim jechać, tylko musi go zaprowadzić pieszo do domu, bo w innym przypadku popełni przestępstwo - informuje Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.
Mimo ostrzeżeń, 29-latek wsiadł na rower i odjechał. Po kilkudziesięciu metrach policjanci zatrzymali go. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że w organizmie ma 1,3 promila alkoholu.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu teraz do 2 lat pozbawienia wolności.


























Kontakt:
Ot!
Chłopek roztropek.
Baranów
Wbrew powszechnej opini, nie znajdziemy tam żadnego barana.